Archive for listopad, 2011

`Kuba` zdementował informacje o Wiśle

Jakub Błaszczykowski nie znalazł się w kadrze Borussii Dortmund na spotkanie z Bayernem w Monachium. Mistrz Niemiec bez “Kuby” ograł lidera na jego boisku. Absencja Polaka zrodziła różne domysły. Według “Bilda” Błaszczykowski zimą miałby wrócić do Wisły Kraków. Sam zainteresowany zdementował te informacje.

- Na tę chwilę nie ma takiego tematu i mój powrót do Krakowa nie wchodzi w grę – powiedział kapitan reprezentacji Polski w rozmowie z serwisem WislaLive.pl.

“Bild” umieścił Błaszczykowskiego na liście 18 zawodników Ligi Niemieckiej , którzy zimą zmienią klub. W przypadku kapitana reprezentacji Polski miałoby być to wypożyczenie do Wisły Kraków.

Błaszczykowski zaprzeczył jednak nie tylko temu, że wróci do Białej Gwiazdy, ale także temu, że w ogóle zmieni klub.

- Skupiam się na walce o miejsce w składzie Borussii. Chcę jednak zaznaczyć, że cały czas noszę Wisłę w sercu i mam nadzieję, że w przyszłości dane mi jeszcze będzie założyć koszulkę z Białą Gwiazdą na piersi – oczywiście o ile włodarze Wisły będą zainteresowani moim powrotem – powiedział “Kuba”.

źródło: futbol.pl

Słabiutkie noty Polaków z FC Koeln

Dzięki bezbarwnej postawie w meczu przeciwko Borussii Moenchengladbach, Sławomir Peszko oraz Adam Matuszczyk otrzymali bardzo niskie noty od niemieckich mediów. Niemiecki Bild w skali 1-6 (1 – wspaniale, 6 – fatalnie) przyznał zarówno Matuszczykowi, jak i Peszce notę 5. Słabiej w ekipie z Kolonii ocenieni zostali tylko Pedro Geromel oraz Mato Jajalo.

Kozły z Kolonii przegrały z Borussią M’gladbach 0:3.

źródło: pilkanozna.pl

Lewandowski sporo trafia, ale jego skuteczność wciąż jest marna

Dziennikarze Bildu przeanalizowali skuteczność snajperów Bundesligi. Z zestawienia wynika, że najbardziej efektywny jest konkurenta Artura Sobiecha, Mohammed Abdellaoue. Robert Lewandowski zdobył już 8 goli, ale nie wykorzystał mnóstwa okazji.
Choć Robert Lewandowski zbiera coraz bardziej pozytywne recenzje, skuteczność nie jest jego najmocniejszą stroną. W niedawnym hicie Bundesligi został uznany nawet graczem meczu, ale zmarnował świetną okazję, gdy z 5 metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. Z kolei w pojedynku ze Stuttgartem mógł zostać bohaterem, ale trafił w słupek.

Pocieszeniem dla reprezentanta Polski może być fakt, iż za jego plecami znaleźli się m.in. Marco Reus (10 wykorzystanych okazji z 53), który jest objawieniem sezonu i celem transferowym potęg z Premier League, oraz legenda europejskiej piłki Raul (6 z 33).

Pozytywnym wnioskiem z zestawienia jest łatwość, z jaką “Lewy” potrafi odnaleźć się w polu karnym i dojść do pozycji strzeleckiej. Biorąc pod uwagę liczbę rozegranych meczów i minut, 23-latek staje przed szansą wpisania się na listę strzelców średnio co 27 minut. To równie często co Claudio Pizarro, najskuteczniejszy cudzoziemiec w historii Bundesligi. Porównanie z Peruwiańczykiem, który przez lata strzelał gole dla Bayernu, dobrze wróży Lewandowskiemu.

źródło: sportowefakty.pl

Juergen Klopp: tylko jedno mnie zdziwiło

Juergen Klopp po meczu z Bayernem Monachium mógł triumfować. Jego zespół wygrał z liderem Bundesligi 1:0. – Nie można powiedzieć, że nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Dziwi mnie, że stworzyliśmy tak mało sytuacji podbramkowych – ocenił po spotkaniu.

