Archive for październik, 2011
Kuba Błaszczykowski cały mecz z Werderem Brema przesiedział na ławce rezerwowych. W Borussii Dortmund zaczyna brakować dla niego miejsca
W reprezentacji Polski jest kapitanem i najlepszym zawodnikiem. W drużynie klubowej od początku sezonu ma olbrzymie problemy, które teraz stają się jeszcze większe. Po raz pierwszy w tym sezonie Jakub Błaszczykowski przesiedział cały mecz ( z Werderem Brema, 2:0) na ławce rezerwowych. Mimo że mistrzowie Niemiec grali w dziesiątkę i próbowali utrzymać dwubramkowe prowadzenie, to zamiast Kuby trener Juergen Klopp wprowadził na boisko zaledwie 18-letniego Moritza Leitnera. To sygnał dla Błaszczykowskiego, który podpadł trenerowi i szefom Borussii kilkoma głośnymi wypowiedziami na temat swojej sytuacji.
Klopp nie jest mściwy
– Osobiście nie wierzę, żeby Klopp się w ten sposób mścił na Kubie. To nie w jego stylu, żeby w ten sposób pokazać piłkarzowi, co myśli o jego wypowiedziach w mediach. Po prostu uznał, że do końca spotkania z Werderem było już na tyle mało czasu, że prowadzenie uda się utrzymać, a była szansa, żeby osiemnastolatek zebrał trochę doświadczenia i zagrał swój drugi mecz w Bundeslidze – uważa jednak dziennikarz dortmundzkiej gazety „Ruhr Nachrichten” Dirk Krampe.
Sytuacja jest jednak zbyt ewidentna, żeby uznać, że Klopp chciał po prostu dać kilka minut gry anonimowemu w sumie piłkarzowi kosztem kapitana reprezentacji Polski. Przecież Kuba w tym meczu i w tej sytuacji byłby świetnym kandydatem do gry. Werder atakował, Borussia próbowała grać z kontry, więc Błaszczykowski mógłby idealnie wykorzystać swoją szybkość. Zamiast tego siedział wściekły na ławce rezerwowych.
Nie ma się co dziwić, że kapitan biało-czerwonych jest niezadowolony ze swojej sytuacji w zespole mistrza Niemiec. W tym sezonie jeszcze częściej niż w poprzednich rozgrywkach siedzi na ławie. W Bundeslidze na 810 możliwych do rozegrania minut na boisku przebywał zaledwie przez 310. Również w Champions League, która była dla Błaszczykowskiego głównym powodem, żeby już latem nie opuszczać Dortmundu, nie gra zbyt często. W dwóch meczach na boisku przebywał jedynie przez 50 minut. O tym, jak kiepska jest jego sytuacja w zespole BVB, pokazuje też inna statystyka. W 12 meczach Borussii w tym sezonie Kuba grał mniej niż w zaledwie pięciu spotkaniach drużyny narodowej. W kadrze ma pewne miejsce w składzie nie tylko z racji tego, że jest jej kapitanem. Po prostu w reprezentacji niemal w każdym meczu jest naszym najlepszym zawodnikiem.
Walka z talentem
– Problem Kuby polega teraz na tym, że Borussia trochę płaci za sukcesy z poprzedniego sezonu. Rywale zespołu z Dortmundu ustawiają się wyjątkowo defensywnie i zespół Kloppa musi grać często w ataku pozycyjnym. A przecież głównym atutem Kuby jest szybkość, czego jednak w takich meczach jak z Augsburgiem, Herthą czy Mainz nie ma możliwości wykorzystać – mówi Dirk Krampe.
Pechem Błaszczykowskiego jest również Mario Goetze. Największy niemiecki talent gra nawet wtedy, gdy jest w gorszej formie. Ale i tak potrzebował aż cztery razy mniej meczów od Polaka, żeby pobić jego osiągnięcia, jeśli chodzi o gole i asysty w 1. Bundeslidze. A mając takiego konkurenta, najsensowniejsza będzie zmiana klubu, o czym kapitan reprezentacji mówi coraz głośniej. Pytanie tylko, czy zgodzą się na to szefowie Borussii, którym odpowiednie przygotowanie Błaszczykowskiego do EURO 2012 jest, co zrozumiałe, obojętne.
źródło: przegladsportowy.pl
Snajper Bayernu Monachium, Mario Gomez przyznał, że w obecnym sezonie jego zespół musi jedynie utrzymać aktualną dyspozycję, a mistrzostwo Niemiec przyjdzie mu z łatwością. W sobotę Bawarczycy pokonali na własnym boisku 4:0 Herthę Berlin.
