Archive for grudzień, 2011

Snajper Schalke przeniesie się na Wyspy?

Klaas-Jan Huntelaar, napastnik FC Schalke 04 znajduje się od początku obecnego sezonu w wybornej formie. Holender strzela gola za golem, co nie umknęło uwadze wysłannikom największych klubów europejskich.
Portal „Voetbal International” donosi, że bardzo poważnie zainteresowany pozyskaniem napastnika Schalke jest Sir Alex Ferguson, menedżer Manchesteru United. Huntelaarowi po zakończeniu sezonu wygasa umowa z klubem i jeśli jej nie przedłuży, to już w lecie będzie mógł odejść bez kwoty odstępnego.

Sam zawodnik z dużą rezerwą podchodzi do doniesień o zainteresowaniu „Czerwonych Diabłów”. – Nic nie wiem na ten temat – powiedział. – Nie chce nawet spekulować. W tej chwili jestem skupiony całkowicie na grze w Schalke – dodał.

- Moja umowa z klubem wygasa w czerwcu 2013 roku. Jeśli Schalke będzie chciało ze mną rozmawiać na temat nowego kontraktu, to bardzo chętnie wysłucham ich oferty – zakończył Holender.

źródło: pilkanozna.pl

Jakub Świerczok: Uważam, że postąpiłem właściwie

12 goli w rundzie jesiennej I ligi sprawiło, że Jakubem Świerczokiem bardzo zainteresowały się Wisła Kraków i FC Kaiserslautern. Napastnik Polonii Bytom wybrał ofertę Niemców. 2 stycznia Świerczok rozpocznie treningi z drużyną występującą w Bundeslidze.
- Uważam, że postąpiłem właściwie. Gdybym pozostał w kraju i na przykład zaliczył udaną rundę, to i tak chciałbym wyjechać do klubu takiego, jak Kaiserslautern. To dobre miejsce do rozwoju – na pewno łatwiej będzie mi się przebić, niż w jakiejś topowej drużynie, na przykład Borussii Dortmund. Zobaczymy już po Nowym Roku, jak się zaprezentuję na treningach na tle nowych kolegów – powiedział Jakub Świerczok w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Piłkarz, który 28 grudnia skończy 19 lat, nie obawia się, że w Niemczech czeka go sytuacja podobna do tej, w której znajduje się Mateusz Klich (Polak nie może przebić się do pierwszej drużyny Wolfsburga). Świerczok uważa, że Klich sporo nauczył się w Niemczech i dobrze zrobił wyjeżdżając z Polski.

źródło: sportowefakty.pl

Męczarnie mistrzów, awans Borussii

Na pewno nie w taki sposób piłkarze Borussii Dortmund chcieli zakończyć 2011 rok. Po słabym bezbramkowym meczu, dopiero w rzutach karnych ograli drugoligową Fortunę Dusseldorf w 1/8 finału Pucharu Niemiec.

Cały mecz toczony był w średnim, świątecznym tempie. Zarówno Fortuna, jak i Borussia spokojnie rozgrywały piłkę, jednak brakowało oszałamiających akcji w ofensywie. Po części mogło być to spowodowane cofnięciem Roberta Lewandowskiego, który mecz rozpoczął za plecami Lucasa Barriosa.

Mistrz Niemiec grał dziś przeciętne spotkanie. Widać było, że chce wywalczyć awans jak najmniejszym nakładem sił. Plany dortmundczyków zweryfikowała czerwona kartka dla Owomoyeli.

Obraz gry nie zmienił się. Próby ataków zarówno z jednej jak i drugiej strony kończyły się niecelnymi strzałami bądź dobrymi interwencjami bramkarzy. Niezwykle aktywny był Kuba Błaszczykowski, który raz po raz robił wiatr na prawym skrzydle. Na niewiele się to jednak zdało, bo kapitanowi reprezentacji Polski brakowało i dokładności i szczęścia.