- Okazji na strzelenie gola było mało, na szczęście udało nam się zdobyć jedną bramkę. Graliśmy z dużą cierpliwością i dyscypliną – pochwalił swoich podopiecznych Klopp.

Robert Lewandowski przebywał na boisku do 90. minuty, kiedy został zmieniony przez Lucasa Barriosa. Łukasz Piszczek rozegrał pełne spotkanie. Jakub Błaszczykowski nie znalazł się w kadrze meczowej.

źródło: onet.pl

Wisła wypożyczy Błaszczykowskiego z Borussii?

Do zakończenia rundy jesiennej niemieckiej Bundesligi pozostało jeszcze pięć kolejek, ale już rozpoczęły się spekulacje na temat ruchów transferowych w zimowym okienku. Jednym z bohaterów jest pomocnik Borussii Dortmund Jakub Błaszczykowski.

Błaszczykowski nie jest zadowolony ze swojej roli w drużynie mistrza Niemiec. Reprezentant Polski rzadko pojawia się na boisku, a nawet gdy już trener Juergen Klopp da mu szansę, to zazwyczaj są to kilkunastominutowe występy. Pozycja Polaka słabnie o czym świadczy fakt, że nie znalazł się w kadrze na mecz z Bayernem Monachium. Błaszczykowski ma większe ambicje i swojemu niezadowoleniu dawał wyraz w wywiadach prasowych.

Wszystko wskazuje na to, że kapitan “Biało-czerwonych” w zimie opuści Borussię. Jak donosi niemiecki Bilde.de, Błaszczykowski prowadzi rozmowy ze swoim byłym pracodawcą Wisłą Kraków. Transfer definitywny raczej nie wchodzi w grę, bo jego wartość rynkowa wynosi 5 milionów euro. “Biała Gwiazda” chciałaby 25-letniego piłkarza wypożyczyć. To rozwiązanie byłoby korzystne dla obu stron. Wisła poważnie wzmocniłaby swoją kadrę w walce o obronę mistrzowskiego tytułu, a Błaszczykowski miałby szanse na regularną grę, co pozwoliłby mu odpowiednio przygotować się do zbliżającego się Euro 2012 na stadionach Polski i Ukrainy.

Oprócz Błaszczykowskiego, prawdopodobnie z Borussią pożegna się także Florian Kringe, którego kontrakt wygasa w 2012 roku. Problemem w znalezieniu nowego klubu mogą być zarobki piłkarza. W Dortmundzie Kringe inkasuje około 2 mln euro.

źródło: interia.pl

De Rosario piłkarzem sezonu

Kanadyjczyk Dwayne De Rosario został wybrany najlepszym piłkarzem sezonu w północnoamerykańskiej lidze MLS. W ankiecie, w której wzięli udział zawodnicy, trenerzy i dziennikarze, otrzymał aż 72 procent głosów. De Rosario zdecydowanie wyprzedził trzech Amerykanów: Brada Davisa (Dynamo Houston), Breka Shea (FC Dallas) oraz doświadczonego Landona Donovana (Los Angeles Galaxy).

33-letni Kanadyjczyk podczas sezonu występował w trzech klubach: rozpoczął w Toronto FC (dwa mecze), potem grał w New York Red Bulls (13) i wreszcie w DC United (18). Został królem strzelców, zdobywając 16 bramek.

W niedzielę w wielkim finale ligi Los Angeles Galaxy, z Davidem Beckhamem w składzie, zagrają na swoim stadionie z Dynamo Houston.

źródło: wp.pl

Kolejna kontuzja Robbena. Po pierwszym dniu treningów

Pomocnik Bayernu Monachium Arjen Robben doznał kolejnej kontuzji. Holender dopiero co wrócił po wyleczeniu urazu pachwiny, a po jednym dniu treningów kontuzja mu się odnowiła.
27-letni zawodnik podczas piątkowego treningu zaczął narzekać na ból w okolicach pachwiny. Na tym zakończył się jego udział w zajęciach. Robben w październiku przeszedł operację pachwiny.To poważna strata dla Bayernu, którego 19 listopada czeka mecz z mistrzami Niemiec Borussią Dortmund. Z powodu złamanego obojczyka nie zagra w nim Bastian Schweinsteiger, a z powodu dyskwalifikacji nie będzie mógł zagrać Anatolij Tymoszczuk.