Przed spotkaniem mówiło się o tym, że Bayern mając przed sobą mecz w Lidze Mistrzów będzie chciał oszczędzać siły w starciu ligowym ze Starą Damą. Już po 13 minutach Bawarczycy prowadzili 3:0 i swój plan mogli wcielić w życie.
- Graliśmy fantastycznie. Jeśli nadal utrzymamy taką formę wygramy ligę – stwierdził Gomez na łamach oficjalnej witryny klubowej. – Nie przestaliśmy atakować w spotkaniu z Herthą, szukając swoich szans mimo wysokiego prowadzenia. Mieliśmy tylko jeden trening po powrocie z meczów reprezentacyjnych, ale to wystarczyło – podsumował Gomez.
Bayern Monachium zajmuje pozycję lidera Ligi Niemieckiej z 22 punktami na koncie po 9 kolejkach ligowych.
źródło: onet.pl
Bayern Monachium pokonał Herthę Berlin 4-0 w meczu 9. kolejki niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej i coraz wyraźniej prowadzi w tabeli. Bawarczycy nie stracili gola w ostatnich 12 spotkaniach, a jego bramkarz Manuel Neuer pozostaje niepokonany od 1108 minut.
W Bundeslidze Bayern stracił gola tylko na inaugurację. W Lidze Mistrzów w tym sezonie Neuer wciąż zachowuje czyste konto.
25-letni bramkarz w sobotę wskoczył na trzecie miejsce w historii niemieckiej ligi. Niepokonany jest już od 748 minut. Lepszym osiągnięciem mogą się pochwalić tylko jego wielki poprzednik w Bayernie Oliver Kahn – 802 minuty oraz Timo Hildebrand (VfB Stuttgart) – 884.
Neuerowi nadal jednak sporo brakuje do najlepszych pod tym względem osiągnięć w Europie. Rekordzistą pozostaje Belg Dany Verlinden, który w barwach FC Brugge między 3 marca a 26 września 1990 roku nie puścił gola przez 1390 minut. W sezonie 2008/09 holenderski bramkarz Manchesteru United Edwin van der Saar był niepokonany przez 1311 minut. Trzeci jest w tej klasyfikacji Hiszpan Abel Resiono (Atletico Madryt, 1990/91) – 1275 min.
Światowy prymat należy do Brazylijczyka Mazaropiego, który jako bramkarz Vasco da Gama nie wyciągał piłki z siatki przez 1816 minut od 18 maja 1977 do 7 września 1978 roku.
Sobotni mecz w Monachium był praktycznie rozstrzygnięty po kwadransie, gdyż gospodarze prowadzili już 3-0. W drugiej połowie wynik ustalił Mario Gomez, który w sumie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i z 10 golami otwiera klasyfikację najskuteczniejszych piłkarzy Bundesligi w tym sezonie.
“Rozegraliśmy kolejny świetny mecz. Jeśli utrzymamy ten poziom, to będziemy mistrzem Niemiec” – powiedział po spotkaniu Gomez.
“Cieszę się przede wszystkim z tego, że po wyjeździe na mecze reprezentacji piłkarze szybko przestawili się na obowiązki klubowe. W drugiej połowie myśleliśmy głównie o tym, by spokojnie dograć do końca. Gdybyśmy musieli przycisnąć, podkręcić tempo, to bez problemu byśmy to uczynili” – przyznał trener lidera Bundesligi Jupp Heynckes.
Zespół z Monachium ma już pięć punktów przewagi nad Borussią Moenchengladbach, która w tej kolejce zremisowała z Bayerem Leverkusem 2-2. Gościom jeden punkt uratował w końcówce reprezentant kraju Andre Schuerrle.
Na trzecie miejsce po piątkowym zwycięstwie w Bremie nad Werderem 2-0 awansowała Borussia Dortmund. Z Polaków na boisku pojawił się jedynie Robert Lewandowski, który grał do 88. minuty. Jakub Błaszczykowski nie wstał z ławki rezerwowych, a Łukaszowi Piszczkowi występ uniemożliwił lekki uraz.
Drużyny z Moenchengladbach i Dortmundu mogło wyprzedzić Schalke 04 Gelsenkirchen, ale wieczorem w sobotę uległo FC Kaiserslautern 1-2.
Powody do zadowolenia mają kibice w Augsburgu, gdyż ich ulubieńcy odnieśli historyczne, pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie. W sobotę pokonali na wyjeździe FSV Mainz 1-0, a gola zdobył z rzutu karnego dwie minuty przed ostatnim gwiazdkiem sędziego Jan-Ingwer Callsen-Bracker.
Reprezentant Polski Eugen Polanski (FSV Mainz) całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.
