Archive for październik, 2011

Lewandowski w Liverpoolu?!

Napastnik Borussii Dortmund, Robert Lewandowski, znalazł się na celowniku angielskiej drużyny FC Liverpool – informuje footylatest.com. Czy popularny “Lewy” trafi do Premier League?
Coach “The Reds” Kenny Dalglish poszukuje nowego napastnika i zdaniem niemieckiego portalu w kręgu zainteresowań Szkota znalazł się reprezentant Polski. Lewandowski miałby być lekarstwem na nieskuteczność jego podopiecznych.

Liverpool chcąc sprowadzić do siebie byłego gracza Lecha Poznań, musiałby wyłożyć około 8 milinów funtów.

Lewandowski w 11. meczach Bundesligi zdobył 7 bramek. Licząc wszystkie rozgrywki, polski napastnik ma na koncie 10 trafień i jest najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu mistrza Niemiec.

źródło: pilkanozna.pl

Matuszczyk myśli o zmianie klubu

Mimo że z FC Koeln związany jest od 2003 roku, to Adam Matuszczyk w pierwszym zespole nie gra regularnie. Dlatego reprezentant naszego kraju rozważa zmianę otoczenia, jeśli jego sytuacja szybko się nie poprawi.
Po przegranym przez FC Koeln meczu z Borussią Franciszek Smuda powiedział, że wśród pokonanych wyróżnił się tylko Matuszczyk. – Jest to jakieś pocieszenie, ale maleńkie. Bo przecież dopiero pierwszy raz zagrałem w tym sezonie w podstawowym składzie. Trener Stale Solbakken niby chwali mnie na treningach, sporo ze mną rozmawia, a grają inni… Nasz szkoleniowiec stawia na bardziej doświadczonych graczy. Kiedyś ktoś mi powiedział: “Adaś, musisz zmienić otocznie. Od małego jesteś w Kolonii i zawsze będziesz traktowany jako młody, dobrze zapowiadający się. Czasami wychowankowie mają trudniej”. To chyba racja. Jeżeli moja sytuacja się nie poprawi, postaram się zmienić klub – powiedział piłkarz.

Matuszczyk dodał, że nie bierze pod uwagę gry w 2. Bundeslidze i przypomniał, że wcześniej interesowały się nim kluby z Norymbergi i Augsburga.

źródło: sportowefakty.pl

Putin chciał zablokować transfer

Latem Schalke Gelsenkirchen sprzedało Manuela Neuera do Bayernu Monachium. Transfer starał się zablokować nawet rosyjski premier Władimir Putin.

Putinowi nie udało się zablokować przeprowadzki Neuera, chociaż był przekonany, że bramkarz nie powinien odchodzić.

- Neuer chciał zmiany. Musieliśmy to zaakceptować – powiedział Clemens Toennies, prezes Schalke.

źródło: futbol.pl

Franz Beckenbauer: potrzebujemy jasnych zasad w sprawie spalonych

Legenda niemieckiej piłki, Franz Beckenbauer, wypowiedział się w sprawie spalonych. Beckenbauer uważa, że obecne zasady są bzdurne i pozwalają na zbyt wiele wątpliwości. – Wszystko powinno zostać maksymalnie uproszczone – stwierdził.

Niemiec jest przekonany, że gracze powinni dokładnie wiedzieć, kiedy są na pozycji czynnej spalonej, a kiedy na biernej, ponieważ jeśli nie mają takiej wiedzy, wtedy o kłótnię z arbitrem nie trudno.

Beckenbauer, który obecnie stoi na czele organizacji FIFA Task Force Football 2014, powiedział: – Nasza grupa omawiała, kiedy jest czynny, a kiedy bierny spalony. Chcemy ustalić jasne zasady, które bez niepotrzebnych komplikacji można by wyłożyć zawodnikom. Za moich czasów nie było czegoś takiego. Ofsajd to ofsajd i już, nieważne, gdzie znajdowała się piłka.

Podobnego zdania jest były szkoleniowiec Bayernu Monachium, Louis van Gaal, który uważa, że najprostsze rozwiązania są najkorzystniejsze.

źródło: onet.pl

Lewandowski znowu strzela, Peszko asystuje

Robert Lewandowski nie zwalnia tempa. W meczu 2. rundy Pucharu Niemiec polski napastnik zdobył dla Borussii Dortmund gola. Podopieczni Jourgena Kloppa pokonali na własnym stadionie Dynamo Drezno 2-0.

Lewandowski na listę strzelców wpisał się w 30. minucie. Wynik meczu ustalił w 65. minucie Mario Goetze. W podstawowym składzie mistrzów Niemiec, obok “Lewego” , znalazło się także miejsce dla Łukasza Piszczka. Obaj nasi kadrowicze wytrwali na murawie przez 90 minut.

