Archive for luty, 2010

Piszczek i Wichniarek ratują się przed spadkiem

W 23. kolejce niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej Hertha Berlin z Arturem Wichniarkiem i Łukaszem Piszczkiem w składzie wygrała na wyjeździe 3-0 (2-0) z Freiburgiem. Pomimo zwycięstwa zespół z Berlina nadal zajmuje w tabeli ostatnie miejsce.

Do Hannoveru i zespołu z Norymbergi tracą już tylko dwa punkty, a do ekipy Freiburga, który jest na 15., “bezpiecznym” miejscu w tabeli – cztery punkty.

Zawodnicy Herthy zagrali dobre spotkanie, od początku mieli przewagę. Łukasz Piszczek był na boisku przez 90 minut, a Artur Wichniarek zmienił w 73. minucie Adriana Ramosa.

Po dziewięciu z rzędu ligowych zwycięstwach piłkarze Bayernu Monachium zremisowali w sobotę w Norymberdze z przedostatnim w tabeli FC Nuernberg 1-1. Remis zanotowali także zawodnicy Bayeru Leverkusen (2-2 z Werderem Brema); w tabeli Bayer i Bayern mają po 49 pkt.

Oba zespoły dotychczas straciły w 23. kolejkach po dwadzieścia bramek, ale ekipa z Leverkusen strzeliła 50 goli, gdy zespół z Monachium o jedną bramkę mniej.

Wydarzeniem soboty były cztery gole napastnika Stuttgartu Cacau w spotkaniu z FC Koeln. Goście wygrali aż 5-1.

Niepowodzenie spotkało też czwarty zespół w tabeli – Hamburger SV, który zremisował bezbramkowo na swoim boisku z Eintrachtem Frankfurt. Gospodarze wystąpili bez swojej gwiazdy – Ruuda van Nistelrooya. Holender, ściągnięty do Hamburga niecały miesiąc temu z Realu Madryt, strzelił już dwie bramki w nowych barwach, ale obecnie leczy kontuzję mięśnia uda.

Borussia Dortmund Jakuba Błaszczykowskiego wygrała w obecności 73 tys. widzów z Hannoverem Jacka Krzynówka 4-1 i umocniła się na piątej pozycji w tabeli. Błaszczykowski rozegrał cały mecz, ale nie miał udziału przy bramkach. Krzynówka zabrakło w składzie gości.

źródło: interia.pl

Pewna wygrana drużyny Błaszczykowskiego

W sobotnim meczu 23. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund pokonała u siebie Hannover 4:1 i przerwała serię trzech porażek z rzędu. Całe spotkanie w zespole gospodarzy rozegrał reprezentant Polski, Jakub Błaszczykowski. Polak miał kilka okazji do zdobycia bramki, jednak uderzał niecelnie. Na listę strzelców dla jego drużyny wpisali się za to Subotić, Valdez i Großkreutz. Bramkę samobójczą w zespole Hannoveru zdobył też Eggimann, a honorowe trafienie dla gości zanotował Arouna Kone.

Po zwycięstwie w sobotnim meczu walcząca o europejskie puchary Borussia wciąż zajmuje piąte miejsce w tabeli. Z kolei drużyna Hannoveru 96 jest coraz poważniejszym kandydatem do spadku. W rundzie wiosennej nie zanotowała ona żadnego zwycięstwa ani remisu.

Wielką sensacją zakończył się mecz 1. FC Nuernberg z Bayernem Monachium, w którym padł remis 1:1. W 38. minucie Bawarczycy objęli prowadzenie po golu Thomasa Müllera. Na początku drugiej połowy do remisu doprowadził Ilkay Gündogan. Jego drużyna, broniąca się przed spadkiem z Bundesligi, zdołała utrzymać ten wynik do końca spotkania.

Remis z FC Nuernberg jest praktycznie porażką drużyny Louisa van Gaala. Bawarczycy awansowali wprawdzie na pierwsze miejsce w tabeli, ale mogą je stracić na rzecz niepokonanego w tym sezonie Bayeru Leverkusen, którego czeka w niedzielę mecz w Bremie z Werderem.