źródło: interia.pl
Sytuacja Jakuba Błaszczykowskiego w Borussii Dortmund jest ostatnio coraz trudniejsza. Zawodnik jest tylko rezerwowym w ekipie Jurgena Kloppa i coraz głośniej mówi o zmianie klubu. Problem polskiego pomocnika zauważył również były gwiazdor niemieckiego futbolu Andreas Brehme, który określił sytuację “Kuby” w klubie jako “fatalną”. Brehme jest ikoną niemieckiego futbolu. W latach 80′ występował m.in. w Bayernie Monachium, czy Interze Mediolan. Rozegrał również 86 meczów w reprezentacji Niemiec, w której zdobył 8 bramek. Najbardziej znaną w 1990 roku w finale mistrzostw świata.
W wywiadzie udzielonym “Gazecie Wyborczej” Brehme odniósł się do trudnej sytuacji w Borussii Dortmund Jakuba Błaszczykowskiego. Zdaniem byłego reprezentanta Niemiec odejście “Kuby” do innego klubu byłoby olbrzymią stratą dla drużyny prowadzonej przez Jurgena Kloppa.
- A mógłby jej (Borussii Dortmund – dop. red.) dać wiele dobrego, gdyby znaleziono dla niego minuty w drużynie. Chce grać, a nie ma takiej możliwości – fatalna sytuacja. Tym bardziej, że najlepsze jeszcze przed nim – przekonuje na łamach “Gazety Wyborczej” Brehme.
Zdaniem byłego gracza Bayernu Monachium Błaszczykowski powinien zostać w Borussii Dortmund i podjąć walkę o miejsce w podstawowym składzie, gdyż nie stoi na całkiem straconej pozycji.
- Powinien walczyć, przebijać się. Odejście do klubu słabszego niż Borussia nie będzie dobrym rozwiązaniem. Moim zdaniem ma nadal szansę, by w Dortmundzie wywalczyć dla siebie miejsce w zespole – kończy Brehme.
źródło: wp.pl
Świetnie od początku sezonu spisuje się Werder Brema. Zespół ten w piątek zmierzy się z Borussią Dortmund. Trener mistrza Niemiec – Juergen Klopp – docenia piątkowego rywala.
Jak zaprezentuje się Borussia w najbliższym meczu? Sprawdź kto jest faworytem na www.bwin.com
Dla mnie Werder jest największą sensacją obecnego sezonu. Prezentują oni bardzo atrakcyjny futbol – powiedział Klopp.
Trener Borussii odniósł się również do sytuacji Lucasa Barriosa. Paragwajski napastnik nie jest jeszcze gotowy do gry w pełnym wymiarze czasowym.
- Barrios nie jest jeszcze gotowy na grę przez całe spotkanie – przyznał Klopp. Jest to dobra wiadomość dla Roberta Lewandowskiego, który z Paragwajczykiem walczy o miejsce w wyjściowym składzie.
źródło: pilkanozna.pl
Jakub Błaszczykowski błyszczy w reprezentacji, ale w Borussii Dortmund jest tylko rezerwowym. Polski piłkarz zapowiada na łamach Rzeczpospolitej, że jeśli jego status się nie zmieni, będzie chciał zmienić klub.
- Ciężko mi zaakceptować obecną sytuację, nawet jeśli ostatnio częściej dostaję miejsce w pierwszym składzie – powiedział. – Mario Goetze jest bardzo dobrym zawodnikiem i nie podważam decyzji trenera. Uważam jednak, że z moimi umiejętnościami i możliwościami nie powinienem spędzać czasu wśród rezerwowych. Tym bardziej że wiem, iż w innym klubie będę miał szansę na regularną grę.
W ostatnim czasie w Niemczech o Błaszczykowskim zrobiło się głośno po tym, jak w wywiadzie powiedział, że w Dortmundzie jest wykorzystywany. – Powiedziałem, że nie jestem wykorzystywany, bo za często siedzę na ławce rezerwowych, i ktoś źle wszystko przetłumaczył. Gazety pisały już sprostowania. Zastanawiam się, komu zależy na takim zamieszaniu. Ktoś chyba chce, żebym odszedł z Borussii i zwolnił miejsce dla jakiegoś faworyta miejscowych dziennikarzy. Ale nie ma co ukrywać, nie jestem zadowolony z sytuacji w klubie. Staram się to pokazywać nie tylko w wywiadach, ale też na boisku. Niemcy widzą, jak gram w reprezentacji, także w meczu przeciwko ich drużynie w Gdańsku – wyjaśnił reprezentant.
źródło: sportowefakty.pl
Kolejny uraz Arjena Robbena doprowadził do ponownego wzrostu napięcia na linii sztab reprezentacji Holandii z selekcjonerem Bertem Van Marwijkiem a działaczami Bauernu Monachium. – Robią z niego niewolnika – grzmiał Van Marwijk.
