Archive for marzec, 2010

Kapitan Bayernu zostanie w klubie

Kapitan Bayernu Monachium Mark van Bommel przedłużył o rok kontrakt z liderem piłkarskiej ekstraklasy Niemiec. Nowa umowa będzie obowiązywać do 2011 roku.

- Zależało mi na przedłużeniu umowy. Chciałbym w obecnym i następnym sezonie zdobyć z Bayernem tytuł mistrzowski – poinformował Holender.

Van Bommel, 32-letni defensywny pomocnik, trafił do Bayernu w 2006 roku z Barcelony. W ostatnich tygodniach miał duży udział w zakwalifikowaniu się swojej drużyny do ćwierćfinału Ligi Mistrzów oraz awansie na pierwsze miejsce w tabeli Bundesligi.

źródło: onet.pl

Bayern chce sprowadzać same gwiazdy

Bayern Monachium zamierza inwestować w kolejne gwiazdy, takie jak Franck Ribery i Arjen Robben, poinformował we wtorek dyrektor sportowy tego klubu.

To nasz obowiązek przyciągnąć znane nazwiska do Monachium. Cały czas mamy oczy otwarte” – powiedział Christian Nerlinger, cytowany przez gazetę “TZ”.

“Szukamy jakości, nie ilości. Klasowego zawodnika, który poderwie widownię z krzeseł. Na razie mamy Francka i Arjena, dwóch takich piłkarzy” – dodał.

Nerlinger wskazał także przykład Realu Madryt, żeby pokazać, że niekoniecznie drużyna złożona z gwiazd gwarantuje same zwycięstwa.

“Królewscy” przed tym sezonem wydali 250 milionów euro na wzmocnienia, a odpadli już z Ligi Mistrzów i Pucharu Króla. Dlatego dyrektor sportowy monachijczyków stwierdził, iż klub nie będzie robił niczego “bez szczegółowego przemyślenia”.

Bayern jest liderem Bundesligi mając dwa punkty przewagi na Schalke 04 Gelsenkrichen i trzy nad Bayerem Leverkusen.

źródło: interia.pl

Policja chce kary meczów przy pustych trybunach

Niemieckie kluby, które nie potrafią poradzić sobie z niesfornymi kibicami, powinny zostać ukarane i rozgrywać mecze bez udziału publiczności – uważa niemiecka policja. W sobotę stu chuliganów wdarło się na boisko Herthy Berlin.
Około stu fanów Herthy Berlin szturmem wdarło się na boisku stadionu Olimpijskiego po klęsce 1:2 z Norymbergą. Niektórzy z kibiców byli uzbrojeni w stalowe pręty, kawałki zniszczonych ławek rezerwowych i banerów reklamowych. Byli agresywni, piłkarze musieli ratować się ucieczką do szatni.

Czterech ochroniarzy zostało lekko rannych. Zatrzymano około 30. osób.Istnieje potrzeba zastosowania bardziej drastycznych środków i oznacza to piłkę nożną bez kibiców – powiedział szef niemieckiej policji Rainer Wendt.

- Nie byłem na stadionie, ale telewizyjne powtórki pokazują, że ochrona była zupełnie bezradna – dodał.

Według Wendta twarde środki są konieczne, aby stwarzający kłopoty chuligani naprawdę poczuli, że wyrządzają szkodę klubom którym kibicują.

Zamieszki w Berlinie potępiły też władze ligi niemieckiej. – Władze Bundesligi i kluby nie zamierzają tolerować przemocy fanów. Staniemy w jednej linii z Niemiecką Federacją Piłki Nożnej w tej sprawie – napisał w oświadczeniu szef Bundesligi Reinhard Rauball.

Władze Herthy przeciwne zamknięciu stadionu

- W Bundeslidze raczej nie zamyka się stadionów – mówi dziennikarz Sport.pl i “Gazety” Paweł Rzekanowski. – W Niemczech działa sprawny system komunikacji zespołów z klubami kibica, które same dbają o to, żeby chuligani nie wchodzili na stadion. Akcja w Berlinie wyglądała na zaplanowaną, i dlatego tak mocno wstrząsnęła opinią publiczną. Na filmie widać, że kibice mieli przygotowane maski, by nie zostać rozpoznanymi – dodaje.

