Archive for luty, 2010
Pojedynki derbowe oznaczają wojnę i często rannych. Rzadko się jednak zdarza, żeby w meczu lokalnych rywali piłkarz doznał poważnej kontuzji po interwencji klubowego kolegi. Takiego pecha miał obrońca Borussii Dortmund Mats Hummels, któremu bramkarz Roman Weidenfeller… złamał szczękę! 21-letni obrońca nabawił się poważnej kontuzji w derby Zagłębia Ruhry. Defensor Borussii Dortmund w 82. minucie chciał powstrzymać w polu karnym napastnika Schalke Kevina Kuranyi’ego. Wtedy do piłki wyskoczył też Weidenfeller. Golkiper wyszedł pewnie, wypiąstkował futbolówkę, ale przy tym wszystkim staranował młodego Hummelsa.
W niedzielę Hummels przejdzie operację w klinice w Bochum. Według lekarza BVB Markusa Brauna młody piłkarz, który w tym sezonie imponował formą, będzie pauzował od czterech do sześciu tygodni.
Derbowe spotkanie zespół Jakuba Błaszczykowskiego przegrał 1:2.
źródło: wp.pl
W meczu 24. kolejki Bundesligi Bayern Monachium wygrał 1:0 z Hamburgerem SV.
Jedyną bramkę meczu zdobył w 78. minucie Franck Ribery.
We wcześniejszym niedzielnym meczu mistrz Niemiec VfL Wolfsburg, wygrał także 1:0 na wyjeździe z Hannoverem 96. Zdobywcą gola dla “Wilków” był Zvjezdan Misimovic. W składzie meczowym Hannoveru zabrakło leczącego kontuzję Jacka Krzynówka.
Liderem z 52 punkami jest Bayern Monachium. O dwa punkty wyprzedza Bayer Leverkusen i o cztery Schalke 04 Gelsenkirchen.
źródło: onet.pl
Piłkarze Bayeru Leverkusen zremisowali u siebie z FC Koeln 0:0, bijąc w ten sposób rekord Bundesligi. W 24 meczach sezonu nie ponieśli jeszcze porażki. “Aptekarze” mają punkt przewagi nad Bayernem Monachium, ale Bawarczycy grają w niedzielę z HSV Hamburg.
Bayer zanotował najlepszy start w historii rozgrywek niemieckiej ekstraklasy. Do tej pory rekord należał do Bayernu Monachium, który w sezonie 1988/1989 nie przegrał 23 pierwszych meczów. Mimo imponującego wyczynu nastroje w Leverkusen po sobotnim meczu z 14. w tabeli FC Koeln są minorowe.
Jesteśmy rozczarowani. Bicie rekordów jest miłe, ale my przede wszystkim chcieliśmy wygrać” – przyznał bramkarz Bayeru Rene Adler.
Najgroźniejszy konkurent jego drużyny – Bayern Monachium – rozegra swój mecz dopiero w niedzielę. Podopieczni Louisa van Gaala podejmą czwarty w tabeli HSV. W przypadku zwycięstwa awansują na pozycję lidera (w tej chwili tracą do Bayeru tylko punkt).
Fenomenalną formę utrzymuje Cacau. Napastnik VfB Stuttgart strzelił w sobotę dwa gole, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 2:1 nad Eintrachtem Frankfurt. Urodzony w Brazylii reprezentant Niemiec zdobył w ostatnich ośmiu dniach łącznie… siedem bramek. Cztery w poprzedniej kolejce Bundesligi (5:1 z FC Koeln) i jedną we wtorkowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Barceloną (1:1).
Jak długo jeszcze potrwa pasja Bayernu Leverkusen? Zakłady na piłkę nożną w swojej ofercie przygotowały wysokie kursy na kolejne spotkania tego zespołu. Sprawdź koniecznie.
źródło: interia.pl
Felix Wiedwald związał się zawodowym kontraktem z Werderem Brema. 19-letni bramkarz podpisał umowę, która będzie obowiązywać do 2012 roku.
- Ten fakt jest dla mnie ogromnie ważny – oznajmił utalentowany golkiper. – Praktycznie od 11 lat jestem w Werderze i od samego początku dążyłem do tego, by podpisać zawodową umowę.
Wiedwald znalazł się w Werderze, gdy miał dziewięć lat. Jest on wychowankiem TSV Achim.
źródło: pilkanozna.pl
Pomocnik Borussii Dortmund Jakub Błaszczykowski ma wybiec w podstawowym składzie drużyny przeciwko Schalke. Mecz w Gelsenkirchen jest chyba najbardziej elektryzującym spotkaniem w rozgrywkach Bundesligi.