Bayern rozegrał słabą partię, rzadko zagrażając bramce gospodarzy, ale mimo to objął prowadzenie w 38. minucie po główce Thomasa Muellera. Skazani na pożarcie gracze z Norymbergi wyrównali kilka minut po przerwie za sprawą Ilkaya Gundogana.

Na konferencji prasowej Louis van Gaal zaatakował dziennikarzy, którzy zarzucili mu błędną taktykę. – To nieprawdopodobne, co mówicie – krzyczał.

Niepowodzenie spotkało też czwarty zespół w tabeli – Hamburger SV, który zremisował bezbramkowo na swoim boisku z Eintrachtem Frankfurt. Gospodarze wystąpili bez swojej gwiazdy – Ruuda van Nistelrooya. Holender, ściągnięty do Hamburga niecały miesiąc temu z Realu Madryt, strzelił już dwie bramki w nowych barwach, ale obecnie leczy kontuzję mięśnia uda.

Piłkarze VfB Stuttgart rozbili w Kolonii zespół gospodarzy 5:1, a jeszcze przed przerwą klasycznym hat-trickiem popisał się Cacau. Po zmianie stron reprezentant Niemiec brazylijskiego pochodzenia dołożył swoją czwartą bramkę. Piątą zdobył Rosjanin Paweł Pogrebniak. Trenera Christiana Grossa na pewno cieszy forma strzelecka jego napastników przed wyjazdem do Barcelony na wtorkowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów.

źródło: wp.pl

Kolejna kontuzja gwiazdy Bayernu

Skrzydłowy Bayernu Monachium, Franck Ribery nie zagra w sobotnim spotkaniu 23. kolejki Bundesligi, w którym jego drużyna zmierzy się z FC Nuernberg. Z gry po raz kolejny wykluczyła go kontuzja kostki.

27-letni Francuz urazu nabawił się w środowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Fiorentiną. Jak poinformował oficjalny serwis klubowy, kontuzja nie jest jednak zbyt poważna i po kilkudniowej przerwie w treningach Ribery będzie mógł wrócić do składu drużyny na mecz następnej kolejki z Hamburgerem SV.

Nieobecność francuskiego skrzydłowego oznacza, że do pierwszej jedenastki prawdopodobnie wróci Chorwat Ivica Olic. Były napastnik HSV stracił miejsce w składzie na mecz z Fiorentiną właśnie na rzecz byłego zawodnika Olympique Marsylia.

źródło: onet.pl

Fiorentina zatrzyma rozpędzony Bayern?

Mogłoby się wydawać, że ACF Fiorentina w mniej odpowiednim momencie na Bayern Monachium trafić nie mogła, ale szkoleniowiec Violi, Cesare Prandelli jest optymistą przed starciem z Bawarczykami. Włoch wierzy, że to będzie spotkanie, którym jego podopieczni przełamią kryzys.
Ekipa z Florencji w sześciu ostatnich meczach doznała aż pięciu porażek, tylko raz zremisowała. Jej piłkarze już dawno zapomnieli, jak smakuje zwycięstwo. Trener Fiorentiny jest jednak przekonany, że niebawem wszystko wróci na swoje miejsce. – Nie przyszedłem tu po to, by rozmawiać o naszych problemach. Poruszyliśmy ten temat w szatni i odebrałem pozytywne sygnały – powiedział Cesare Prandelli. – Paradoksalnie jestem optymistą. To może być przełomowy mecz. W tych latach za każdym razem odpowiednio reagowaliśmy po porażkach – dodał.

W fazie grupowej rozgrywek Ligi Mistrzów Fiołki spisywały się znakomicie. Włosi wyeliminowali z dalszych gier FC Liverpool. Czy teraz zbiorą w sobie siły i odprawią z kwitkiem Bayern? – Jesteśmy wściekli. Piłkarze mają na uwadze fakt, że ich pozycja jest zagrożona. Chcę zobaczyć na boisku tę samą Fiorentinę, która zagrała z Lyonem. Przegraliśmy co prawda, ale byliśmy bardzo ułożeni. Czeka nas trudne spotkanie, ale jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy tutaj. Powalczymy z maksymalną koncentracją i przekonaniem, że stać nas na awans – podkreślił Prandelli.