- Władze Herthy potępiły zajście, ale są przeciwne zamknięciu stadionu. Argumentują, że w ten sposób 59 tysięcy kulturalnych fanów ucierpi za wybryk grupki chuliganów.

źródło: sport.pl

Schalke wygrywa i wyprzedza Bayern

W piątek doszło do bardzo ciekawego meczu w niemieckiej Bundeslidze. W Gelsenkirchen spotkały się miejscowe Schalke i VfB Stuttgart. Ostatecznie wygrali podopieczni Feliksa Magatha 2:1.

W pierwszej połowie kibice zgromadzeni na Arena auf Schalke nie zobaczyli bramek. Jednak tuż po zmianie stron gola dla gospodarzy zdobył Edu. Piłkarze Christiana Grossa równie szybko wyrównali. Pięć minut później bramkę na 1:1 strzelił Serdar Tasci. Królewscy nie dali za wygraną i po kolejnych pięciu minutach ponownie wyszli na prowadzenie za sprawą Kevina Kurany’iego. Asystentem przy bramce był Heiko Westermann. Taki wynik utrzymał się do końca spotkania, dzięki czemu Schalke tymczasowo awansowało na pozycję lidera.

Dokończenie 26. kolejki w sobotę i niedzielę.

A już teraz możesz obstawiać swoich faworytów dzięki zakładom sportowym.

źródło: futbol.pl

Pokonał strach przed lataniem i wrócił HSV

Peruwiański piłkarz Hamburgera SV Paolo Guerrero po trzech miesiącach przezwyciężył strach przed podróżą samolotem i wrócił do Niemiec. “To nie był strach. To była głupota” – podsumował swoje przygody.
Guerrero, w pierwszych czterech kolejkach tego sezonu zdobył w Bundeslidze cztery gole, od września ubiegłego roku przechodził rekonwalescencję po operacji więzadeł kolanowych. W grudniu poleciał na Boże Narodzenie do ojczyzny i … nie mógł wrócić.

Guerrero był sparaliżowany myślą o podróży lotniczej. Czterokrotnie próbował wejść do samolotu, ale za każdym razem panicznie go opuszczał przed startem z powodu fobii przed lataniem. Nie pomogła też próba wejścia na pokład z najbliższą rodziną. Do piłkarza przyleciał z Hamburga klubowy psychoterapeuta, ale terapia przyniosła skutek dopiero po sześciu tygodniach, choć wizytę u lekarza w USA trzeba było odwołać.

Media spekulowały na temat źródła lęków piłkarza. Przypomniano, że jego wuj zginął w katastrofie lotniczej w 1987 roku i że w sierpniu ubiegłego roku drużyna z Hamburga miała burzliwy lot do Francji na mecz Ligi Europejskiej. Guerrero przyznał wtedy, że przeżywał “najgorszy strach w swoim życiu”.

Trener HSV Bruno Labbadia ucieszył się z powrotu Guerrero. “Gdy mnie zobaczył szeroko się uśmiechnął. Zapewnia, że czuje się dobrze, ale dopiero w najbliższych dniach będziemy sprawdzać w jakiej jest dyspozycji” – powiedział szkoleniowiec.

Według prezesa klubu Bernda Hoffmanna, peruwiański napastnik za trzy tygodnie powinien być gotowy do powrotu na boisko. Innego zdania jest matka piłkarza Petronila Gonzales: “Jest w pełni sił, ciężko trenował w ojczyźnie i może wrócić na boisko w każdej chwili”.

źródło: sports.pl

Winfried Schaefer trenerem Wisły Kraków?!

Trzy lata temu Maciej Skorża wygrał wyścig z Winfriedem Schaeferem o posadę szkoleniowca Wisły Kraków. Po ostatnich porażkach Białej Gwiazdy na Reymonta ponownie powrócił temat zatrudnienia niemieckiego trenera.
Brak alternatywy dla trenera Macieja Skorży spowodował, że przetrwał on na stanowisku szkoleniowca Wisły Kraków mimo, że przytrafiły mu się w okresie letnim bolesne porażki. Największą z nich było odpadnięcie z eliminacji do Ligi Mistrzów po meczach z Levadią Tallin. Gorąco było również po prestiżowych porażkach z Legią Warszawa i Cracovią.

