Archive for maj, 2010
Friedhelm Funkel nie jest już trenerem piłkarskiej drużyny Herthy Berlin. Po nieutrzymaniu się w Bundeslidze klub postanowił nie przedłużać z nim kontraktu.
Jeszcze nie wiadomo kto zajmie jego miejsce. W Berlinie gra dwóch polskich zawodników. Artur Wichniarek już zapowiedział, że nie zamierza opuszczać Herthy. Niewiadomą pozostaje przyszłość Łukasza Piszczka, którym interesują się inne kluby niemieckiej Bundesligi.
źródło: interia.pl
Na cztery dni przed meczem finałowym Ligi Mistrzów w Madrycie, w którym zmierzą się Bayern Monachium i Inter Mediolan, Miedzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) wyda decyzję w sprawie Francka Ribery’ego. Francuz otrzymał za faul karę trzech meczów.
Ribery, czołowy gracz Bayernu Monachium, dopuścił się faulu na napastniku Olimpique Lyon Lisandro Lopezie w pierwszym półfinałowym meczu LM. Arbiter pokazał mu wtedy czerwony kartonik, a Europejska Unia Piłki Nożnej (UEFA) odsunęła go od udziału w trzech meczach.
Jeden mecz Francuz już opuścił (rewanżowe spotkanie 1/2 finału). Jeśli CAS, który zapowiedział decyzję w tej sprawie do 18 maja, anuluje resztę kary Ribery będzie mógł wystąpić cztery dni później w finałowym meczu w Madrycie, gdzie zmierzą się Bayern i Inter.
źródło: sport.pl
Kolejna runda rozmów przedstawicieli poznańskiego Lecha i Borussii Dortmund nie przyniosła porozumienia w sprawie transferu Roberta Lewandowskiego. Jak donosi specjalistyczny magazyn Kicker, w poniedziałek w Poznaniu znów gościł Michael Zorc. – Nastąpiło poważne zbliżenie stanowisk – powiedział jednak Niemiec gazecie zza naszej zachodniej granicy.
Kiedy można liczyć na podpisanie umowy z polskim napastnikiem? – Rozsądnym rozwiązaniem byłoby dojście do porozumienia najszybciej, jak to tylko możliwe – powiedział Zorc.
Według nieoficjalnych informacji zdobytych przez niemiecką gazetę, na drodze do podpisania kontraktu stoją już jedynie małe nieścisłości. Borussia za napastnika reprezentacji Polski zapłaci pięć milionów euro.
źródło: futbol.pl
Były bramkarz reprezentacji Niemiec Jens Lehmann zakończył piłkarską karierę. Niespełna 41-letni zawodnik, który w minionym sezonie występował w VfB Stuttgart, rozegrał ostatni mecz w sobotę. Jego drużyna zremisowała na wyjeździe 1:1 z Hoffenheim.
Słynny zawodnik rozegrał w sumie 394 mecze w Bundeslidze. Zadebiutował w 1988 roku w Schalke – z tym zespołem zdobył Puchar UEFA (1997).
W 1998 roku Lehmann przeniósł się do Milanu, ale tam nie zrobił kariery. Po powrocie do Niemiec
wzmocnił Borussię Dortmund, w której grał do 2003 roku (wywalczył mistrzostwo Niemiec). Kolejne pięć sezonów spędził w Anglii – w Arsenalu Londyn, z którym dwukrotnie świętował mistrzostwo
kraju. Od 2008 roku reprezentował VfB Stuttgart.
W kadrze narodowej Niemiec Lehmann – walczący o miejsce w składzie z Oliverem Kahnem – rozegrał 61 meczów. Ostatnim był finał Euro 2008 z Hiszpanią, przegrany przez jego drużynę 0:1.
- W tym momencie bardzo trudno mi wyrazić, co czuję. Ostatni mecz był dla mnie niesamowitym przeżyciem. Będzie mi brakowało gry, adrenaliny, treningów – przyznał po sobotnim spotkaniu z Hoffenheim Lehmann, który teraz zajmie się komentowaniem dla niemieckiej telewizji finałów mistrzostw świata
w RPA.