Trener Fiorentiny nie ma żadnych tajemnic. Na konferencji odkrył wszystkie karty. – Nie mam problemów z ujawnieniem wyjściowego składu. Zagrają: Frey, De Silvestri, Kroldrup, Felipe, Gobbi, Bolatti, Montolivo, Marchionni, Jovetic, Vargas Gilardino. Pod znakiem zapytania stoi tylko występ Felipe.

źródło: sportowefakty.pl

Bayer i Bayern nie zwalniają tempa

Piłkarze Bayeru Leverkusen utrzymali prowadzenie w tabeli niemieckiej ekstraklasy, ale taki sam dorobek punktowy ma Bayern Monachium. Obie drużyny wygrały w sobotę swoje mecze 22. kolejki. Drużyna z Bawarii pokonała Borussię Dortmund, do składu której powrócił Jakub Błaszczykowski.
Bayer pokonał aktualnego, ale słabo spisującego się w obecnym sezonie mistrza Niemiec VfL Wolfsburg 2:1. “Aptekarze” pozostali jedynym niepokonanym zespołem w tym sezonie Bundesligi.

Tempa nie zwalnia również Bayern Monachium, który od końcówki rundy jesiennej (gdy na włosku wisiała posada trenera Louisa van Gaala) wygrywa mecz za meczem. W sobotę wieczorem Bawarczycy pokonali Borussię Dortmund 3:1, chociaż od piątej minuty przegrywali 0:1 po golu zdobywcy Pucharu Narodów Afryki, Egipcjanina Mohameda Zidana.Jeszcze w pierwszej połowie wyrównał Mark van Bommel, a po przerwie kolejne gole zdobyli Arjen Robben i Mario Gomez (dwie asysty zaliczył Franck Ribery).

W podstawowym składzie zespołu gości wystąpił Jakub Błaszczykowski, który w ostatnich tygodniach zmagał się z kłopotami zdrowotnymi. Polak przebywał na boisku do 73. minuty.

Zamykająca ligową tabelę Hertha Berlin zremisowała 1:1 z FSV Mainz. W zespole gospodarzy cały mecz rozegrał Łukasz Piszczek, a Artur Wichniarek siedział na ławce rezerwowych.

Bohaterem spotkania VfB Stuttgart – HSV Hamburg (1:3) okazał się napastnik gości Ruud van Nistelrooy. Sprowadzony w styczniu z Realu Madryt Holender wszedł na boisko w 65. minucie – przy stanie 1:1 – i w ciągu zaledwie trzech minut zdobył dwa gole.

źródło: sports.pl

Nowy dyrektor sportowy HSV odnaleziony

Rzadko kiedy zdarza się, aby klub nowego dyrektora sportowego szukał dłużej niż miesiąc lub dwa. Hamburger SV pobił chyba swoisty rekord, bo poszukiwania osoby będącej godnej tego stanowiska zajęły… osiem miesięcy. Ale w końcu jest, udało się…

Nowym dyrektorem sportowym Hamburgera SV zostanie Urs Siegenhalter. Aktualnie pełni on funkcję szefa scout’ów w Niemieckim Związku Piłkarskim (DFB). 62 – letni Szwajcar w związku pracował będzie do końca Mistrzostw Świata w RPA. W gabinecie na HSH Nordbank Arena zjawi się 1 sierpnia 2010 roku.

źródło: futbol.pl

Niewiarygodny wyczyn Bayernu

Już tylko jednej bramki brakuje Bayernowi Monachium, żeby dogonić lidera niemieckiej ekstraklasy – Bayer Leverkusen. Bawarczycy zgodnie z przewidywaniami pokonali bez większych problemów 3:1, mimo że od piątej minuty przegrywali, po golu Mohameda Zidana. Jednak stracony gol niespecjalnie wzruszył podopiecznych Louisa van Gaala, którzy strzelili trzy gole, a gdyby zaszła taka konieczność, dołożyliby kilka następnych bramek. Jednak nie chcieli się za bardzo wysilać, bo w środę czeka ich mecz w Lidze Mistrzów, gdzie chcą kontynuować niesamowitą serię. Na razie podopieczni holenderskiego szkoleniowca wygrali aż 12 meczów z rzędu.

