Archive for kwiecień, 2011

Sebastian Tyrała zmieni klub?

Jak poinformowały niemieckie media, Sebastian Tyrała znalazł się na celowniku Energie Cottbus. Polski zawodnik wpadł w oko trenerowi zespołu z Chociebuża.

Manchester United – Chelsea Londyn oraz wszystkie inne mecze Ligi Mistrzów na żywo w Onet.pl

Drużyna Energie Cottbus przeżyła ostatnio w Monachium ciężkie chwile. W wyjazdowym spotkaniu uległa TSV 1860 Monachium (zespół sponsorowany przez Janusza Filipiaka) aż 0:4 i bardzo oddaliła się od walki o Bundesligę.

Trener zespołu, Claus-Dieter Wollitz już teraz myśli o wzmocnieniach na przyszłą rundę i nie ukrywa, że bardzo chętnie widziałby w składzie miejsce dla Sebastiana Tyrały, zawodnika VfL Osanbrueck.

Polski pomocnik ma kontrakt obowiązujący go do 2012 roku, ale tylko na drugą Bundesligę, a VfL jest aktualnie w strefie spadkowej, dokładniej na miejscu barażowym.

- On (Tyrała – przyp.red.) pasowałby do mojej koncepcji zespołu. Niemniej nie rozpoczynałem z nim, ani z jego menedżerem jeszcze rozmów – powiedział Wollitz.

źródło: onet.pl

Pezzaiuoli w Hoffenheim tylko do końca sezonu

Marco Pezzaiuoli pozostanie trenerem piłkarzy Hoffenheim tylko do końca obecnego sezonu.

Władze klubu Ligi Niemieckiej są rozczarowane wynikami. Zespół wygrał tylko jeden z ostatnich ośmiu spotkań.

42-letni Niemiec objął posadę w styczniu, kiedy z pracy zrezygnował Ralf Rangnick. Wcześniej Pezzaiuoli był jego asystentem. Nazwisko nowego szkoleniowca nie jest jeszcze znane.

W tabeli Hoffenheim zajmuje dziesiąte miejsce.

źródło: interia.pl

Van Gaal zwolniony z Bayernu

Holenderski trener piłkarzy Bayernu Monachium Louis van Gaal po 21 miesiącach pracy został zwolniony ze skutkiem natychmiastowym – poinformowały w niedzielę rano niemieckie media. W południe klub oficjalnie potwierdził tę wiadomość. 59-letniemu van Gaalowi, który w 2010 roku zdobył z Bawarczykami mistrzostwo Niemiec, już na początku marca zapowiedziano, że mimo obowiązującego do 2012 roku kontraktu pozostanie w klubie tylko do końca sezonu. Dymisję przyspieszył sobotni remis 1:1 z FC Nuernberg w 29. kolejce Bundesligi, który spowodował, że Bayern spadł z trzeciej na czwartą lokatę w tabeli.

Obrońcom tytułu, którzy w 29 meczach obecnego sezonu zdobyli 52 punkty i tracą do prowadzącej Borussii Dortmund 14, bardzo zależy na zajęciu trzeciego miejsca na koniec rozgrywek, które gwarantuje udział w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Czwarte zapewnia udział tylko w rozgrywkach Ligi Europejskiej, co dla drużyny klasy Bayernu byłoby porażką. Do trzeciej lokaty, zajmowanej przez Hannover 96, zespół z Monachium traci obecnie jeden punkt.

- Poprzez spadek na czwarte miejsce nasza misja uzyskania kwalifikacji do Ligi Mistrzów stała się zagrożona. Decyzja o zakończeniu współpracy z van Gaalem została podjęta w interesie i w trosce o dobro Bayernu – poinformowały w oświadczeniu władze niemieckiego klubu.

- Chodzi o sukces, ale także radość z gry i wspólnej pracy, a tego nie było w drużynie od dawna. Nieprawdą jest, że zawodnicy wspierali trenera – wytłumaczył postanowienie zarządu prezes klubu Uli Hoeness.