Do końca spotkania trwały typowe piłkarskie szachy. Widać było, że piłkarzom bardziej zależy by wrócić do domów na święta, niż walczyć o ćwierćfinał Pucharu Niemiec. Przez 90 minut żaden z zespołów nie potrafił umieścić piłki w siatce rywali. Spowodowało to zarządzenie przez sędziego dogrywki.

W dodatkowych trzydziestu minutach dominowali gospodarze, a najlepszą okazję do zdobycia bramki miał… Łukasz Piszczek. Przeżywający ostatnio regres formy obrońca tak niefortunnie interweniował głową, że tylko refleks Weidenfellera uratował Piszczka przed zdobyciem bramki samobójczej. Nikt w ciągu dwóch kwadransów nie potrafił przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. O awansie do ćwierćfinału Pucharu Niemiec zadecydować miały rzuty karne.

W serii rzutów karnych lepsi okazali się mistrzowie Niemiec i to oni znaleźli się w najlepszej ósemce Pucharu Niemiec. Co ciekawe, aż 2 razy sędzia nakazywał powtarzać rzuty karne.

Bardzo pozytywnie należy ocenić występ Kuby Błaszczykowskiego. Nieco słabiej zagrał Lewandowski, który nie potrafił do końca poradzić sobie z grą za plecami Lucasa Barriosa. Z kolei Łukasz Piszczek będąc nadal w takiej formie, może bać się o swoje miejsce na prawej obronie w Borussii oraz reprezentacji Polski.

źródło: futbol.pl

Lewandowski najlepszym piłkarzem roku

Robert Lewandowski, który ma za sobą kapitalną rundę jesienną w Borussii Dortmund, dostał kolejne wyróżnienie. Tym razem reprezentant Polski wygrał plebiscyt czytelników katowickiego “Sportu” na najlepszego piłkarza 2011 roku.

Robert Lewandowski wyprzedził swojego klubowego kolegę – Łukasza Piszczka. Na trzecim miejscu znalazł się Wojciech Szczęsny z Arsenalu Londyn.

Z piłkarzy grających w Ekstraklasie najwyższe miejsce zajął Sebastian Mila – pomocnik Śląska Wrocław znalazł się na piątej pozycji.

źródło: onet.pl

Skibbe trenerem Herthy Berlin

Michael Skibbe został nowym trenerem piłkarzy Herthy Berlin. 46-letni szkoleniowiec, który ostatnio pracował w tureckim Eskisehirsporze, pracę rozpocznie 1 stycznia. Zastąpił zwolnionego w niedzielę Markusa Babbela.

Tym samym Skibbe po niespełna rocznej przerwie wróci do Bundesligi. W marcu został zwolniony z Eintrachtu Frankfurtu, który ostatecznie spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej.

W Turcji radził sobie znacznie lepiej. Eskisehirspor zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli, ustępując jedynie potęgom ze Stambułu – Galatasaray i Fenerbahce.
Hertha na półmetku rozgrywek Bundesligi jest 11. Do prowadzącego Bayernu Monachium traci 17 punktów.

źródło: interia.pl

Borussia Dortmund drużyną roku w Niemczech

Trzykrotna złota medalistka mistrzostw świata w biathlonie Magdalena Neuner oraz koszykarski mistrz NBA z Dallas Mavericks Dirk Nowiztki zostali uznani sportowcami roku w Niemczech. Drużyną roku została Borussia Dortmund. Jedna z najbardziej utytułowanych biathlonistek świata zdobyła w 2011 r. w MŚ w rosyjskim Chanty Mansijsku pięć medali – trzy złote i dwa srebrne. Jest także dwukrotną mistrzynią olimpijską z Vancouver. Na początku grudnia 24-latka ogłosiła, że sezon 2011/2012 z mistrzostwami świata w bawarskim Ruhpolding będzie jej ostatnim w karierze.

33-letni Nowitzki poprowadził Dallas Mavericks do zwycięstwa w lidze NBA nad Miami Heat. Został wybrany najlepszym zawodnikiem (MVP) finałów. W głosowaniu niemieckich dziennikarzy pokonał mistrza świata Formuły 1, Sebastiana Vettela.

