Archive for sierpień, 2011

Borussia Dortmund wściekła po remisie. Gol, którego nie było

Borussia Dortmund wściekła po remisie w hicie Bundesligi. Mistrzowie Niemiec strzelili Bayerowi Leverkusen gola z rzutu wolnego. Kiedy się cieszyli, sędzia Wolfgang Stark uznał, że trzeba go powtórzyć.
Była 83. minuta, piłkę kopnął w pole karne Ilkay Gündogan, tam precyzyjnie uderzył Mats Hummels. Nie zdążył jeszcze zacząć triumfalnego rajdu radości, gdy arbiter nakazał powtórzyć akcję. I dziennikarze, i piłkarze nie byli w stanie zrozumieć dlaczego. Media są zgodne – Stark popełnił błąd, Borussii nie zaliczono prawidłowej bramki.Polacy nie byli gwiazdami hitu Bundesligi. Łukasz Piszczek skutecznie zatrzymywał akcje rywali i miał kilka niezłych ataków na skrzydle. Robert Lewandowski nie mógł sobie poradzić z obrońcami Bayeru, którzy umiejętnie ograniczali jego swobodę. Reprezentant Polski rzadko miał okazję, by zagrać niekonwencjonalnie. W drugiej połowie zaskoczył rywali świetnym podaniem do Shinjiego Kagawy, ale nie dało to bramki. Jakub Błaszczykowski zagrał kilka minut, ale w następnym meczu prawdopodobnie będzie w podstawowym składzie – za czerwoną kartkę w spotkaniu z Bayerem pauzować będzie Mario Götze.

Lider Borussi unika zwykle ostrych zagrań. W sobotę został wyrzucony z boiska, bo zdaniem sędziego z premedytacją kopnął rywala. Trener Borussi Jürgen Klopp, który zawsze wspiera swoich piłkarzy, stwierdził, że “zdarzało mu się widzieć znacznie gorsze rzeczy niekarane kartkami”. Według niego to piłkarz Bayeru unosząc wysoko nogę, doprowadził do nietypowego zachowania Götze. – Czerwona kartka się za to nie należała. To był przypadek, zahaczenie. Można by to było zauważyć nawet w ciemności – podsumował Klopp.

źródło: sport.pl

Asysta, zwycięstwo Koeln, ale Peszko jest zawiedziony…

FC Koeln Sławomira Peszki po fantastycznych 101 minutach i dwóch golach zmienników ograł HSV. Peszko został zmieniony w przerwie. Ale wcześniej tradycyjnie zaliczył asystę.

Prawdopodobnie była to jedna z bardziej dramatycznych końcówek w Bundeslidze w ostatnich kilku miesiącach. FC Koeln przegrywał 2:3, ale zdołał wygrać.

Ta wygrana ma duże znacznie psychologiczne. Pokazaliśmy sobie, że nawet przegrywając, potrafimy się podnieść. Nie było więc tego, co w meczu z Schalke, gdzie przy stanie 1:3 siedliśmy. Teraz zebraliśmy się i zdołaliśmy wygrać – mówi Sławomir Peszko, który zaliczył asystę przy pierwszym golu dla FC Koeln.

Hamburger SV prowadził w tym meczu dwukrotnie. Najpierw po 11. minutach 1:0, po bramce Mladena Petricia z rzutu karnego. – Hamburg fatalnie zaczął sezon, dlatego zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że rzucą się na nas. I tak się stało – mówi Peszko. Skrzydłowy reprezentacji Polski przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce rok temu. HSV po wysokiej porażce w Monachium z Bayernem, podejmował zespół z Kolonii i wręcz zmiótł go z boiska (6:2). Piłkarze Köln brali pod uwagę podobny scenariusz. Tydzień temu HSV nie istniał w Monachium (0:5), teraz chciał odrobić zaufanie fanów.