Dopiero na dwie minuty przed końcem Juergen Klopp zdecydował się wprowadzić do gry Jakuba Błaszczykowskiego. Kapitan naszej reprezentacji zastąpił strzelca drugiego gola.

Z Pucharem Niemiec pożegnała się natomiast ekipa Sławomira Peszki. 1.FC Koeln przegrał wyjazdowy mecz 1-2 z Hoffenheim. Goście z Kolonii prowadzenie objęli już w 6. minucie po strzale Mato Jajalo, któremu asystował Peszko. Jeszcze przed przerwą, w 40. minucie wyrównał Chinedu Obasi, a zwycięskiego gola dla Hoffenheim strzelił pięć minut po przerwie Knowledge Musona.

W 80. minucie na boisku pojawił się inny reprezentant Polski – Adam Matuszczyk, ale nie zdołał już pomóc swojej drużynie w doprowadzeniu do dogrywki.

źródło: interia.pl

Chciał “szóstkę” i ją otrzymał

Po meczu z Borussią Dortmund niemiecki “Bild” wystawił Lukasowi Podolskiemu kompromitującą notę 6. – Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek w ogóle brał udział w tak słabym meczu – skomentował kapitan FC Koeln. Przed sobotnim spotkaniem napastnik Borussii Dortmund Robert Lewandowski bardzo pochlebnie i z szacunkiem wyrażał się o Lukasie Podolskim. – Dużo mi jeszcze do niego brakuje, spójrzmy choćby na liczbę występów w reprezentacji. Zagrał w niej aż 93 razy, co jak na 26-latka jest wynikiem niesamowitym – mówił “Lewy”.

Na boisku nie było jednak widać klasy “Poldiego”, podobnie jak całej jego drużyny. Borussia zdeklasowała Koeln wygrywając aż 5:0 a dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Lewandowski, który został wybrany najlepszym piłkarzem “BVB”.

- To była zbiorowa klęska. Pomiędzy nami na przeciwnikiem było pięć klas różnicy. Wszyscy zawiedliśmy i zasługujemy na notę sześć – powiedział po meczu Podolski i właśnie taką notę, oznaczającą występ poniżej krytyki, otrzymał od dziennikarzy “Bilda”. Podobnie zresztą jak niemal cały zespół. Tylko golkiper Rensi oceniony został na czwórkę.

- Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek w ogóle brał udział w tak słabym meczu. Nie stworzyliśmy sobie nawet szansy na zdobycie gola. Dortmund był lepszy w każdym aspekcie. Musimy sobie zadać pytanie, jak to w ogóle jest możliwe, że po wygranej nad Hannoverem wchodzimy na Dortmund z pełnymi majtkami – zakończył “Poldi”

źródło: wp.pl

Bayern nie sprostał na wyjeździe

Chyba mało kto spodziewał się takiego rozstrzygnięcia. Lider i kandydat do tytułu mistrzowskiego Bayern Monachium niespodziewanie uległ na wyjeździe Hannoverowi. Gospodarze wygrali 2:1.
Piłkarze z Monachium nie będą ile wspominać zwłaszcza pierwszej połowy. Najpierw stracili bramkę z rzutu karnego, a niedługo potem czerwoną kartkę obejrzał Jerome Boateng.

Po przerwie Bawarczycy stracili drugą bramkę – gola zdobył Christian Pander. Bayern odpowiedział tylko jedną bramką. Pod koniec spotkania honorowe trafienie uzyskał David Alaba. Wówczas gospodarze również grali w dziesięciu. Murawę opuścił Steven Cherundolo.

źródło: pilkanozna.pl

Lewandowski strzelił dwa gole, Borussia wygrała 5:0!

W meczu Borussii z Koeln wystąpiło 5 reprezentantów Polski. Zdecydowanie najlepiej z nich spisał się Robert Lewandowski, który ma już w lidze na koncie 7 goli. Przy innej bramce asystował “Kuba”. Fatalnie wypadli Adam Matuszczyk i Sławomir Peszko.
Od pierwszego gwizdka na murawę Signal Iduna Park wybiegło czterech reprezentantów Polski. Już w 6. minucie Adam Matuszczyk bardzo nieczysto zatrzymał Roberta Lewandowskiego i obejrzał “żółtko”. Na prawej flance zaciekłe boje toczyli Łukasz Piszczek ze Sławomirem Peszką. Obronną ręką zazwyczaj wychodził z nich defensor gospodarzy, a niezbyt widoczny “Peszkin” nie wyszedł już na drugą połowę.
Prowadzenie szybko objęła Borussia. Na wolne pole do Kevina Grosskreutza zagrał Mats Hummels, piłka ze skrzydła powędrowała do Shinjiego Kagawy, który z 6 metrów nie dał szans Michaelowi Rensingowi. Na 2:0 podwyższył idealnym strzałem w okienko Marcel Schmelzer. Krytykowanemu ostatnio obrońcy futbolówkę sprytnie wyłożył po podbramkowym zamieszaniu Sven Bender. Po półgodzinie gry na uderzenie z dystansu zdecydował się Piszczek, a piłka przeszła niedaleko lewego słupka.

