Archive for wrzesień, 2011
Trener Borussii Dortmund, w której gra trzech reprezentantów Polski, przyznał w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego”, że wolałby, aby reprezentacja Polski nie leciała na towarzyski mecz aż do Korei Południowej. – Mam nadzieję, że więcej takich wypraw na koniec świata już nie będzie – mówi Juergen Klopp.
7 października reprezentacja prowadzona przez Franciszka Smudę zmierzy się w Seulu z reprezentacją gospodarzy. Pomysł ten niezbyt spodobał się jednak szkoleniowcowi mistrzów Niemiec, w składzie których jest trzech kadrowiczów – Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski.Muszę to zaakceptować, ale to chyba jasne, że wolałbym, aby reprezentacja Polski grała swoje mecze w ojczyźnie, a nie leciała na drugi koniec świata. Mam nadzieję, że w tym sezonie więcej takich wypraw już nie będzie – powiedział Klopp.
źródło: sport.pl
Holender Huub Stevens został trenerem piłkarzy Schalke 04 Gelsenkirchen. W piątym obecnie klubie niemieckiej ekstraklasy zastąpił Ralfa Rangnicka, który w ubiegłym tygodniu zrezygnował ze względów zdrowotnych.
57-letni Stevens podpisał z klubem z Zagłębia Ruhry kontrakt do końca czerwca 2013 roku. We wtorek przed południem powinien poprowadzić pierwszy trening.
Holender szkolił już piłkarzy Schalke 04 w latach 1996-2002. Sięgnął z nimi po Pucharu UEFA i dwukrotnie zdobył Puchar Niemiec. Później pracował w Hercie Berlin, FC Koeln, Rodzie Kerkrade, Hamburgerze SV, PSV Eindhoven, a od kwietnia 2009 przez dwa lata był zatrudniony w FC Salzburg.
Cztery lata młodszy Rangnick jako powód swojej rezygnacji podał kłopoty zdrowotne. Tłumaczył, że cierpi na syndrom wypalenia i brakuje mu energii, by nadal pracować z entuzjazmem i pełnym zaangażowaniem.
źródło: przegladsportowy.pl
Magazyn “Kicker” ocenił weekendowe występy Polaków w Bundeslidze. Najlepiej wypadł Sławomir Peszko z FC Koeln, który dostał notę “2″ (skala 6-1). Najgorzej zaprezentowali się Robert Lewandowski i Eugen Polanski.
Peszko w meczu z TSG Hoffenheim (2:0) przebywał na boisku przez 85 minut. W 83. minucie na placu gry pojawił się Adam Matuszczyk. Grał zbyt krótko, żeby zostać oceniony.
“3″ dostał Łukasz Piszczek, który w spotkaniu z FSV Mainz (2:1) zawinił przy utracie gola, ale w 90. minucie zdobył zwycięską bramkę. Robert Lewandowski (75 minut i asysta) otrzymał z kolei “4″. Jakub Błaszczykowski w 86. minucie Ilkay’a Gundogana i nie ostał oceny.
źródło: onet.pl
Piłkarze Bayernu Monachium nie stracili żadnej bramki od… 838 minut, czyli od prawie 14 godzin. Szansę na przerwanie passy Bawarczyków będzie miał Manchester City. Mecz tych drużyn w Lidze Mistrzów odbędzie się we wtorek, 27 września.
Bayern rozpoczął nowy sezon Bundesligi od porażki z Borussią Moenchengladbach 0-1, ale później wygrał sześć meczów z rzędu i jest samodzielnym liderem. Co więcej, nie stracił już ani jednego gola; bilans bramek 21-1.
Zespół z Bawarii, wliczając inne rozgrywki, odniósł kolejno aż dziewięć zwycięstw, w trafieniach 26-0. Pozyskany z Schalke 04 Gelsenkirchen bramkarz Manuel Neuer jest niepokonany od 838 minut.
We wtorek passę monachijczyków będzie chciał zakończyć wicelider angielskiej ekstraklasy Manchester City, który na krajowym podwórku wygrał pięć meczów, a jeden zremisował (identyczny bilans ma prowadzący lokalny rywal – United). Ekipa City strzeliła już 19 goli, a straciła pięć, czy angielskiej drużynie uda się przerwać tą znakomitą passę Bayernu?
Sprawdź kto jest faworytem tego spotkania według zakładów sportowych.
Bayern Monachium ma bardzo dobry rekord gier przeciwko klubom z Anglii. Z 17 konfrontacji przed własną publicznością, Niemcy przegrali tylko jeden – 1-2 z Norwich City w sezonie 1993/1994.
źródło: interia.pl
Brazylijski piłkarz Bayernu Monachium Breno został zatrzymany w związku z podejrzeniem, że podpalił własny dom w Grunwald. Willa została całkowicie zniszczona, a sportowiec doznał jedynie lekkich obrażeń. Sąd w Monachium wydał nakaz aresztowania piłkarza, uznał bowiem, że zachodzi możliwość matactwa procesowego i ucieczki podejrzanego. W piątek prokuratura przedstawiła mu zarzut spowodowania zagrożenia dla życia mieszkańców ekskluzywnej podmonachijskiej miejscowości Grunwald.