Robben nie zagra przez kilkanaście dni, gdyż w piątek przeszedł operację przepukliny pachwiny. Nie zagrał w spotkaniu el. Euro 2012 z Mołdawią, nie wystąpi też w najbliższych meczach Bayernu. Obie strony obwiniają się o kłopoty zdrowotne piłkarza.
- W Monachium traktują Arjena jak niewolnika. Musiał grac w Bayernie, mimo że nie był w pełni sprawny. Potem przysyłają go na mecze kadry i dopiero tutaj lekarz stwierdza, że Arjen musi być operowany. To niepoważne – mówił wściekły Van Marwijk.
źródło: futbol.pl
Paragwajski snajper mistrzów Niemiec Lucas Barrios jest w pełni gotowy na najbliższe starcie Borussii przeciwko Werderowi. O miejsce w pierwszym składzie będzie walczył z Robertem Lewandowskim, który w ostatnich tygodniach spisuje się wyśmienicie. – Cieszę się z dobrej postawy Roberta. O tym, kto zagra, zadecyduje trener – powiedział w rozmowie z “Bildem” Barrios.
Najskuteczniejszy piłkarz Borussii ubiegłego sezonu wrócił niedawno na boisko po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją uda, której nabawił się jeszcze w lipcowym meczu reprezentacji z Urugwajem podczas Copa America. W tym sezonie na murawie pojawiał się wchodząc z ławki rezerwowych, ale – jak zapewnia- od przyszłej kolejki może się to zmienić.
- Na spotkanie z Werderem będą gotowy w stu procentach – powiedział w rozmowie z niemiecką gazetą.To dobre wieści dla kibiców i trenera Borussii, gorsze dla Roberta Lewandowskiego. Reprezentant Polski imponuje w ostatnim czasie wysoką formą. W spotkaniu 8. kolejki z Augsburgiem (Borussia wygrała 4:0) snajper biało-czerwonych popisał się hat-trickiem. W sumie w tych rozgrywkach ma już na koncie 5 bramek.
Do 16 goli Barriosa jeszcze sporo mu brakuje, ale na dzień dzisiejszy ma mocną pozycję w składzie drużyny Juergena Kloppa. Niewykluczone, że niemiecki szkoleniowiec znajdzie miejsce na boisku zarówno dla Barriosa, jak i Lewandowskiego. Taką nadzieję ma właśnie Paragwajczyk.
- Cieszę się z postawy Roberta. O tym , kto będzie grał zadecyduje w dniu meczu trener. Przypomnę jednak, że w poprzednim sezonie mogliśmy grać razem – powiedział “Bildowi” Barrios, który nie ukrywa, że jego celem jest zdobywanie bramek i sprawienie, aby Borussia wyszła z grupy w zmaganiach w Lidze Mistrzów. – Nadal mamy na to szanse. Musimy zdobyć sześć punktów w spotkaniach z Olympiakosem – powiedział.
Do tej pory Borussia zgromadziła na swoim koncie tylko jeden punkt, remisując na własnym boisku z Arsenalem i notując porażkę w wyjazdowej potyczce z Marsylią. Najbliższe spotkanie z Grekami niemiecki zespół rozegra 19 października w Pireusie.
źródło: sport.pl
Piłkarz reprezentacji Holandii i Bayernu Monachium Arjen Robben przeszedł w piątek operację pachwiny. Będzie mógł powrócić na boisko za dziesięć dni – poinformował niemiecki klub.
Czy chwilowa nieobecność tak kluczowego gracza nie wpłynie pozytywnie na grę całego zespołu? Zobacz co na ten temat sądzą zakłady bukmacherskie.
Robben od początku sezonu narzekał na ból w pachwinie. Niedawno lekarz dopuścił go do gry po pięciotygodniowej przerwie, ale uraz się odnowił.
Holenderski skrzydłowy boryka się z problemami zdrowotnymi praktycznie od ubiegłorocznych mistrzostw świata w RPA. Na mundialu zagrał w pięciu meczach, w tym przegranym finale z Hiszpanią (po dogrywce 0:1).
źródło: przegladsportowy.pl
Ivica Olić uważa, że Arjena Robbena należy zaliczać do światowej czołówki zawodników. – Kiedy tylko jest zdrowy, to można go stawiać w jednym z rzędzie z Lionelem Messim i Cirstiano Ronaldo – ocenił chorwacki zawodnik Bayernu Monachium.
- W pełni zdrowy Robben mógłby grać w każdej drużynie świata – dodał Olić. Holenderski pomocnik w ostatnich tygodniach miał problemy zdrowotne. Zawodnik doznał zapalenia kości miednicy i z tego powodu w obecnym sezonie wystąpił dopiero w sześciu meczach.
źródło: onet.pl