Dla reprezentanta Polski 135. Revierderby to okazja do przekonania fanów, że jego fantastyczna dyspozycja przeciwko Hannoverowi (4:1) to oznaka powrotu do wysokiej formy. Błaszczykowski nie strzelił ani nie asystował przy żadnym z goli strzelonych przez Borussię, ale otrzymał od magazynu „Kicker” notę bliską ideałowi.
Wyznaczono granice
Rywalizacja obu drużyn od dawna wyzwala wiele niezdrowych emocji u kibiców Schalke i Borussii. Dlatego władze obu klubów wystosowały dramatyczny apel do fanów. I wcale nie proszą ich o głośny doping, po prostu chcą, aby derby przebiegły w spokoju. A spokój to unikanie przemocy, rasistowskich zaczepek, kradzieży flag przeciwników, prowokacji słownych, wrzucania rac na murawę boiska oraz bijatyk. – Nie chodzi nam o derby pełne miłości. Chcemy, abyście byli świadomi gdzie jest granica, której nie można przekroczyć – prosili.
Problem w tym, że nie tylko kibice przekraczają granice. Bawią się w to również zawodnicy, którzy już od kilku dni podgrzewają atmosferę przedmeczową. Dobrym przykładem jest wywiad udzielony przez bramkarza Schalke, Manuela Neuera. – Kibice z Dortmundu oskarżali mnie, że ostentacyjnie cieszyłem się przed ich trybuną po strzelonym przez nas golu – mówił Neuer, odnosząc się do jesiennego meczu rozegranego w Dortmundzie (1:0 dla Schalke). – Szkoda, że nie pamiętali o obrzucaniu mnie kubkami po piwie. I co? Oni twierdzą, że to ja źle się zachowywałem? – dziwił się bramkarz reprezentacji Niemiec.
Zepsuli reputację
W przypadku Neuera to nie koniec kontrowersji związanych z tym spotkaniem. Został wtedy oskarżony przez zawodników Borussii o uderzenie łokciem Kevina Grosskreutza. – Zepsuli mi reputację. Powtórki telewizyjne potwierdzają, że nie zrobiłem tego celowo – denerwował się Neuer. Zresztą Grosskreutz też nie jest wcale aniołkiem. Piłkarz Borussii od dawna nie ukrywa swojej antypatii do zespołu Schalke. Dziś po raz pierwszy zagra na terenie „wroga”. – Dla Kevina będzie to najważniejszy mecz w karierze. I niech wie, że nie będzie sam. Pomożemy mu- mówił tymczasowy kapitan Borussii, Roman Weidenfeller.
Borussia zagra bez swojego najlepszego strzelca Lucasa Barriosa, zawieszonego za kartki. Nie zagrają również kontuzjowani Dimitar Rangełow, Tinga i Markus Feulner. U gospodarzy do szerokiego składu meczowego może wrócić obrońca Heiko Westermann. Zawodnik przez ostatnie 6 tygodni leczył uraz kolana i już na początku tego tygodnia rozpoczął treningi z pierwszą drużyną. – Kolano już mnie nie boli, więc jest szansa, że zagram przeciwko Borussii – zapowiadał piłkarz.
źródło: sports.pl
Komisja dyscyplinarna Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB) ukarała grzywną w wysokości 8 tysięcy euro drugoligowy Karlsruher SC za niezapewnienie bezpieczeństwa w czasie meczu z Energie Cottbus (13 lutego). Na boisko z trybun posypały się śnieżki.
Mecz musiał zostać przerwany na dziesięć minut, ponieważ na boisko posypały się śniegowe kule rzucane przez miejscowych Kibiców. Ucierpieli piłkarze gości oraz asystent sędziego.
źródło: onet.pl
Joachim Loew podał już nazwiska piłkarzy, których zdecydował się powołać na najbliższy mecz towarzyski przeciwko Argentynie. Do starcia dojdzie 3 marca. W kadrze nie zabrakło miejsca dla Kroosa i Mullera.
Kadra reprezentacji Niemiec:
Bramkarze: René Adler (Bayer Leverkusen), Manuel Neuer (Schalke 04);
Obrońcy: Jerome Boateng (HSV), Arne Friedrich (Hertha Berlin), Philipp Lahm (Bayern Monachium), Per Mertesacker (Werder Brema), Marcel Schäfer (Wolfsburg), Serdar Tasci (Stuttgart);
Pomocnicy: Michael Ballack (Chelsea), Christian Gentner (Wolfsburg), Thomas Hitzlsperger (Lazio), Aaron Hunt, Marko Marin, Mesut Özil (Werder Brema), Marcell Jansen, Piotr Trochowski (HSV), Sami Khedira, Christian Träsch (Stuttgart), Toni Kroos (Bayer Leverkusen), Thomas Müller, Bastian Schweinsteiger (Bayern Monachium);
Napastnicy: Cacau (Stuttgart), Mario Gomez, Miroslav Klose (Bayern Monachium), Stefan Kiessling (Bayer Leverkusen), Lukas Podolski (Koeln).