Znacznie bardziej męczył się lider niemieckiej ekstraklasy, ale ostatecznie Bayer Leverkusen pokonał aktualnego jeszcze mistrza Bundesligi – VfL Wolfsburg 2:1. Aptekarze pozostają jedynym niepokonanym zespołem, ale ponieważ sporo meczów zremisowali, Bayern ma tyle samo punktów.

Po raz kolejny bardzo rozczarowała Hertha Berlin, która tym razem nie potrafiła pokonać w stolicy Niemiec jednej z najsłabiej grających drużyn w meczach wyjazdowych – FSV Mainz. Beniaminek z Moguncji zdobył cenny punkt, natomiast Hertha po prostu dwa straciła. Na pocieszenie dla zespołu Łukasza Piszczka i Artura Wichniarka mecze przegrały również 1. FC Nürnberg (1:2 z Borussią Mönchengladbach) i Hannover 96 (aż 1:5 z Werderem Brema). Hertha w pięciu kolejkach obecnego sezonu wygrała tylko jedno spotkanie – na inaugurację z Hannoverem, ale i tak udało jej się zmniejszyć dystans do 16. miejsce, które gwarantuje grę w barażach.

Jednak największym wydarzeniem weekendu były dwa gole Ruuda van Nistelrooya. Nowy napastnik Hamburgera SV potrzebował zaledwie 90 sekund, żeby zdobyć pierwsze bramki w Bundeslidze. Dzięki słynnemu Holendrowi HSV wygrał z będącym ostatnio w świetnej formie Stuttgartem 3:1 i wyprzedził w tabeli Borussię Dortmund.

Czy faktycznie gracze Bayernu zdobędą mistrzostwo? Zakłady sportowe wiedzą na ten temat coś więcej. Sprawdź faworytów.

źródło: sports.pl

Podolski wyleciał z boiska, drugoligowiec w półfinale

Werder Brema, Schalke 04 Gelsenkirchen, Bayern Monachium i drugoligowy FC Augsburg awansowały do półfinałów piłkarskiego Pucharu Niemiec.

Największą niespodzianką jest awans FC Augsburg. Zespół z drugiej ligi pokonał na własnym stadionie FC Koeln 2-0. Goście kończyli mecz w ósemkę. Czerwone kartki obejrzeli kolejno: Adil Chihi (30.), Lukas Podolski (69. druga żółta) i Armando Petit (85.).

Z pokonaniem drugoligowca nie mieli za to problemów byli koledzy Podolskiego z Bayernu Monachium. Bawarczycy pokonali na własnym stadionie Greuther Fuerth 6-2. Łupem bramkowym podzielili się Thomas Mueller (2 gole), Arjen Robben, Franck Ribery, Philipp Lahm i pechowiec Sami Allagui, który pokonał własnego bramkarza.
W środę awans zapewnili sobie także piłkarze Schalke 04, którzy skromnie pokonali na wyjeździe trzecioligowy Osnabrueck 1-0. We wtorek z awansu cieszyli się natomiast zawodnicy Werderu Brema, którzy pokonali 2-1 Hoffenheim.

Kto zdobędzie w tym sezonie Puchar Niemiec? Która z drużyn okaże się najlepsza? Sprawdź ofertę zakładów bukmacherskich

źródło: interia.pl

Gejowski skandal w federacji piłkarskiej!

Niemiecką Federacją Piłkarską (DFB) wstrząsnął wielki skandal. 62-letni rzecznik sędziów Manfred Amerell zrezygnował, po tym jak wyszło na jaw, że wykorzystywał seksualnie 27-letniego Michaela Kemptera, uważanego za najlepszego arbitra młodego pokolenia naszych zachodnich sąsiadów. Taką informację podał “Frankfurter Rundschau” oraz “Bild”. Oficjalnie Amerell zrezygnował ze stanowiska z powodów zdrowotnych. Dziennikarze “Frankfurter Rundschau” oraz “Bilda” poinformowali jednak, że przyczyna była znacznie inna. 62-latek miał rzekomo molestować Kemptera, który jest najmłodszym arbitrem Bundesligi wszech czasów. Dziennikarze w związku tym podważyli też drogę zawodową 27-latka, który w ekspresowym tempie został arbitrem międzynarodowym. “Bezkompromisowy, przebojowy, znakomicie czytający grę” – taką opinią cieszył się Kempter. Takie recenzje wystawił mu… m.in. Amerell.