Van Gaala w Bayernie, który opadł z rywalizacji nie tylko o mistrzostwo Niemiec, ale także w pucharze kraju i Champions League, zastąpi do końca sezonu jego dotychczasowy asystent – Holender Andries Jonker.

48-letni Jonker współpracował z van Gaalem już w Barcelonie (2002-03), a później samodzielnie prowadził MVV Maastricht (2004-06) i Willem II Tilburg (2006-09).

Od 1 lipca funkcję trenera ekipy z Bawarii będzie pełnił Jupp Heynckes. 65-latek pracował już w tym klubie dwukrotnie, w latach 1987-1991 oraz w 2009 roku. W latach 1989-90 roku wywalczył z nim mistrzostwo kraju.

Van Gaal prowadził w swojej karierze m.in. Barcelonę, którą doprowadził do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii w 1998 i 1999 roku i pucharu UEFA w 1997 roku oraz Ajax, z którym trzykrotnie sięgnął po tytuł mistrzowski (1994, 1995, 1996) oraz triumfował w Lidze Mistrzów w 1995 roku. W latach 2000-2002 pracował z reprezentacją Holandii.

Do Bayernu przybył w lipcu 2009 roku z AZ Alkmaar. W pierwszym sezonie zdobył z zespołem mistrzostwo i Puchar Niemiec oraz dotarł do finału Ligi Mistrzów, w którym przegrał z Interem Mediolan 0:2. Poprowadził drużynę w 95 meczach, z których Bayern 58 wygrał, 18 zremisował, a 19 przegrał.

źródło: wp.pl

Błaszczykowski uratował remis dla Borussii

Blisko wyjazdowej porażki w sobotnim spotkaniu 29. kolejki Bundesligi była liderująca w tabeli Borussia Dortmund. Zespół Łukasza Piszczka, Jakuba Błaszczykowskiego i Roberta Lewandowskiego zremisował 1:1 z zajmującym dotąd siódme miejsce Hamburgerem SV, a jedynego gola dla drużyny z Dortmundu w końcówce strzelił były pomocnik Wisły Kraków.

Podopieczni Juergena Kloppa przegrywali od 39. minuty, gdy rzut karny skutecznie wykonał Ruud van Nistelrooy. Parę minut wcześniej sędzia nie uznał gola zdobytego przez Lucasa Barriosa, a goście długo bili głową w mur. Dopiero w drugiej minucie doliczonego czasu gry na gola podanie od Patricka Owomoyeli zamienił Jakub Błaszczykowski, który w 62. minucie zmienił Roberta Lewandowskiego. Cały mecz rozegrał z kolei Łukasz Piszczek.

Punkty po raz kolejny stracił także Bayern Monachium, który na wyjeździe zremisował z FC Nuernberg 1:1. Bawarczycy prowadzili od 5. minuty po golu Thomasa Muellera, wyrównał natomiast w drugiej połowie Christian Eigler.

Straty do czołówki odrabia Schalke 04 Gelsenkirchen, które pokonało 1:0 VfL Wolfsburg po trafieniu Hiszpana Jose Manuela Jurado. Trzy punkty wywalczyły również SC Freiburg oraz Hannover 96.
Zakłady sportowe już teraz przygotowały ofertę na zbliżająca się 30 kolejkę rozgrywek.

źródło: pilkanozna.pl

Stadion St. Pauli zamknięty na jeden mecz

Trybunał Sportowy Niemieckiego Związku Piłki Nożnej zdecydował, że St. Pauli najbliższy mecz u siebie rozegra bez publiczności. 1 kwietnia w końcówce spotkania z Schalke Gelsenkirchen sędzia liniowy został trafiony przez kibica plastikowym kubkiem pełnym piwa.
Do zdarzenia doszło w 88. minucie. Arbiter Deniz Aytekin przerwał spotkanie. Goście prowadzili w tym momencie 2:0. We wtorek zdecydowano o utrzymaniu tego wyniku.

Walcząca o pozostanie w Bundeslidze ekipa z Hamburga bez wsparcia kibiców będzie musiała sobie radzić w meczu z Werderem Brema.