źródło: sportowefakty.pl
Nie udało się wielkim europejskiej piłki, ale dokonał tego skromny, desperacko broniący się przed spadkiem przedostatni w tabeli zespół z Norymbergi. Zatrzymał Bayern Monachium, bo ten jest już zmęczony tempem, które sam narzucił
Monachijczycy wygrali trzynaście ostatnich spotkań. Ale kiedy szukano ekipy, która jest w stanie zakończyć tę serię, nikt nie wskazywał na Norymbergę. Sobotni wyjazd miał się zakończyć łatwym zdobyciem trzech punktów.
Bayern plan realizował tylko w pierwszej połowie – wkładał w mecz minimum sił, ale tylko skromnie prowadził po silnym strzale Thomasa Mullera. Kiedy gwiazdy odpuściły, a trener Louis van Gaal zdjął z boiska Arjena Robbena, gospodarze przestali mieć kompleksy. Wyrównali, gdy błąd popełniła najsłabsza formacja Bawarczyków, obrona. Choć Bayern do końca atakował, efektów nie było. W całym meczu miał dwa razy więcej strzałów na bramkę, aż 14 dośrodkowań przy zaledwie trzech gospodarzy, imponujący wynik posiadania piłki (62:38). Ale monachijczycy wyglądali w sobotę na inny zespół niż ten z ostatnich tygodni – ciągle aktywny, ale już nie tak zabójczo skuteczny jak w spotkaniach, które odmieniły go w trakcie sezonu.
Choć Bayern stracił punkty, utrzymał inną serię – nie przegrał już 16 meczów z rzędu w Bundeslidze. Taką samą serię miał cztery lata temu. – Rekordy nie mają żadnego znaczenia. Ważne są tytuły – stwierdził van Gaal. Wtedy skończyło się to zdobyciem mistrzostwa.
Zbiorowym bohaterem kolejki w Bundeslidze był zespół Norymbergi, indywidualnym – Cacau. Napastnik urodzony w Brazylii, ale od początku kariery grający w Niemczech zdobył aż cztery bramki w meczu VfB Stuttgard z 1 FC Köln. Niemieckie bulwarówki złośliwie podkreślają, iż Cacau do zdobycia czterech bramek potrzebował skromnych 61 minut. Lukas Podolski z Köln zaliczył właśnie 1300 minut bez gola.
źródło: sport.pl
Hertha Berlin, z Arturem Wichniarkiem i Łukaszem Piszczkiem w składzie, wygrała mecz o życie. W spotkaniu 23. kolejki ligi niemieckiej “Stara Dama” pokonała na wyjeździe Freiburg 3:0 (2:0). Nadzieje na utrzymanie 1. Bundesligi w stolicy Niemiec znacznie wzrosły. O konfrontacji we Freiburgu mówiono w Berlinie już od dwóch tygodni. Piłkarze Herthy, żeby mieć wsparcie swoich kibiców, ufundowali im prawie pięć tysięcy biletów! Podopieczni Friedhelma Funkela zagrali z olbrzymim zaangażowaniem, od początku przeważali i zasłużenie wygrali.
Po niedzielnym spotkaniu Hertha nadal zajmuje ostatnie miejsce z 15 punktami. Berlińczycy tracą już tylko dwa oczka do Hannoveru i Norymbergi. Do Freiburga, który zajmuje ostatnią bezpieczną lokatę, zespół dwóch Polaków traci cztery punkty.
Jak polscy zawodnicy wypadną w następnej kolejce Bundesligi?
W niedzielnej konfrontacji z Freiburgiem Łukasz Piszczek zagrał całe spotkanie, natomiast Artur Wichniarek zmienił w 73. minucie Adriana Ramosa.
źródło: wp.pl
Aaron Hunt zostanie w Werderze Brema. 23-letni napastnik w najbliższym czasie przedłuży kontrakt z klubem.
– Osiągnęliśmy już porozumienie. Teraz to już tylko kwestia złożenia podpisu pod umową, która będzie obowiązywała do czerwca 2014 roku. Mam nadzieję, że będzie to sygnał dla innych zawodników, na przykład Mesuta Ozila, żeby zrobili to samo – powiedział piłkarz.
Hunta od dawna obserwowały bardziej renomowane kluby. W tym sezonie Bundesligi w 22 meczach strzelił on siedem goli.
źródło: futbol.pl