Tym razem może jednak w Wiśle dojść do zmiany trenera. Porażki z GKS Bełchatów i Arką Gdynia spowodowały, że przewaga Białej Gwiazdy nad rywalami stopniała do dwóch punktów. Skorża potrafił jak nikt inny odrodzić zespół w momencie, gdy ten przechodził kryzys. To może jednak w końcu się nie udać. Topniejąca przewaga nad rywalami spowodowała, że zaczęto rozglądać się za następcami Skorży. Jednak zastąpienie takiego szkoleniowca jakim jest Skorża nie jest łatwe, zwłaszcza na polskim podwórku. Wcześniej rozważano kandydatury Rafała Ulatowskiego i Michała Probierza. Najwięcej szans w chwili obecnej daje się jednak Niemcowi Winfriedowi Schaeferowi. W 2007 roku porozumienie nie było możliwe ze względu na wysokie żądania finansowe Niemca. Miesiąc jego pracy miał kosztować 40 tysięcy euro. Dodatkowo chciał mieć prawo doboru najbliższych współpracowników, co wiązałoby się z kolejnymi kosztami. Skorża wówczas zgodził się pracować za trzykrotnie mniejszą stawkę. Niemiec spuścił jednak z żądań finansowych po nieudanych wojażach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i wydaje się, że porozumienie z Wisłą będzie możliwe.

Zawodnicy Wisły mimo porażek mieli poparcie ze strony kibiców. Ostatnie wyniki spowodowały jednak, że i fanom Białej Gwiazdy puściły nerwy i w Dzień Kobiet udali się do klubu z kwiatami i damskimi rajstopami, dobitnie dając do zrozumienia, co sądzą o postawie drużyny w ostatnim czasie. Domagali się odpowiedzi na pytanie, dlaczego Wisła gra tak słabo i kiedy zacznie grać na miarę swojego potencjału.

źródło: sportowefakty.pl

Matuszczyk: Lukas mówi do mnie po polsku

Bohaterami akcji, w której FC Koeln strzeliło gola Bayernowi byli: Adam Matuszczyk i Lukas Podolski. Młodzieżowy reprezentant naszego kraju w rozmowie z “Przeglądem Sportowym”, stwierdził, że przed rozegraniem kluczowego rzutu wolnego, obaj piłkarze rozmawiali po polsku.  Lukas powiedział jak ten wolny ma być rozegrany i chwilę przed strzałem krzyknął: Dawaj! Trąciłem piłkę, Portugalczyk Petit ją zatrzymał, a Lukas kropnął. Wszystko wyszło jak trzeba, choć Petit pewnie niewiele zrozumiał z naszej gadki – stwierdził uradowany Matuszczyk.

Trener FC Koeln Zvonimir Soldo wystawia młodzieżowego reprezentanta Polski na lewej stronie drugiej linii. Matuszczyk przyznaje jednak, że nie jest to skrajna pozycja, bowiem zespół z Kolonii gra trójką środkowych pomocników.

Młody piłkarz przyznał, że może liczyć zarówno na wsparcie szkoleniowca, jak i rodziców, żony, brata, a nawet czteromiesięcznego synka Lennoxa Lewisa. Matuszczyk zdaje sobie sprawę, że czeka go jeszcze dużo pracy, zarówno na treningach, jak i na meczach. – W końcówce meczu z Bayernem oni nas tak cisnęli, że tylko na zegar spoglądałem i myślałem: Żeby to już się skończyło!

źródło: wp.pl

Bayer zagrał dla Bayernu

FC Nuernberg niespodziewanie pokonało 3:2 (2:0) Bayer Leverkusen w meczu 25. kolejki ligi niemieckiej. Wynik ten sprawia, iż liderem pozostanie Bayern Monachium, zaś Aptekarze, którzy ponieśli pierwszą porażkę w tym sezonie, tracą do rywala trzy punkty w ligowej tabeli.