W zakończonym właśnie sezonie jego VfB Stuttgart zajął szóste miejsce i zagra w Lidze
Europejskiej. Już bez Lehmanna…
źródło: sportowefakty.pl
Lukas Podolski piratem drogowym? Napastnik reprezentacji Niemiec miał złamać przepisy ruchu drogowego i porządnie zdenerwować parę emerytów – donosi “Bild”. Według 71-letniego Friedricha Ortweina Poldi miał przekroczyć prędkość w strefie, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 30 km/h, a ponadto miał słuchać głośnej muzyki.
Emeryt miał usłyszeć od Poldiego kilka niemiłych słów. Piłkarz miał powiedzieć, że następnym razem będzie kręcił wokół niego kółka. Według piłkarza cała sytuacja wyglądała dużo inaczej. – Jechałem drogą z dopuszczalną prędkością 30 km/h, kiedy ta para nagle pojawiła się na ulicy. Powiedziałem temu człowiekowi gdzie jest chodnik, a on zaczął głośno krzyczeć. Nikomu nie groziłem.
Wprawdzie do sądu nie wpłynęła skarga, ale Gunther Feld:z prokuratury w Kolonii zapowiada, że przyjrzą się sprawie. – Sprawdzamy, czy nie doszło do popełnienia wykroczenia. Możliwe, ze zostanie przedstawiony zarzut niebezpiecznej jazdy.
źródło: wp.pl
Coraz większym zainteresowaniem zachodnich klubów cieszy się Sławomir Peszko, który staje się w ostatnich tygodniach równie rozchwytywany, co Robert Lewandowski
Różnica jest tylko taka, że ten drugi już wybrał – od przyszłego sezonu będzie grał w Borussii Dortmund, o ile kluby dojdą do porozumienia. Peszko jeszcze zastanawia się, co zrobić. Oferty z Ligi Niemieckiej są jednak coraz bardziej kuszące. Polskim pomocnikiem zainteresowały się zespoły z czołówki: Bayer Leverkusen i Wolfsburg.
- Jeśli wyjadę z Polski, to najbardziej prawdopodobnym kierunek są Niemcy – powiedział nam wczoraj Peszko. Ale spytany o możliwość przejścia do greckiego Panathinaikosu Ateny, nie wyklucza i tego kierunku: – Nic o tym nie wiem. To zapewne sygnał wstępny. Panathinaikos to klub, który ma gwarancję gry w fazie Lidze Mistrzów, więc nie miałbym się nawet nad czym zastanawiać.
Grono zainteresowanych Peszką klubów powiększa się. Nic dziwnego. Piłkarz staje się łakomym kąskiem nie tylko ze względu na dobrą grę, ale i z powodu niskiej kwoty odstępnego (500 tysięcy euro), wpisanej do kontraktu. Informowaliśmy już o tym, że prawoskrzydłowy Kolejorza był obserwowany przez wysłanników FC Koeln i Eintrachtu Frankfurt. Na stadionie we Wrocławiu, gdzie wicelider ekstraklasy grał w miniony weekend, zasiedli kolejni przedstawiciele 1. Bundesligi. Wśród nich Rudolf Wojtowicz, przez lata związany z Herthą Berlin, który teraz ma pracować dla Wolfsburga. Był też działacz Bayeru Leverkusen.
źródło: onet.pl
Bayer Leverkusen jest ostatnim z klubów Bundesligi, które bacznie obserwują wypożyczonego do FC Koeln pomocnika Manchesteru United, Zorana Tosicia. 23-letni Serb świetnie sobie radzi na niemieckich boiskach i nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony potencjalnych pracodawców.
“Bild” informuje, że Leverkusen pilnie poszukuje ofensywnych wzmocnień w tym sezonie, ponieważ latem do Bayernu Monachium wraca z wypożyczenia Toni Kroos. Działacze “Aptekarzy” jako następcę 20-latka widzą właśnie Tosicia.
Reprezentant Serbii choć nie poradził sobie z przebiciem się do składu Manchesteru United po transferze z Partizana Belgrad, to w Bundeslidze radzi sobie bardzo dobrze. Od momentu wypożyczenia do FC Koeln wystąpił w 12 ligowych meczach, w których strzelił 5 goli.
Jego forma zaimponowała działaczom z Kolonii, którzy za wszelką cenę chcą zatrzymać uzdolnionego skrzydłowego i po sezonie wykupić go z Man Utd. Problemem może być zainteresowanie innych, silniejszych klubów.
