Archive for marzec, 2010
Szkoleniowiec Bayernu Monachium, Louis Van Gaal wierzy, że jego podopieczni obronią zaliczkę, którą wypracowali sobie w pierwszym meczu i już na Old Trafford wywalczą awans do półfinału Ligi Mistrzów.
- Zdecydowanie za szybko straciliśmy bramkę, ale to się zdarza. Później graliśmy niesamowicie. W pierwszej połowie mieliśmy przewagę, a w drugiej próbowaliśmy wszystkiego. Pokazaliśmy na co nas stać. Byliśmy bardzo pozytywnie nastawieni i jestem dumny ze swoich piłkarzy – powiedział.
- Zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Tak szybka strata bramki była dla nas szokiem. Potrzebowaliśmy dziesięciu minut, aby się otrząsnąć, a później byliśmy już lepszą drużyną. Wyrównujący gol padł po rykoszecie, dopisało nam wówczas szczęście, ale później Olić zdobył jeszcze jednego, zwycięskiego gola. Mamy szansę osiągnąć sukces w Manchesterze, ponieważ potrafimy grać na wyjeździe – dodał.
Bawarczycy chociaż od pierwszej minuty przegrywali po golu Wayne Rooneya, to ostatecznie wygrali. Najpierw z rzutu wolnego trafił Franck Ribery, a już w doliczonym czasie gry zwycięstwo dał Bayernowi Ivica Olić.
źródło: sportowefakty.pl
Marco Caligiuri od nowego sezonu będzie zawodnikiem FSV Mainz. Obrońca drugoligowego Greuther Fuerth podpisał z ekipą z Moguncji kontrakt, który będzie obowiązywał do 2013 roku.
Klub z Bundesligi poinformował we wtorek, że piłkarz pomyślnie przeszedł przez testy medyczne w klubie i dzięki temu mógł złożyć podpis na umowie. Caliguri ma już za sobą występy na pierwszym froncie, kiedy w latach 2005-2007 bronił barw MSV Duisburg.
- To bardzo uniwersalny zawodnik, który na pewno okaże się poważnym wzmocnieniem – stwierdził menedżer Mainz, Christian Heidel.
źródło: futbol.pl
Manuel Neuer z Schalke 04 Gelsenkirchen jest kandydatem do zastąpienia w przyszłości Holendra Edvina van der Sara w bramce Manchesteru United – poinformowały angielskie media. Niemiecki klub wycenił swojego piłkarza na 10 mln funtów. 24-letniego Neuera w meczu Pucharu Niemiec z Bayernem Monachium w ostatnią środę oglądał trener bramkarzy “Czerwonych Diabłów” Eric Steele. Według “Daily Mirror”, cena zaproponowana przez władze klubu z Gelsenkirchen została wstępnie zaakceptowana przez menedżera “ManU” Alexa Fergusona.
Przed miesiącem 39-letni van der Sar przedłużył kontrakt z angielską ekipą o kolejny rok. Neuer, który prawdopodobnie znajdzie się w kadrze Niemiec na tegoroczne mistrzostwa świata, miałby zastąpić Bena Fostera. Nie wiadomo, czy po sezonie w klubie pozostanie polski bramkarz Tomasz Kuszczak.
źródło: wp.pl
Skrzydłowy Bayernu Monachium, Arjen Robben może nie zagrać we wtorkowym spotkaniu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Pomocnik reprezentacji Holandii w przegranym w sobotę przez jego drużynę 1:2 meczu ligowym z VfB Stuttgart doznał kontuzji łydki.
- Możliwe, że uraz Arjena nie jest tak poważny, ale jego występ stoi pod wielkim znakiem zapytania – stwierdził po spotkaniu trener “Bawarczyków”, Louis van Gaal.
Robben, który w tym meczu na boisku pojawił się w drugiej połowie, po przeniesieniu się latem ubiegłego roku do Bayernu z Realu Madryt szybko stał się kluczowym zawodnikiem swojego zespołu. W dotychczasowych 19 występach w Bundeslidze zdołał zdobyć aż 10 goli, a w ostatnim tygodniu bramką strzeloną w ostatnich minutach dogrywki zapewnił swojej drużynie zwycięstwo nad Schalke 04 Gelsenkirchen i awans do finału Pucharu Niemiec.
źródło: onet.pl
W sobotę “polski” mecz w niemieckiej Bundeslidze. Broniąca się przed spadkiem Hertha Berlin, której piłkarzami są Łukasz Piszczek i Artur Wichniarek, podejmie aspirującą do najwyższych lokat Borussię Dortmund z Jakubem Błaszczykowskim w składzie.
Jeszcze Hertha nie zginęła” – śpiewali po ostatnim meczu fani stołecznej drużyny. Wyjazdowe zwycięstwo 5:1 nad broniącym tytułu zespołem VfL Wolfsburg sprawiło, że w Berlinie odżyły nadzieje na utrzymanie.Gdybyśmy zawsze byli tak skuteczni, jak w ostatnim spotkaniu, to walczylibyśmy o zupełnie inne cele” – przyznał trener Herthy Friedhelm Funkel. Jego ekipa co prawda wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale strata do miejsca gwarantującego udział w barażach stopniała do pięciu punktów. Do końca sezonu pozostało siedem kolejek.