Asysta Peszki

Na szczęście trener Stale Solbakken ma w składzie polskiego piłkarza. To właśnie Peszko znakomicie uciekł obrońcom i spod linii końcowej wyłożył piłkę Adilowi Chichiemu, a Marokańczyk wepchnął piłkę do pustej bramki. – Wykładam kolegom piłkę, teraz przydałoby się, żeby ktoś wyłożył i mi. Bramka dodałaby mi pewności siebie – mówi Sławomir Peszko, który na razie musi cieszyć się z tego co ma, czyli asyst. Jego zagrania już trzykrotnie otwierały kolegom drogę do bramki – z Schalke 04, z Kaiserslautern i teraz.
Mimo to w przerwie Solbakken podjął decyzję o zmianie Polaka. – Chciał dać szansę Łukaszowi Podolskiemu, który wraca po kontuzji do zdrowia, i wzmocnić siłę ognia. Choć nie spodziewałem się, że akurat ja zejdę. Trudno powiedzieć o co chodzi, czuję się dobrze, mam asysty, a jednak coś jest nie tak. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się rozegrać całe spotkanie – mówi rozczarowany Peszko.

źródło: przegladsportowy.pl

Cenne punkty Herthy Berlin

Hertha Berlin pokonała VfB Stuttgart 1:0 (0:0) w meczu czwartej kolejki Bundesligi. Beniaminek najlepszej ligi niemieckiej dzięki temu awansował na 10. miejsce w tabeli, wyprzedzając piątkowych rywali.
Jak grace Herthy zaprezentują się w najbliższym spotkaniu? Czy uda im się zdobyc kolejne 3 punkty? Sprawdź kto według zakładów piłkarskich jest faworytem najbliższej kolejki.

W pierwszej połowie kibice w Berlinie nie zobaczyli żadnych bramek. Zanosiło się, że podobnie będzie w całym spotkaniu. Na szczęście dla gospodarzy w końcówce meczu Raffael wykorzystał dobre podanie Patricka Eberta i zapewnił komplet punktów swojemu zespołowi.

źródło: onet.pl

Robben ponownie kontuzjowany

Piłkarz reprezentacji Holandii i Bayernu Monachium Arjen Robben nie będzie mógł grać w najbliższym czasie z powodu kontuzji pachwiny. Klubowy lekarz nie potrafi określić jak długo potrwa okres leczenia.

Lekarz Bayernu Hans-Wilhelm Mueller-Wohlfahrt oświadczył na oficjalnej stronie klubu, że holenderski skrzydłowy wymaga intensywnej rehabilitacji i nie wiadomo, kiedy wróci na boisko. Postępy w leczeniu będą na bieżąco monitorowane.

27-letni Robben od początku sezonu narzeka na ból pleców i pachwiny. We wtorek Bayern pokonał na wyjeździe FC Zurich 1-0 w rewanżowym meczu 4. rundy Ligi Mistrzów. Holender całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych. W pierwszym spotkaniu niemiecki zespół zwyciężył 2-0, dzięki czemu awansował do fazy grupowej tych rozgrywek.

źródło: interia.pl

Hoffenheim chce Polaków

Występujący w 1. ligowym Ruchu Radzionków 20-letni bliźniacy Mateusz i Michał Makowie w niedzielę wyjadą na testy do zespołu niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej Hoffenheim. W minionym tygodniu byli sprawdzani w Hercie Berlin – poinformował śląski klub.
W Berlinie bracia ćwiczyli z zespołem do lat 23 i zostali zaproszeni na kolejne treningi w grudniu. W międzyczasie nadeszła oferta z Hoffenheim.

- Dostaliśmy informację, że tym razem sprawa jest gorąca, a Hoffenheim chce nas od razu sprawdzać pod kątem pierwszej drużyny. Może być tak, że po dwóch-trzech dniach testów wrócimy tylko po rzeczy i transfer dojdzie do skutku jeszcze tego lata – powiedział napastnik Michał Mak.

Bracia przyjechali z Berlina na sobotni, przegrany 1:2, mecz ligowy Ruchu z Zawiszą w Bydgoszczy. Wyszli w podstawowej 11.

W drużynie z Radzionkowa występuje też druga para bliźniaków – dwa lata starsi Piotr i Paweł Gielowie.

źródło: wp.pl

Szalony mecz. Z 0:2 na 4:2!