W środę Kempter zeznawał przez cztery godziny w Niemieckim Związku Piłki Nożnej. “Bild” informuje, że 27-latek już kilka dni temu przyznał się szefowi niemieckich sędziów Volkerowi Rothemowi do faktu, że padł ofiarą molestowania. Kilkanaście godzin po tym Amerell złożył rezygnację.

Po środowym przesłuchaniu Kempter odmówił wszelkich komentarzy dla mediów. Trudno mu się dziwić. Sześć tygodni po tym jak został arbitrem międzynarodowym na jaw wyszła kompromitująca go afera. Znacznie bardziej rozmowny był natomiast Manfred Amerell. – Nie przyznałem się do niczego. Zarzuty podawane w mediach są bezpodstawne – stwierdził były już rzecznik sędziów.

Amerell również spotkał się z działaczami DFB we Frankfurcie. – To były nieoficjalne rozmowy. Cała sprawa analizowana jest na poziomie administracyjnym. Insynuacje uważam za haniebne. Reputację człowieka, który zrobił tak dużo dla sędziowania zszargano, zaś jego przeciągnięto po błocie – dodał adwokat 62-latka, Jurgen Langer.

Jeśli zarzuty dziennikarzy potwierdzą się, wówczas niemiecka federacja zostanie skompromitowana. – Mamy wysokie poczucie odpowiedzialności. Proszę o cierpliwość. Wydamy stosowny komentarz w momencie gdy będziemy mieli przeanalizowane materiały. Wszelkie czynności wykonujemy z największą starannością – powiedział dyrektor DFB Stefan Hans.

Piątkowy “Bild” twierdzi jednak, że Amerell może mieć poważne problemy. Przeciwko niemu zeznania mają złożyć kolejni świadkowie. Niemiecki dziennik informuje, że chodzi o czterech młodych sędziów, którzy w znacznym stopniu mogą obciążyć 62-letniego byłego arbitra.

Niemieccy dziennikarze dodaje także, że 27-latek – określany mianem największego talentu niemieckiego sędziowania – złożył pierwsze zeznania 17 grudnia. DFB milczało do czasu wyjawienia afery przez dziennikarzy. “Bild” pyta wprost “Czy federacja potrzebowała tyle czasu, żeby ukryć fakty?”. W niewinność Amerella wierzy on sam i jego żona Margit. – Zostawcie mojego męża w spokoju. To jakaś koszmarna pomyłka! – stwierdziła w rozmowie z “AZ”. Sprawa powinna się wyjaśnić w ciągu kilkunastu dni.

źródło: wp.pl

“Henry namawia mnie na grę w Barcelonie”

Jeśli Franck Ribery zdecyduje się opuścić latem Bayern Monachium, znajdzie się na celowniku wielu europejskich klubów. Jednym z nich z pewnością będzie Barcelona, na grę w której namawia Francuza jego kolega z reprezentacji, Thierry Henry.

Ribery wielokrotnie podkreślał, że nie zdecydował jeszcze o swojej przyszłości. – To bardzo trudna decyzja, ponieważ jest mi bardzo dobrze w Monachium – powiedział pomocnik, który potwierdził, że o jego zatrudnienie zabiegają Barcelona, Real Madryt, Chelsea Londyn i Manchester United.

Zapytany przez dziennikarzy o Thierry’ego Henry, który wielokrotnie namawiał go do gry w barwach “Dumy Katalonii”, Ribery śmiał się: – Mam z Thierry’m bardzo dobre stosunki i wiem, że on bardzo chciałby, żebym dołączył do niego w Barcelonie.

źródło: onet.pl

Subscribe feed