Nie wiadomo, czy w sobotę będzie mógł zagrać Piszczek, który w przeciwieństwie do Wichniarka ma pewne miejsce w składzie berlińczyków. Grający na prawej obronie Polak narzekał na stłuczenie uda i jego występ stoi pod znakiem zapytania, choć znajduje się w składzie awizowanym przez wszystkie niemieckie media.
Z powodu kontuzji stopy na pewno nie zagra natomiast Florian Kringe, który latem zeszłego roku do Herthy trafił z… Borussii Dortmund. Z kolei szkoleniowiec gości Juergen Klopp nie będzie mógł skorzystać z paragwajskiego napastnika Nelsona Valdeza.
Mimo ostatniego miejsca w tabeli kibice nie opuszczają berlińskiej “Starej Damy”. W sobotę spodziewany jest na Stadionie Olimpijskim rekord frekwencji w tym sezonie. Na trybunach ma zasiąść 60 tysięcy widzów.
Borussia plasuje się obecnie w tabeli na czwartej pozycji, uprawniającej do gry w Lidze Europejskiej. Strata do lidera – Bayernu Monachium – wynosi osiem punktów, ale już do trzeciego Bayeru Leverkusen (to miejsca oznacza udział w kwalifikacjach Ligi Mistrzów) – pięć.
źródło: sport.pl
Piłkarz reprezentacji Niemiec Lukas Podolski zakończył negocjacje w sprawie nowego kontraktu reklamowego. Napastnik podpisał sześcioletnią umowę z Adidasem, która gwarantuje mu zarobki w wysokości blisko miliona euro rocznie.
Pochodzący z Polski piłkarz, nad podpisaniem umowy zastanawiał się od kilku miesięcy. Przez ostatnie sześć lat związany był właśnie z Adidasem, ale umowa wygasa przed najbliższymi mistrzostwami świata w RPA. Dlatego Podolskiego próbowała skusić inna firma sportowa – Nike. Ostatecznie sportowiec pozostał przy starej marce.
“Luke odgrywa ważną rolę w naszych planach” – powiedział rzecznik prasowy Adidasa Oliver Brueggen.
Sześcioletni kontrakt zapewnia Podolskiemu 5,5 miliona euro, przez co niemiecki dziennik “Bild” nazwał go “Królem reklamy”.
“Mamy już doświadczenie we wspólnej współpracy i dlatego zdecydowałem się pozostać przy tej marce” – powiedział napastnik FC Koeln.
źródło: interia.pl
W Niemczech piłkę nożną traktuje się bardzo serio. Podczas gdy Hamburger SV rezerwuje dla najwierniejszych fanów miejsca na cmentarzu w pobliżu stadionu, to Hannover 96 rekrutuje swoich kibiców już na… sali porodowej.
W szpitalu Friederikenstift, który znajduje się koło stadionu w Hanowerze, powstała taka sala kilka tygodni temu. Ściany, łóżka i zasłonki są w kolorach biało-zielonych. Jest biało-zielona piłka i maskotki w takich barwach.
Dziesięcioro dzieci przyszło już na świat w tej sali, nazwanej, by nie było żadnych wątpliwości: “Hannover 96″. Wszystkim noworodkom automatycznie przysługuje członkostwo w ulubionym klubie piłkarskim ich rodziców.
“Dzieci są przyszłością, a ten projekt pozwoli im identyfikować się z naszym klubem już od najmłodszych lat” – skomentował prezes Hannover 96, nomen omen, Martin Kind (po niemiecku dziecko).
źródło: sports.pl
W bardzo ciekawie zapowiadającym się niedzielnym meczu 27. kolejki Bundesligi zajmujące drugie miejsce w tabeli Schalke 04 Gelsenkirchen na wyjeździe zmierzyło się z pukającym do ligowej czołówki Hamburgerem SV. Po bardzo interesującej drugiej połowie spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Na przerwę gospodarze schodzili z jednobramkowym prowadzeniem. W 40. minucie swojego trzeciego gola w Bundeslidze strzelił bowiem Ruud van Nistelrooy. W drugiej części meczu inicjatywę przejęli jednak piłkarze Schalke, a w efekcie najpierw w 62. minucie do remisu doprowadził Kevin Kuranyi, a kilka minut później rzut karny wykorzystał Ivan Rakitić. Podopieczni Feliksa Magatha nie zdołali jednak utrzymać tak korzystnego wyniku i w 77. minucie rezultat ustalił Jonathan Pitroipa.
W drugim z niedzielnych spotkań sporą niespodziankę sprawili piłkarze ostatniej w tabeli Herthy Berlin, którzy aż 5:1 na wyjeździe pokonali aktualnych mistrzów Niemiec, VfL Wolfsburg. Bohaterami meczu byli Theofanis Gekas, który popisał się hat-trickiem oraz strzelec pozostałych dwóch goli dla “Starej Damy”, Adrian Ramos. “Wilki” były w stanie odpowiedzieć jedynie bramką Grafite.