Świadkami kapitalnego widowiska byli kibice, którzy w niedzielne popołudnie zasiedli na trybunach Coface Arena. FSV Mainz pomimo prowadzenia już dwoma bramkami z Schalke 04 Gelsenkirchen nie zdołało zdobyć w tym meczu ani jednego punktu
Gospodarze już po 12 minutach prowadzili z Schalke 2:0. Bramki dla Mainz zdobywali kolejno Ivanschitz i Soto. Goście w pierwszej połowie nie byli w stanie otrząsnąć się z tak szybkich i mocnych ciosów rywala, jednak na druga połowę wyszli z bardzo mocnym postanowieniem odrobienia strat.

Kontaktowego gola dla Schalke w 57. minucie zdobył Klaas-Jan Huntelaar. Kilka minut później był już remis. Tym razem na listę strzelców wpisał się Benedikt Höwedes. Goście nie zamierzali jednak zadowolić się jednym punktem. Widząc rywala na deskach, przycisnęli i dało to bardzo dobry efekt.

Kolejne bramki dla Schalke dorzucili Matip oraz Fuchs i efektowne zwycięstwo ekipy z Gelsenkirchen stało się faktem.

Cały mecz na boisku spędził reprezentant Polski, Eugen Polanski.
Po tak spektakularnym zwycięstwie zakłady sportowe z pewnością podniosły notowania na drużynę z Gelsenkirchen.

źródło: pilkanozna.pl

Podolski jedną nogą w Turcji?! Bramkarz Borussii kpi z decyzji Loewa

Per Mertesacker najbliższy sezon spędzi w Werderze. Franck Ribery ma już na koncie 100 występów w Bundeslidze. Simon Kjaer zakłada, że zostanie w Wolfsburgu. Władze Bayernu zdementowały doniesienia, że chcą pozyskać Riccardo Montolivo.
Podolski blisko gry w Turcji!

Turecki kanał NTV poinformował, że w nadchodzącym tygodniu Lucas Podolski podpisze kontrakt z Galatasaray! Klub ze Stambułu zapłaci za skrzydłowego reprezentacji Niemiec 9 mln euro. Pieniądze mają pochodzić ze sprzedaży za 12 mln Ardy Turana do Atletico Madryt.

“Poldi” prawdopodobnie podpisze 4-letni kontrakt. Na jego mocy za każdy sezon w “Galata” zarobi 3.4 mln euro! W Bundeslidze 26-latek występuje od 2003 roku. W latach 2006-2009 grał w Bayernie Monachium. W sobotę urodzony w Gliwicach zawodnik nie znalazł się w kadrze na mecz z K’Lautern (1:1). Oficjalnym powodem absencji była choroba, jednak niewykluczone, że trener Stale Solbakken znając plany Podolskiego rozmyślnie nie wstawił go do składu.

Mertesacker zostaje w Werderze!

Koniec spekulacji na temat Pera Mertesackera. Choć działacze Werderu co nieco wypychali stopera z klubu, licząc, że zarobią na nim 10 mln euro, a zawodnikiem zainteresowanie wykazywał sam Arsene Wenger, 26-latek kolejny sezon spędzi na Weserstadion.

- Moim planem jest pozostanie w Bremie. Tu i ówdzie pojawiają się plotki, że pójdę tam czy siam. Nikt jednak dokładnie nie wie, o co chodzi. Ja jednak wiem dokładnie, że zostaję w Werderze – powiedział reprezentant Niemiec. Sprawy nie przesądza jednak Klaus Allofs. – Doświadczenie uczy, że wiele klubów na koniec okna transferowego staje się szczególnie aktywnych. Być może i my znajdziemy się na celowniku – mówi enigmatycznie dyrektor sportowy.

Weidenfeller niezadowolony z decyzji Loewa

Selekcjoner reprezentacji Niemiec postanowił, że w najbliższym czasie golkiperami kadry będą Manuel Neuer, Tim Wiese oraz Ron-Robert Zieler. Natomiast Roman Weidenfeller, choć znakomicie spisuje się w bramce Borussii Dortmund, znów nie dostanie swojej szansy. 31-latek jeszcze nigdy nie zagrał w DFB-Team, mimo że zbiera świetne recenzje od Kickera.