W tym sezonie Robben wystąpił jedynie w czterech meczach.

źródło: sport.pl

Niemiecka legenda: Piszczek jest świetny. Jeszcze lepszy niż…

Łukasz Piszczek to świetny zawodnik. Teraz zaczął jeszcze trafiać, więc jest jeszcze lepszy niż wiosną – chwali Piszczka Stefan Reuter, który z Borussią Dortmund wygrał Ligę Mistrzów, a z reprezentacją Niemiec zdobył mistrzostwo świata.

Czy sobotnie spotkanie Bayernu Monachium z Borussią Dortmund przesądzi o mistrzostwie Niemiec?
Stefan Reuter: O mistrzostwie na pewno nie, na to jest jeszcze za wcześnie. Ale jeśli Bayern wygra z Borussią, zwiększy przewagę nad zespołem z Dortmundu do ośmiu punktów. A to już będzie olbrzymia zaliczka. Jeśli Borussia rzeczywiście przegra, wówczas nie przegoni już Bayernu w tym sezonie. Bo nie wierzę, żeby drużyna Juppa Heynckesa miała w tym sezonie jakiś większy kryzys. Na to są zbyt mocni. Nawet jeśli kilku piłkarzy będzie grało trochę gorzej, to na ławce Heynckes ma już gotowych zmienników.

Komu pan, jako były piłkarz obu klubów, będzie kibicować w sobotę?
Stefan Reuter: Nikomu. W sercu mam zarówno Bayern, jak i Borussię. Po prostu cieszę się na ten mecz i będę go oglądać bez emocji. Obojętnie, jak się rozstrzygnie, będę zadowolony z wyniku.

Jest pan zaskoczony formą prezentowaną przez Bayern?
Stefan Reuter: Można było się spodziewać, że po kiepskim sezonie ten zespół zostanie wzmocniony, ale chyba nikt nie spodziewał się, że nowi piłkarze tak szybko dopasują się do bawarskich gwiazd. Poza tym nie zapominajmy, że Bayern będzie jeszcze mocniejszy, bo przecież niemal cały czas gra bez Arjena Robbena. Podobno ma wrócić na spotkanie z Borussią, ale nie sądzę, żeby od razu zagrał w wyjściowym składzie.

Przez wiele lat był pan prawym obrońcą Borussii. Jak Stefan Reuter ocenia grę na tej pozycji Łukasza Piszczka?
Stefan Reuter: Gdy rozmawialiśmy pod koniec ubiegłego sezonu, mówiłem, że Piszczek to świetny zawodnik i jedno z największych odkryć poprzednich rozgrywek. Jednak zwróciłem uwagę na to, że powinien strzelać po kilka goli w sezonie, bo tego teraz oczekuje się od nowocześnie grającego bocznego obrońcy. I Polak już zaczął trafiać. Dlatego moim zdaniem jest jeszcze lepszy niż wiosną.

A pana zdaniem jest lepszy od Philippa Lahma?
Stefan Reuter: Jeśli mam ich oceniać tylko pod kątem poprzedniego sezonu, to wówczas Piszczek z pewnością bardziej się wyróżniał. Trafił do drużyny, która niespodziewanie perfekcyjnie funkcjonowała, co mu znacznie ułatwiło zadanie. Lahm natomiast miał, podobnie jak cały zespół Bayernu, spore problemy. Wiosną 2011 Piszczek pewnie był lepszym piłkarzem. Ale biorąc pod uwagę całą karierę obu piłkarzy, to jednak Lahm zdecydowanie więcej osiągnął i przez znacznie dłuższy czas gra na bardzo wysokim poziomie. Piszczek musi jeszcze udowodnić, że słusznie uważa się go za czołowego bocznego obrońcę Bundesligi. Jak zagra trzy sezony na bardzo wysokim poziomie, to będzie mógł się porównywać z Lahmem. Zresztą zobaczymy już w sobotę, kto jest lepszy, jak obaj będą szaleć po tej samej stronie boiska.