W podstawowym składzie gości znalazł się Łukasz Piszczek, który opuścił boisko w 90. minucie, natomiast drugi z Polaków, Artur Wichniarek na murawie pojawił się w 85. minucie.
Liderem tabeli po tej kolejce będzie Bayern Monachium, z jednym punktem przewagi nad pozostającym na drugiej pozycji Schalke.
Różnica punktowa w czołówce tabeli jest znikoma,więc która z drużyn ma większe szanse na zwycięstwo? Sprawdź to na www.bwin.com
źródło: pilkanozna.pl
Tego się nikt nie spodziewał. Ostatnia w tabeli Hertha Berlin pokonała aktualnego jeszcze mistrza Niemiec – drużynę VfL Wolfsburg aż 5:1. Na placu gry pojawili się i Łukasz Piszczek, i Artur Wichniarek.
Łukasz Piszczek rozegrał prawie całe spotkanie w brawach Herthy Berlin w wygranym przez berlińczyków spotkaniu z VfL Wolfsburg – w 90. minucie przy ustalonym już wyniku Polaka zmienił Ramus Bengtsson. Ostatnia drużyna w tabeli pokonała aktualnego jeszcze mistrza Niemiec aż 5:1 i to na jego terenie.
Polski zawodnik rozegrał dobre zawody, choć dwa razy dał się oszukać. Raz – przy bramce dla VfL Wolfsburg przepuścił piłkę pod nogami, później dopadł do niej Grafite i umieścił w siatce.
Po raz drugi Piszczek dał się ograć Zvjezdanowi Misimovicowi w 77. minucie. Sytuację uratował jednak golkiper Herthy.
Piłkarze z Berlina zagrali najlepszy mecz w sezonie i odnieśli pewne zwycięstwo. Mogło być ono jeszcze wyższe, bowiem zawodnicy Herthy stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji strzeleckich. Była to czwarta wygrana berlińczyków w tym sezonie. W 85. minucie na placu gry pojawił się Artur Wichniarek.
Do pozycji gwarantującej grę w barażach o pozostanie w 1. Bundeslidze Hertha traci pięć punktów. Do końca pozostało jeszcze siedem kolejek.
źródło: sportowefakty.pl
Bayern niespodziewanie przegrał z Eintrachtem Frankfurt w meczu 27 kolejki niemieckiej Bundesligi. Piłkarze z Monachium jeszcze w 86 minucie prowadzili 1:0, by ostatecznie przegrać 1:2. Do spotkania we Frankfurcie Bayern nie przegrał 19 kolejnych meczów ligowych. Wpadka przyszła w nieoczekiwanym miejscu, na stadionie drużyny, która ostatnie trzy mecze ligowe przegrała.
Początek nie zapowiadał katastrofy podopiecznych Louisa Van Gaala. Już w 7 minucie bramkę dla gości zdobył Miroslav Klose. Wydawało się, że faworyci do mistrzostwa Niemiec pewnie sięgną po trzy punkty. Tak się jednak nie stało.
Sprawdź jakie kursy po tym spotkaniu wystawiły na Bayern zakłady bukmacherskie.
Trener Michael Skibbe dokonał fantastycznych zmian, w 87 minucie wyrównał wprowadzony cztery minuty wcześniej Juvhel Tsoumou, a gola na 2:1 dla gospodarzy zdobył kolejny z rezerwowych – Martin Fenin. Dzięki temu sensacyjne zwycięstwo Eintrachtu stało się faktem.
Louis van Gaal ma teraz sporo powodów do przemyśleń. Jego podopieczni z trudem awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, teraz dali sobie wydrzeć ligowe punkty, a już 30 marca pierwszy mecz o półfinał Champions League z Manchesterem United…
Eintracht – Bayern 2:1 (0:1)
Tsoumou 87, Fenin 89 – Klose 7
Eintracht: Nikolov – Spycher (83, Tsoumou), Russ, Jung, Köhler, A. Meier, Schwegler, Chris, Caio (74, Fenin), Heller (79, Korkmaz), Altintop.
Bayern: H. Butt – Lahm, van Buyten, Badstuber, Robben, Schweinsteiger, van Bommel, Pranjic (65, Tymoszczuk), Alaba, Müller, Klose.
Przebieg sobotniego meczu Bundesligi przypominał spotkanie Bayernu z “Czerwonymi Diabłami” z sezonu 1998/1999. Wtedy stawką był Puchar Mistrzów. Bayern prowadził od 6 minuty po bramce Baslera, w doliczonym czasie gry bramki dla Manchesteru zdobyli Sheringham i Solskjaer i cenne trofeum pojechało do Anglii. Wtedy Bayern rzutem na taśmę przegrał Ligę Mistrzów, teraz stracił cenne trzy punkty, które mogą decydować o końcowym sukcesie w walce o tytuł mistrzowski.
źródło: wp.pl