Niewykluczone, że pojawi się możliwość opuszczenia przez niego aresztu za kaucją. Sąd może wziąć pod uwagę stan zdrowia zawodnika, który często w minionym okresie był kontuzjowany.
Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Ogień zatrzymał 21-letniego piłkarza w domu, w którym nie było żony Renaty i trójki dzieci. Straty oszacowano na ponad milion euro.
Według rzecznika prokuratury Thomasa Steinkrausa-Kocha, ekspertyza biegłych wykazała, że wybuch pożaru “nie był przypadkowy”. Breno został wezwany do prokuratury jako świadek, ale tam usłyszał zarzuty.
Urodzony w brazylijskim Cruzeiro obrońca Breno występuje w Bayernie od 2008 roku. Czasowo był wypożyczony do FC Nuernberg. Ostatnio leczył kontuzję kolana.
źródło: wp.pl
Do końca czerwca 2012 roku ważny kontrakt z Schalke Gelsenkirchen ma Raul. Władze niemieckiego klubu chciałyby zatrzymać tego zawodnika na kolejny rok.
Tak doświadczony zawodnik jest bardzo ważny dla młodszych piłkarzy. Jesteśmy dumni z każdej minuty, którą w Schalke spędził Raul. Będziemy chcieli go zatrzymać. Stać nas na tego zawodnika nawet wtedy, kiedy nie zakwalifikujemy się do europejskich pucharów – wyjaśnił Clemens Tonnies, prezydent Schalke.
W obecnym sezonie Bundesligi Raul rozegrał sześć spotkań. Hiszpan w tym czasie zdobył trzy bramki i zaliczył dwie asysty.
źródło: pilkanozna.pl
Tylko siedem minut trwał debiut Artura Sobiecha w Hannoverze 96 – polski piłkarz za wślizg od tyłu dostał czerwoną kartkę i na kolejny mecz w swojej drużynie musi poczekać miesiąc, bowiem dostał trzy spotkania zawieszenia.
- Chciałem odebrać piłkę da Silvie. Zahaczyłem go z tyłu, upadł. Wyglądało to groźniej niż było w rzeczywistości. Gdybym sędziował ten mecz, nie pokazałbym czerwonej, tylko żółtą kartkę – wyjaśnia Sobiech w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
- Tak czekałem na ten upragniony, pierwszy mecz w Hannoverze i jak już się doczekałem, to… pech. Brutalem żadnym nie jestem, to dopiero moja druga czerwona kartka w karierze. W Bundeslidze zagram 23 października, wrócę na mecz z Bayernem Monachium. Zostaje Liga Europy, bo wcześniej nie mogę występować nawet w drugiej drużynie. Strasznie mnie to denerwuje, ale nic już nie mogę zrobić – dodał.
źródło: sportowefakty.pl
Frank Arnesen, dyrektor HSV, po zwolnieniu trenera Michaela Oenninga zamierza wykorzystać swoje kontakty i zatrudnić Marco Van Bastena.
Po porażce HSV z Borussią Moenchengladbach (0:1) Arnesen powiedział, że klub nie zwolni Michaela Oenninga. Tymczasem w poniedziałek okazało się, że szkoleniowcowi jednak podziękowano.
Tymczasowo obowiązki pierwszego trenera przejął Rodolfo Cordoso. Były piłkarz HSV prowadził ostatnio rezerwy klubu z Hamburga.
Arnesen szuka już jednak nowego trenera. W pierwszej kolejności chce spróbować ściągnąć Marco Van Bastena. 46-letni były piłkarz Ajaksu Amsterdam i AC Milan jako szkoleniowiec pracował przez cztery lata z reprezentacją Holandii, a później szkolił zawodników Ajaksu.
źródło: futbol.pl
Rudi Völler to leniuch. Felix Magath – katorżnik. Jürgen Klinsmann – jogin przedkładający zajęcia fitness nad analizę taktyczną – tak twierdzi Philipp Lahm w swojej książce “Subtelna różnica”.
Tytuł nieprzypadkowy. Obrońca Bayernu Monachium i kapitan reprezentacji Niemiec, opisując kulisy zawodowego futbolu, chciał pokazać różnicę między tym, jak powszechnie postrzega się życie zawodowego piłkarza, a realiami. Lahm opowiada, jak został gwiazdą piłki, ale jego biografia schodzi często na drugi plan. Na pierwszym są – jak to określają Niemcy – wątki zaczepne. Można ich znaleźć mnóstwo.