źródło: sportowefakty.pl

Borussia nie sprzeda młodej gwiazdy

Świetne występy w barwach Borussii Dortmund sprawiły, że Mario Goetze znalazł się na celowniku Manchesteru United. Jednak sir Alex Ferguson musi zapomnieć o młodym Niemcu. Władze niemieckiego klubu zapowiedziały, że 18-latek zostanie w Dortmundzie.

- Jeżeli chodzi o Mario, to muszę jasno zaznaczyć – on nie jest na sprzedać. Odrzucilibyśmy nawet ofertę w wysokości 20 milionów funtów. Mario ma ważny kontrakt do 2014 roku i będzie u nas grał co najmniej do tego czasu – zaznaczył Hans-Joachim Watzke, dyrektor Borussii.

Jeżeli chodzi o innych zawodników Borussii, to wszystko zależy od atrakcyjności oferty. – Jeżeli Barcelona lub Real Madryt złożą ofertę za jakiegoś zawodnika, to będziemy rozmawiać z zainteresowanymi stronami – zakończył Watzke.

źródło: futbol.pl

Piraci zaatakowali piwem

Dopiero siódmy raz w 48-letniej historii Bundesligi trzeba było przerwać mecz – w końcówce piątkowego spotkania St. Pauli z Schalke sędzia został trafiony przedmiotem rzuconym z trybun
W piątek, dwie minuty przed końcem meczu w Hamburgu, sędzia liniowy Thorsten Schiffner, stojąc kilka metrów od narożnika boiska, nagle upadł na boisko. Nie wiadomo było, co się stało, dopiero później zwrócono uwagę na plastikowy kubek, który leżał obok. Piwo – w kubku mieści się pół litra – wylało się wraz z uderzeniem prosto na głowę sędziego.

Schiffner wstał, fotoreporterzy zdążyli mu jeszcze zrobić zdjęcia, kiedy obolały masuje kark. Chwilę później sędzia główny Deniz Ayetkin zdecydował o przerwaniu meczu. Apele działaczy – ubranych w kibicowskie bluzy – nic nie dały. – Nigdy nie widziałem czegoś podobnego – komentował na konferencji prasowej zdziwiony trener Schalke Ralf Ragnick.

Zdziwienie było nieprzypadkowe, bo w Niemczech przerywanie meczów to rzadkość. Ataki na sędziów są niespotykane nawet w niższych klasach rozgrywkowych.

Jednak w piątek w St. Pauli z trybun leciało już w pierwszej połowie meczu więcej rzeczy: od zapalniczek, przez monety po zwykłe śmieci. W przerwie spiker ostrzegał, że grozi to przerwaniem meczu. Ayetkin później komentował: – Musiałem zakończyć mecz, bo było niebezpiecznie. Kibice byli o tym uprzedzeni. Nie miałem wyjścia.

Wściekli po ataku na sędziego – w tych kategoriach postrzega się w Niemczech rzut kubkiem z piwem – byli członkowie zespołu St. Pauli. Trener Holger Stanislawski grzmiał, że “nie wolno tego tolerować”, a dyrektor klubu Helmut Schulte podkreślał, że “to wyjątkowo zły dzień dla klubu”.

Taka reakcja gospodarza meczu – formalnie odpowiedzialnego za zabezpieczenie spotkania – jest nieprzypadkowa. St. Pauli awansowało do Bundesligi w atmosferze obaw o zachowanie kibiców. Właśnie “Piraci Ligi” – tak mówią o sobie kibole St. Pauli – uważani są za wyjątkowo nieprzewidywalnych. St. Pauli to klub niezwykle barwny, z kolorytem, jaki jest mile widziany w Bundeslidze. Z drugiej strony jego kibice – biedniejsi mieszkańcy robotniczej części miasta, anarchiści, punkowcy, antyfaszyści – traktowani byli jak potencjalna bomba zegarowa.