- Mamy tutaj kolegę, który w 2007 roku zrezygnował z gry w narodowych barwach. Może też powinienem tak zrobić? – nawiązał do decyzji Wiese (który później została “anulowana”) Weidenfeller. – A może należałoby nieco obciąć włosy? Wyglądałbym wtedy bardziej delikatnie – ironizuje golkiper, który od 9 sezonów strzeże bramki BVB.

Goetze: Było bardzo, bardzo ciężko

Dortmundczycy pokonali w 3. kolejce Norymbergę 2:0, ale ich gra nie układała się. Uwagę na to zwrócił lider BVB, Mario Goetze. – Zaczęliśmy z wielkim trudem. Ciężko grało się zwłaszcza w pierwszej połowie. Praktycznie nie mieliśmy bramkowych okazji! Rywale grali bardzo twardo i agresywnie – podsumował 19-latek.

- W drugiej części było już znacznie lepiej. Koniec końcówce zasłużyliśmy na zwycięstwo. Teraz zamierzamy pokonać Leverkusen – oznajmił Niemiec. Podobne opinie po pojedynku wyrazili inni Borusse. – Nuernberg był dzisiaj równorzędnym przeciwnikiem, postawił się nam. Nie tylko świetnie bronił, ale także potrafił przejąć inicjatywę – stwierdził Juergen Klopp.

Antybohater Kjaer: Takie rzeczy się zdarzają

W piątkowym pojedynku z Gladbach Wilki straciły aż 4 gole. Seria nieszczęść drużyny zaczęła się od prostej straty piłki Simona Kjaera. – Pierwszy kwadrans był niezły, a potem popełniłem niewybaczalny błąd. Jednak takie rzeczy zdarzają się w futbolu – stwierdził.

22-letni Duńczyk nie traci jednak wiary w drużynę Felixa Magatha. Nie myśli również o transferze do AS Roma, który był anonsowany przez włoskie media. – Doskonale wiemy, że w pierwszym meczu i przeciwko Bayernowi graliśmy dobrze. Nie interesuje mnie nic poza kolejnymi meczami. Jedyne, co możemy teraz robić, to ciężko pracować – dodał Kjaer.

Bayern zaprzecza, że chce Montolivo

Po wygranym 5:0 meczu z Hamburgerem SV Christian Nerlinger zapewnił, że Bayern nie jest zainteresowany piłkarzem Fiorentiny. – Nic z tego nie będzie. Po prostu nie potrzebujemy dodatkowych piłkarzy – powiedział dyrektor sportowy Gwiazdy Południa na temat Riccardo Montolivo.

W derbach Północ-Południe Bawarczycy zagrali koncertowo. Setny występ w Bundeslidze golem okrasił Franck Ribery (dotąd 32 gole i 43 asysty). Nieoczekiwanie od 1. minuty wystąpili Daniel van Buyten i Anatolij Tymoszczuk w miejsce Jerome’a Boatenga i Luiza Gustavo. – Dzisiaj drużyna zagrała swobodnie i wielką radością. To był dobry mecz. Trener powiedział mi w piątek, że posiedzę na ławce. Wszystko jest w porządku – zadowolony był Boateng, choć nie wiadomo, czy nie straci miejsca w “jedenastce” na dłużej.

Tuchel chciałby trenować Bayern

Kariera Thomasa Tuchela rozwija się w zawrotnym tempie. Z ligowego średniaka, FSV Mainz 05, natychmiast uczynił zespół, który znajduje się w ścisłej czołówce. Jakie są dalsze plany 37-latka? – Zdecydowanie marzę o tym, by poprowadzić Bayern lub inny wielki klub. Myślę, że przyjdzie na to czas. Wszystko musi do siebie pasować – mówi Tuchel.