Oprócz Bayeru Leverkusen swoje zainteresowanie 23-latkiem wyrażały takie firmy jak Borrussia Dortmund i Werder Brema.
źródło: interia.pl
Obrońca Herthy Berlin 24-letni Łukasz Piszczek i jego koledzy mieli kompletnie nieudany weekend. Berlińczycy po 13 latach występów w Bundeslidze spadli do niższej klasy, a przesądził o tym remis 1:1 z Bayerem Leverkusen. Ale Polak, któremu kończy się umowa nie musi specjalnie martwić się o nowe miejsce pracy.
Po reprezentanta Polski zgłosiła się Borussia Dortmund, która może stać się prawdziwie „polskim” klubem! Gra w niej przecież pomocnik Jakub Błaszczykowski, a jedną nogą w drużynie z Signal Iduna Park jest napastnik Lecha Poznań – Robert Lewandowski.
- Borussia jest zainteresowana Piszczkiem, ponieważ może on przyjść za darmo, potrafi grać na kilku pozycjach i jest jeszcze młodym zawodnikiem. Na prawej stronie obrony jego rywalem do miejsca w składzie byłby 30-letni Patrick Owomoyela – mówi Dirk Krampe z gazety „Ruhr Nachrichten” z Dortmundu.
Jeśli Piszczek rzeczywiście trafi do Borussii i przebije się do pierwszego składu, wówczas prawa flanka BVB będzie już prawdziwie polska, bo przecież Błaszczykowski gra na prawej stronie linii pomocy.
Istnieje także możliwość, że Polak trafi do… Lecha. Mogło by się tak stać, gdyby Poznań opuścił Sławomir Peszko.
źródło: sports.pl
Marko Pantelić, napastnik wicemistrza Holandii Ajaxu Amsterdam, znalazł się na celowniku Schalke 04 Gelsenkirchen – informuje niemiecki “Bild”.
Menadżer Schalke Felix Magath chce pozyskać napastnika Ajaxu, bowiem wraz z zakończeniem sezonu z klubem ma się pożegnać Kevin Kuranyi. Pantelić z kolei ma ważny kontrakt z holenderskim zespołem również do czerwca i już zapowiedział, że odejdzie z Amsterdam ArenA.
W zeszłym tygodniu doszło ponoć nawet do spotkania agenta piłkarza z niemieckim klubem, w celu ustalenia szczegółów kontraktu. Reprezentant Serbii miałby trafić do Gelsenkirchen po zakończeniu mundialu w RPA.
Marko Pantelić przed przejściem do Ajaxu Amsterdam występował już w Bundeslidze. Serb reprezentował barwy Herthy Berlin, dla której w latach 2005-2009 strzelił 45 goli w 114 występach.
źródło: pilkanozna.pl
Po sobotnich meczach bundesligi Bayern w praktyce zdobył mistrzostwo Niemiec. Wygrał z Bochum 3:1 podczas gdy Schalke przegrało Werderem 0:2. W tabeli prowadzi z trzema punktami przewagi.
Zakłady sportowe w swojej ofercie wystawiły wysokie kursy na to przed ostatnie spotkanie. Jeszcze wszystko może się zdarzyć. Sprawdź i sam się przekonaj jak łatwo można zarobić.
Dzięki tym wynikom Oba zespoły dzielą w tabeli trzy punkty. Bayern ma ich 67. Teoretycznie w ostatniej kolejce Schalke może się zrównać z monachijczykami punktami, ale o pozycji w tabeli w budeslidze decyduje bilans bramkowy. W tym momencie Bayern jest lepszy od Schalke o 17 goli.Dla Bayernu, prowadzonego w tym sezonie przez Louisa Van Gala i mającemu duże kłopoty w jesiennych meczach, ten sezon może być jednym z najlepszych w historii, zakończonych zdobyciem trzech trofeów. 15 maja zagra w finale Pucharu Niemiec z Werderem. Tydzień później w finale Ligi Mistrzów zmierzy się z Interem.
Z bundesligą żegna się Hertha Berlin, która zremisowała z Bayerem Leverkusen 1:1 i na pewno skończy sezon na ostatnim miejscu w tabeli.
źródło: sport.pl