Bundesliga jak tylko może, odcina się od stadionowej agresji. Już teraz pojawiają się głosy, by potraktować incydent z St. Pauli pokazowo – dać przykład, jak bezkompromisowo można walczyć ze stadionowym bandytyzmem.

St. Pauli na pewno czeka kara finansowa i prawdopodobnie walkower dla Schalke. Obie mogą być mało odczuwalne dla klubu. Karę są skłonni zapłacić kibice – biedni, ale solidarni i gotowi do zbiórki, co zdarzało się już wcześniej. Walkower będzie również symboliczną karą – w momencie przerwania meczu Schalke prowadziło 2:0.

O karze zadecyduje Niemiecki Związek Piłki Nożnej – prawdopodobnie stadion St. Pauli zostanie zamknięty dla kibiców. I dopiero to może wśród fanów “Piratów” – wywołać furię.

Czy zadowolony jest jest producent piwa St. Pauli Girl? Nigdy jeszcze jego produkt nie był odmieniany przez wszystkie przypadki. Mecz, którego (tam) nie było

Dwadzieścia lat temu – właśnie ze względów bezpieczeństwa na stadionie St. Pauli – klub musiał rozegrać mecz Herthą na stadionie HSV. Kibice go zbojkotowali. Zamiast tego ponad 2 tys. fanów wdarło się na swój obiekt, włączyło światła i – słuchając radiowej transmisji – przeżywało mecz tak, jakby odbywał się on na ich stadionie. Do dziś w Niemczech to jedna z najbardziej spektakularnych akcji kibicowskich.

Półgodzinny szturm dortmundzki

To był najbardziej efektowny pościg tego sezonu w lidze. Borussia Dortmund potrzebowała niespełna pół godziny, by rozgromić Hannover 4:1, choć przegrywała 0:1. Efektowną asystę zaliczył Łukasz Piszczek.

Ponad 80. tys. kibiców w Dortmundzie miało prawo dziwić się w sobotnim spotkaniu dość długo. Zamiast tradycyjnie ofensywnej Borussii widzieli drużynę bez inicjatywy, ograniczającą się do obrony i kontr. Zdziwienie zmieniło się w zdumienie, kiedy w 56 min. Abdellaoue wykorzystał błąd obrońców – także Łukasza Piszczka – i Hannover prowadził 0:1.

Gol dla rywali wystarczył, by lider Bundesligi wpadł w swój ofensywny trans. Po dwóch minutach był już remis, po pięciu prowadzenie 2:1, po 14 od straty bramki pewne 3:1. – To był szturm – podsumował później niesamowite pół godziny gry Borussii Mats Hummels.

Udział przy drugim golu miał Piszczek. Zdołał zatrzymać piłkę, zanim wyszła na aut i silnie dośrodkował w pole karne idealnie na głowę Barriosa. Później brał udział w akcji na 4:1. Polak zaliczył szóstą asystę w sezonie.

Robert Lewandowski grał przeciętnie i był zdecydowanie w cieniu Barriosa, który przez dortmundzkie media znów został oceniony niemal maksymalnymi notami.

źródło: sport.pl

Wysoka wygrana Borussii, asysta Piszczka

Borussia Dortmund pokonała na własnym stadionie Hannover 4:1 (0:0) w hicie 28. kolejki Bundesligi. W zespole BVB zagrało trzech Polaków – Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski.

Bramki: Mario Goetze 59′, Lucas Barrios 64′ i 74′, Kevin Grosskreutz 83′ – Mohammed Abdellaoue 57′

Borussia: Weidenfeller – Piszczek, Subotić, Hummels (Santana 80′), Schmelzer – Bender, Sahin – Goetze (Da Silva 84′), Lewandowski (Błaszczykowski 70′), Grosskreutz, Barrios

Hannover: Fromlowitz – Cherundolo, Haggui, Pogatetz, Schulz (Chahed 61′) – Schmiedebach (Carlitos 76′), Pinto – Stindl, Rausch (Schlaudraff 46′) – Ya Konan, Abdellaoue

źródło: sports.pl

Subscribe feed