Póki co Moguncję uważa za “absolutnie właściwe miejsce”. – Nie sądzę, bym zakończył trenerską karierę po poprowadzeniu aż pięciu czy sześciu klubów Bundesligi – zakłada. Za swojego mentora uznaje Ralfa Rangnicka, który w latach 1997-1998 trenował go w Ulm. – Pokazał mi nowe perspektywy. Jego taktyka to był zupełnie nieodkryty wcześniej obszar – pochwalił obecnego szkoleniowca Schalke.

źródło: sportowefakty.pl

Były obrońca Trabzonsporu Wilkiem

VfL Wolfsburg sprowadził kolejnego zawodnika. Piłkarzem Wilków został chorwacki obrońca Hrvoje Cale.

26-letni lewy defensor występował ostatnio w Trabzonsporze, ale po sezonie 2010-11 jego kontrakt z tureckim klubem wygasł.

Były zawodnik Dinama Zagrzeb trafił więc do Wolfsburga na zasadzie wolnego transferu.

Latem VfL pozyskał już Srdjana Lakicia, Hasana Salihamidzicia, Thomasa Hitzlspergera, Christiana Trascha, Patricka Ochsa, Marco Russa i Mateusza Klicha.

źródło: futbol.pl

Thomas Hitzlsperger w VfL Wolfsburg

Reprezentant Niemiec Thomas Hitzlsperger, występujący do tej pory w West Ham United, został piłkarzem VfL Wolfsburg. Trafił do piętnastego w ubiegłym sezonie Bundesligi zespołu na zasadzie wolnego transferu, podpisując w środę trzyletnią umowę.
29-letni pomocnik poszukiwał nowego pracodawcy od maja. Wtedy, po spadku West Ham United do drugiej ligi rozwiązany został jego kontrakt z tym klubem.

Hitzlsperger był piłkarzem juniorskiej drużyny Bayernu Monachium, do której trafił w siódmym roku życia. W latach 2001-2005 występował w angielskim Aston Villa. Grał także w Lazio Rzym oraz VfB Stuttgart, z którym w 2007 roku zdobył mistrzostwo kraju. Rozegrał w barwach niemieckiego klubu 125 meczów ligowych i zdobył 20 goli. W West Ham United był od 2010 roku – wystąpił w 11 spotkaniach w Premier League, strzelając dwie bramki.W drużynie narodowej rozegrał 52 mecze. Zadebiutował w pojedynku z Iranem w październiku 2004 roku. Uczestniczył w mistrzostwach świata 2006 oraz Europy 2008, w których Niemcy zajęli odpowiednio trzecie i drugie miejsce.

źródło: sport.pl

Bliźniacy z Radzionkowa na testach w Hercie Berlin

Dwudziestoletni bliźniacy Michał i Mateusz Makowie z Ruchu Radzionków zamiast na środowy mecz piłkarskiego Pucharu Polski z Sokołem Sokółka pojechali na trzydniowe testy do zespołu niemieckiej ekstraklasy – Herthy Berlin.

Obaj zagrali w sobotnim meczu 1. ligi z GKS Katowice (2:2). Napastnik Michał Mak zdobył w tym spotkaniu bramkę.

“Dla mnie ten gol w kontekście wyjazdu oznacza tyle, że nie będę się teraz bał strzelać. Już wcześniej dzwonił do nas menedżer z informacją, że Niemcy są nami poważnie zainteresowani. Mieliśmy zagrać nawet w sparingu pierwszej drużyny Herthy z zespołem U-23 tego klubu, ale akurat złapałem kontuzję i trzeba było wyjazd przełożyć. Testy mają służyć tylko potwierdzeniu tego, co już o nas wiedzą. Dlatego, jeśli wszystko dobrze się ułoży, to chcielibyśmy tam zostać” – powiedział Michał Mak.

“Nie ma się czego bać. Jedziemy się tam pokazać z dobrej strony i zaprezentować swoje umiejętności. Nie mamy przecież nic do stracenia” – dodał przed wyjazdem pomocnik Mateusz Mak.

W drużynie z Radzionkowa występuje też druga para bliźniaków – dwa lata starsi Piotr i Paweł Gielowie.

źródło: przegladsportowy.pl

Subscribe feed