Jak bardzo piłkarzy Bayernu bolą porażki z ubiegłego sezonu, gdy dwa razy przegrali z Borussią?
Stefan Reuter: Na pewno do dzisiaj siedzi im to w głowie, a zwłaszcza przegrana u siebie 1:3, gdzie zostali po prostu ośmieszeni. Dlatego zawodnicy Juergena Kloppa muszą przygotować się na piekło. Piłkarze Bayernu są na ten mecz wyjątkowo zmobilizowani, podobnie jak i kibice w Monachium.

To jak Borussia musi zagrać, żeby nie stracić trzech punktów?
Stefan Reuter: Klopp musi przygotować swój zespół tak, jak zrobił to wiosną. Wtedy piłkarze z Dortmundu perfekcyjnie potrafili przejść z obrony do ataku, w takim tempie, że zawodnicy Bayernu nie wiedzieli, co się dzieje. Jak stracili piłkę na połowie boiska, to chwilę później też tracili gole. I tak powinna zagrać Borussia w sobotę. Jej problem polega jednak na tym, że tak samo teraz gra Bayern.

Jest pan zaskoczony rewelacyjną formą Roberta Lewandowskiego, który posadził na ławce rezerwowych Lucasa Barriosa?
Stefan Reuter: Kilka miesięcy temu było to wręcz niemożliwe do przewidzenia. Wydawało się, że Barrios będzie pewniakiem u Kloppa na długie lata, tym bardziej że Polak nie grał zbyt dobrze. Jednak w tym sezonie Lewandowski spisuje się znakomicie, nie tylko dlatego, że strzela sporo goli. Ma jeszcze udział w bramkach zdobywanych przez kolegów, bo nauczył się też rozgrywać piłkę.

Czy Mario Goetze to rzeczywiście największy niemiecki talent?
Stefan Reuter: Bez wątpienia! Jest genialny. To niesamowite, jak ten dziewiętnastolatek już teraz gra. Z jaką pewnością siebie podchodzi do każdego meczu, nieważne, czy w Bundeslidze, Lidze Mistrzów, czy w reprezentacji – to robi wrażenie.

Czy Goetze osiągnął już szczyt swoich możliwości?
Stefan Reuter: A skąd. On cały czas się rozwija, z miesiąca na miesiąc gra coraz lepiej. Już jest rewelacyjnym piłkarzem, a za kilka lat będzie fenomenalnym. Borussia doczekała się prawdziwego skarbu.

To źle wróży Jakubowi Błaszczykowskiemu, który nie jest w stanie wygrać rywalizacji z Götze na prawej stronie pomocy.

Stefan Reuter: Przyszłość Goetzego to środek boiska, moim zdaniem powinien grać tak jak Mesut Özil w reprezentacji Niemiec, czyli jako cofnięty napastnik. Wówczas Błaszczykowski straci konkurenta. Pytanie tylko, czy kapitan reprezentacji Polski będzie chciał lub mógł tak długo czekać.

Co ma zrobić piłkarz, który jest gwiazdą reprezentacji szykującej się do EURO 2012, ale w klubie gra tylko po kilkanaście minut?

Stefan Reuter: Na pewno Błaszczykowski jest w trudnej sytuacji, ale w klubie nikt nie może zwracać uwagi na to, czy na koniec sezonu będą w Polsce mistrzostwa Europy. Dla Borussii ważna jest Bundesliga i Champions League. Na miejscu Kuby nie wykonywałbym nerwowych ruchów. Jeśli Borusii uda się przezimować w europejskich pucharach, to z pewnością będzie częściej grał. Meczów będzie dużo, a czasu mało, właśnie ze względu na EURO.

Czy pan będzie w Polsce i na Ukrainie latem 2012?
Stefan Reuter: Jeszcze nie wiem, to zależy od moich zadań.