Klinsmann, z którym Niemcy zajęli trzecie miejsce na mundialu, jest zagubionym w futbolu miłośnikiem jogi i medytacji niemającym pojęcia o taktyce, ale za to chętnie organizującym, nonsensowne według gracza Bayernu, zajęcia fitness. “Taktyka była rzadkością. To my sami ustalaliśmy, jak chcemy rozgrywać kolejne mecze. Już po sześciu tygodniach było wiadomo, że z nim nie uda się niczego osiągnąć” – pisze 77-krotny reprezentant. Faktycznie reprezentacją kierował ówczesny asystent Joachim Löw. Pomysły taktyczne Klinsmanna Lahm wyśmiewa anegdotą z Ze Roberto. Kiedy Klinsmann pracował w Bayernie, Brazylijczyk zapytał trenera o zadania na boisku. Miał usłyszeć jedynie: “Masz strzelić bramkę”.
Kolejny były trener Bayernu Felix Magath to dla Lahma motywator. “Jego sposobem na pracę jest wywieranie presji na zawodników. Nikt nie wie, czy może być pewny miejsca w składzie” – twierdzi Lahm. “To bardzo męczące. W pewnym momencie drużyna nie jest już po tej samej stronie co trener”. Piłkarz jest zawiedziony nawet Louisem van Gaalem, który zrobił z niego kapitana drużyny i doprowadził Bayern do mistrzostwa Niemiec i finału Champions League. “Wymagania ma równie wielkie jak uwielbienie wobec samego siebie” – pisze Lahm. Krytykuje Holendra, bo “myślał tylko o swoim ofensywnym show”, zapominając, że istnieje też defensywa. Próbował dyskutować z trenerem, ale zrezygnował po kilku próbach. “Założenie było takie, że ćwiczymy wyłącznie atak. Nie wiem nawet, ile w sumie bramek przez to straciliśmy”.
Rudi Völler, selekcjoner kadry w latach 2000-2004, z książki Lahma dowiedział się, że jego treningi były zabawnie lekkie, a on sam nie ma pojęcia o taktyce. Nie korzystał z analiz wideo, nie rozmawiał z piłkarzami o ich roli na boisku.
Książka wzbudziła ogromne emocje. Lahm jest chwalony przez recenzentów za odwagę. Krytycy wskazują, że nazbyt głęboko opisuje kulisy kadry.
Lahm broni się, że opisuje tylko realia zawodowego futbolu – nie unika też wątków osobistych i odnosi się do krążących o nim plotek. Pisze o tym, jak do jego domu przychodzili mężczyźni wyznający mu uczucia, ale zaznacza: “Nie, nie jestem gejem. Moje małżeństwo nie jest dla pozoru”. Przestrzega jednak homoseksualnych piłkarzy w Lidze Niemieckiej, by nie ujawniali orientacji seksualnej. Przypomina Justina Fanshanu – angielskiego piłkarza, który w 1998 r. popełnił samobójstwo po tym, jak nie wytrzymał presji związanej z coming outem.Wściekły Völler zadzwonił do niemieckiego związku z żądaniem ukarania Lahma. Nic nie wskórał. Klinsmann w ogóle nie zareagował. Trener Lahma w Bayernie Jupp Heynckes zapytany o to, czy będzie czytał autobiografię 27-latka, stwierdził bez chwili zastanowienia, że ma lepsze pomysły na spędzanie wolnego czasu. Bramkarska legenda Oliver Kahn w “Die Tageszeitung” sprawę skwitował krótko: “To było niepotrzebne. To świetny piłkarz, wzór dla młodych ludzi. Po co chce to zmienić taką książką?”.
Lahm widząc, do jakiego zamieszania doprowadził w zaledwie kilkanaście dni, sprawia wrażenie zdumionego. Już przeprosił “tych, których uraził”, ale “skoro książka została już wydana, nic już nie da się w niej wykreślić…”.
źródło: sport.pl
Na pomysł nietypowych zajęć wpadł trener piłkarzy VfL Wolfsburg Felix Magath. Jego podopieczni w przyszłym tygodniu ćwiczyć będą pod okiem… mistrza świata w rzucie oszczepem Matthiasa De Zordo.
23-letni De Zordo, wraz ze swym szkoleniowcem Borisem Henrym, przyjadą w środę do Wolfsburga. Jak przyznał Magath, “pokażą piłkarzom inną, nową formę treningu, który kończy się sukcesem”.
Kilkanaście dni temu w południowokoreańskim Daegu De Zordo niespodziewanie sięgnął po tytuł mistrza świata. Niemiecki oszczepnik, wicemistrz kontynentu, pokonał broniącego tytułu Andreasa Thorkildsena (Norweg jest również złotym medalistą igrzysk olimpijskich i mistrzostw Europy) i Kubańczyka Guillermo Martineza. Igor Janik odpadł w eliminacjach; został sklasyfikowany na 13. miejscu.
Zespół VfL Wolfsburg zajmuje 13. miejsce (dwa zwycięstwa i trzy porażki) po pięciu kolejkach rozgrywek Bundesligi. Wciąż na debiut w ekipie “Wilków” czeka sprowadzony latem z Cracovii Kraków pomocnik piłkarskiej reprezentacji Polski 21-letni Mateusz Klich (zadebiutował w kadrze Franciszka Smudy, ale ostatnio grał w młodzieżowej drużynie narodowej). Liderem ligi niemieckiej jest Bayern Monachium.
źródło: przegladsportowy.pl