Bohaterem gospodarzy został Eric Maxim Choupo-Moting, który zdobył dwie bramki. Dla FC Nuernberg było to trzecie zwycięstwo w ostatnich dziewięciu meczach, zaś przewodzący przez długi czas w ligowej tabeli Aptekarze złapali zadyszkę. W poprzedniej kolejce Bayer bezbramkowo zremisował z FC Koeln.

W ekipie gości zabrakło Tomasza Zdebela.

W drugim z niedzielnych meczów FSV Mainz po bramce Aristida Bance pokonało Hoffenheim.

Zakłady piłkarskie w swojej ofercie wystawiły kursy na wszystkie spotkania następnej kolejki. Sprawdź koniecznie!

źródło: onet.pl

Klinsmann chce wrócić do zawodu trenera

Były szkoleniowiec piłkarskiej reprezentacji Niemiec i Bayernu Monachium Juergen Klinsmann zapowiedział, że chętnie wróci do zawodu trenera. Ciekawych ofert spodziewa się po mistrzostwach świata w RPA.

Klinsmann, który będzie komentatorem telewizyjnym dla niemieckiej stacji RTL podczas mundialu w RPA, powiedział, że jest gotów wrócić na trenerską ławkę i oczekuje na odpowiednią ofertę.

- Nie jestem niecierpliwy. Na pewno wrócę do trenowania i całkiem możliwe, że znajdzie się coś dla mnie po mistrzostwach świata – przyznał 45-letni Klinsmann, który doprowadził zespół Niemiec do trzeciego miejsca w MŚ w 2006 roku. Później pracował w Bayernie Monachium, skąd został zwolniony przed końcem poprzedniego sezonu.

Pracy w Bayernie jednak nie żałuję. To było bardzo ważne i ciekawe doświadczenie – dodał.

Między czasie uczył się języka hiszpańskiego, studiował medycynę sportową i usilnie pracował nad poprawą swego trenerskiego warsztatu.

Jako selekcjoner reprezentacji Niemiec Klinsmann był nowicjuszem. Jego niekonwencjonalne metody pracy, rodem głównie z USA, gdzie na stałe mieszka, niektórych irytowały. Jednak został “bohaterem narodowym”, gdy z przeciętną drużyną zdobył brązowy medal MŚ, rozgrywanego na niemieckich boiskach. Zbierał pochwały za ofensywny styl gry, a “cięgi” za zaangażowanie trenerów fitnessu i psychologa.

W środę Niemcy przegrały spotkanie towarzyskie z Argentyną 0-1. Klinsmann przestrzegł, by nie przywiązywać do tego zbyt wielkiej wagi i ufać trenerowi Joachimowi Loewowi, który był jego asystentem w kadrze i przejął po nim schedę.

- Ta przegrana nie będzie miała wpływu na to, co będzie się działo w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Będzie jeszcze wiele czasu na przygotowanie się do mistrzostw świata. W tej chwili piłkarze są mocno obciążeni rozgrywkami Bundesligi i Ligi Mistrzów. W drużynie Joachima Loewa jest wielu zawodników w granicach 25. roku życia, a nasz zespół już tradycyjnie na wielkich turniejach spisuje się dobrze i z meczu na mecz coraz lepiej – zakończył “Klinsi”.

źródło: interia.pl

Schalke zakontraktowało utalentowanego nastolatka

Schalke 04 Gelsenkirchen podpisało kontrakt z Joelem Matipem. 3,5-letnia umowa została zawarta zanim 18-letni pomocnik wyjechał na zgrupowanie reprezentacji Kamerunu, która przygotowuje się do meczu towarzyskiego z Włochami.

Matka Matipa jest Niemką, a jego ojciec Jean Matip jest byłym kameruńskim piłkarzem. Nastolatek jest wychowankiem zespołu z Zagłębia Ruhry. Do tej pory ma na koncie rozegranych 12 meczów w Bundeslidze, w których strzelił dwie bramki.

źródło: pilkanozna.pl

Subscribe feed