Jeszcze przed przerwą nadzieje Koziołków zniszczył dopełnił “Lewy”. 23-latek sam rozpoczął akcję, a następnie z najbliższej odległości wykończył precyzyjne i zagrane idealnie w tempo podania Kagawy oraz Bendera. W przerwie za Mario Goetze na murawę wszedł Jakub Błaszczykowski. Zmobilizowany kapitan biało-czerwonych krótko po wznowieniu gry podał głową do przodu, piłka otarła się o plecy Grosskreutza i trafiła do Lewandowskiego, który nie zmarnował sytuacji jeden na jeden. To 7. gol reprezentanta Polski w Bundeslidze oraz 14. we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie.

Nie był to koniec popisów BVB w 10. kolejce. W 66. minucie spod linii końcowej precyzyjnym, technicznym dośrodkowaniem popisał się “Kuba”, a mocną “główką” piłkę do siatki skierował Sebastian Kehl, którego nie upilnował Matuszczyk. Warto odnotować, że kompletnie niewidoczny był bohater sprzed tygodnia Lukas Podolski, a zespół Stale Solbakkena po raz pierwszy zagroził Romanowi Weidenfellerowi w 86. minucie! Potwierdziło się, że kolończycy potrafią grać dobrze tylko na RheinEnergieStadion.

źródło: sportowefakty.pl

Gomez przeprosił za pudło z karnego

Mario Gomez nie wykorzystał w meczu 3. kolejki Ligi Mistrzów rzutu karnego. Snajper Bayernu Monachium zmarnował szansę w spotkaniu wyjazdowym z Napoli i lider Bundesligi stracił pierwsze punkty w LM, remisując 1:1.

- Chcę przeprosić drużynę za zmarnowanie karnego. Zamierzałem uderzyć w sam środek bramki, ale ostatecznie skierowałem piłkę po ziemi w prawy róg. Po raz kolejny okazało się, że zawsze należy trzymać się pierwszego pomysłu – powiedział Gomez, który w 8 meczach Bundesligi strzelił aż 10 goli.

- Później mieliśmy szansę przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Po końcowym gwizdku sędziego cieszyliśmy się ze zdobycia jednego punktu, ale jednocześnie byliśmy zawiedzeni, że nie potrafiliśmy wygrać – dodał napastnik Bayernu.

źródło: futbol.pl

Prezes Borussii: Priorytetem jednak liga

Priorytetem Borussii Dortmund będzie w tym sezonie zdobycie mistrzostwa Niemiec, a nie sama gra w Lidze Mistrzów – uważa prezes klubu Hans-Joachim Watzke. W zespole występuje trzech polskich piłkarzy: Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski.
Nasz chleb codzienny to Bundesliga. Jeśli dojdziemy nawet do półfinału Ligi Mistrzów, a w krajowych rozgrywkach zajmiemy dwunaste czy trzynaste miejsce, to otrzymamy mniej niż za wygranie Bundesligi przy odpadnięciu z Champions League we wcześniejszej fazie – powiedział Watzke w wywiadzie dla magazynu “Kicker”.

Prezes Borussii oparł tę opinię na obliczeniach. – Jeśli zakwalifikujemy się do 1/8 czy do 1/4 finału, zysk ekonomiczny będzie marginalny. To zaledwie kilka milionów euro, nic w porównaniu z samym faktem ponownego awansu do Ligi Mistrzów poprzez Bundesligę – wyjaśnił.Klub z Dortmundu, jak każdy uczestnik Ligi Mistrzów, otrzymał od UEFA już na starcie fazy grupowej 7,2 mln euro. Wygrany mecz w tej fazie jest wart 800 tys. euro, a remis – połowę tej sumy. Premie rosną wraz z kolejnymi etapami rozgrywek: 3 mln euro za awans do 1/8 finału aż do 9 mln za zwycięstwo w finale.

W Lidze Mistrzów podopieczni Juergena Kloppa na razie nie zachwycają – zremisowali na swoim stadionie z Arsenalem Londyn (1:1) i przegrali w Marsylii z Olympique (0:3). W środę rozegrają trzeci mecz – z Olympiakosem w Pireusie.

W krajowych rozgrywkach Borussia zajmuje trzecie miejsce, ustępując Bayernowi Monachium oraz swojej imienniczce z Moenchengladbach. Pierwsze trzy drużyny na koniec sezonu wywalczą automatycznie awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a czwarty zespół zagra w kwalifikacjach.

źródło: sport.pl

Subscribe feed