A czym teraz zajmuje się były mistrz świata i Europy?
Stefan Reuter: Stworzyłem ze znajomymi firmę, która zajmuje się pielęgnacją boisk. Staramy się przekonać kluby, że mieszanka sztucznej i naturalnej murawy to optymalne rozwiązanie. Współpracujemy z kilkoma klubami angielskimi, a teraz staramy się o zlecenia w Holandii i Belgii. Jeśli Polacy są zainteresowani nową technologią, to serdecznie zapraszam.

źródło: przegladsportowy.pl

City potwierdza zainteresowanie Niemcem

Marco Reus, to obok Mario Goetze najbardziej rozchwytywany piłkarz niemieckiej Bundesligi. Do walki o gwiazdora Borussii Moenchengladbach postanowił włączyć się Manchester City.

O swoim podziwie względem Reusa poinformował dyrektor sportowy “The Citiezens”, Mike Rigg. – Oglądam go w akcji bardzo często – wyznał. – Jestem po wielkim wrażeniem jego gry. Moim zdaniem to jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy w Niemczech – powiedział podczas wywiadu dla dziennika “Bild”.

Niemieckie media spekulują, że Borussia nie zamierza oddawać swojego najlepszego zawodnika za bezcen. Podchody pod niego robią czołowe klubu europejskie, na czele z Bayernem Monachium, Arsenalem Londyn i właśnie Manchesterem, dlatego też kwotą wyjściową w negocjacjach ma być 18 milionów euro.

źródło: pilkanozna.pl

Boenisch o krok od powrotu do gry! Będzie występował na nowej pozycji?

Z moim kolanem jest już wszystko dobrze. Nie ma żadnej reakcji na obciążenia – cieszy się Sebastian Boenisch, który w czwartek po raz drugi po ponad rocznej kontuzji trenował z piłką. 24-latek na dniach ma wznowić zajęcia z zespołem.
Oficjalny portal Werderu Brema zapytał Sebastiana Boenischa o postępy w rehabilitacji podczas czwartkowego treningu. – Jestem tutaj z powrotem już od miesiąca, a po raz drugi trenuję z piłką. Z każdym dniem stan mojego kolana się poprawia – oznajmił lewy defensor.
Czy rzeczywiście jest już wszystko w porządku z kolanem młodego Niemca? Najbliższe spotkania to potwierdzą, a już dzisiaj na bwin.com możesz obstawiać grę drużyny Boenischa jak i pozostałych drużyn.

- Na początku rehabilitacji byłem całkiem sam, więc tym bardziej cieszy mnie powrót do chłopaków z drużyny. Z przebywania na boisku mam naprawdę ogromną frajdę i wszystko przychodzi mi teraz łatwiej. Jestem naprawdę blisko powrotu do treningów. Gdy tylko moje kolano będzie wystarczająco stabilne, to się stanie – wytłumaczył dwukrotny reprezentant Polski. – W czasie trudnego dla mnie okresu często rozmawiałem z Aaronem (Huntem), Sandro (Wagnerem) i Claudio (Pizarro). Nieraz mówili mi: Mamy nadzieję, że wrócisz jak najszybciej – wspomina.
Boenisch jest pod wrażeniem dotychczasowej formy drużyny. Werder, który przed sezonem był skazywany na walkę w środku tabeli, zajmuje 3. pozycję z taką samą liczbą punktów jak Borussia Dortmund! – Jak na razie, idzie nam znakomicie. Świetnie, że udało nam się odpowiednio obsadzić lewą stronę obrony. To daje nam przewagę – mówi.

Wysoka forma nowych lewych defensorów, Lukasa Schmitza i Aleksandara Ignjovskiego, to poważny kłopot dla Boenischa. Gliwiczanin znalazł już jednak wyjście z tej sytuacji. – Wiele osób w Bremie nie zdaje sobie sprawy z tego, że tak naprawdę jestem prawonożny i nie miałbym nic przeciwko występom na prawej stronie obrony. Zasugeruję takie rozwiązanie trenerowi Schaafowi – nieoczekiwanie zapowiedział Boenisch, który liczy, że zagra w Bundeslidze jeszcze w rundzie jesiennej. Na prawym boku rywalizacja o miejsce w składzie jest mniejsza – żadnego poważnego konkurenta nie ma kapitan Clemens Fritz.

źródło: sportowefakty.pl

Subscribe feed