Drużyną roku została Borussia Dortmund, która sięgnęła po mistrzostwo kraju. W jej składzie jest trzech Polaków: Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek.

źródło: wp.pl

Lewandowski dostał nagrodę. 800 tysięcy złotych

“Robert Lewandowski jest na fali. Wspaniale gra w Bundeslidze, strzela gole i coraz więcej zarabia” – pisze “Super Express”, informując za niemieckim “Sport Bildem”, że polski napastnik Borussii Dortmund właśnie dostał od klubu nagrodę. Po meczu z Borussią Moenchengladbach nasz snajper wzbogacił się o 180 tys. euro (ok. 800 tys. złotych). Sport Bild” twierdzi, że Lewandowski dostał premię, bo zagwarantował ją sobie w kontrakcie. Były zawodnik Lecha Poznań ma w umowie z Borussią klauzulę zapewniającą wzrost rocznych zarobków o 180 tysięcy euro po 20 meczach, które rozpocznie w podstawowym składzie drużyny mistrza Niemiec.
Zarabiający do tej pory 1,5 mln euro “Lewy” swoją normę wyrobił już po raz drugi, bo w spotkaniu BVB z Gladbach znalazł się w wyjściowej “jedenastce” swego zespołu po raz 40.

Co ważne, Niemcy nie zazdroszczą Polakowi finansowych sukcesów. “Lewandowski jest wart każdego centa, którego dostaje. Gra fantastycznie, wyrósł na gwiazdę drużyny” – pisze “Sport Bild”.

“Dobra gra opłaca się Lewandowskiemu nie tylko w klubie. Także na rynku marketingowym. Już ma intratne kontrakty reklamowe z Coca-Colą, Gillette, Nike. A następni chętni czekają w kolejce”.
Również zakłady sportowe podniosły swoje kursy na Polskiego zawodnika grającego u zachodnich sąsiadów.

źródło: sport.pl

Ribery musi zapłacić byłemu agentowi

Piłkarz Bayernu Monachium i reprezentacji Francji Franck Ribery musi zapłacić trzy miliony euro swojemu byłemu agentowi Bruno Heiderscheidowi – poinformowały niemieckie media.

Decyzję podjął w piątek sąd cywilny pierwszej instancji w Luksemburgu. Większość kwoty (ok. 2,66 mln) to prowizja, która należała się agentowi za transfer Ribery’ego z Galatasaray Stambuł do Olympique Marsylia w 2005 roku, a reszta – odsetki.

Heiderscheid, który był doradcą Francuza w latach 2005-2007 uważa, że piłkarz jest mu winny jeszcze około 3,5 mln euro za przejście z Olympique Marsylia do Bayernu Monachium w czerwcu 2007 roku. Mimo że współpraca obu mężczyzn zakończyła się tuż przed przenosinami Ribery’ego do Niemiec, Luksemburczyk utrzymuje, że ten transfer był jego zasługą.

Sprawa, rozpatrywana już w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w kwietniu 2008 roku, zakończyła się jednak wygraną Francuza. Teraz agent zamierza szukać sprawiedliwości w sądzie cywilnym w Luksemburgu.

Ribery jest zawodnikiem Bayernu od 7 czerwca 2007 roku. Zdobył z nim m.in. dwukrotnie mistrzostwo Niemiec w 2008 i 2010 roku. Wcześniej grał m.in. w Olympique Marsylia, Galatasaray Stambuł oraz FC Metz.

źródło: przegladsportowy.pl

Olić na pewno zimą nie odejdzie z Bayernu

Pozostanie Ivicy Olicia do końca sezonu w Bayernie Monachium jest przesądzone. Chorwat zimą na pewno nie odejdzie z bawarskiego klubu.
Od dłuższego czasu trwała debata na temat przyszłości Olicia. Jakiś czas temu Chorwat stwierdził, że chce regularnie występować w barwach Bayernu. Jednak ostatecznie nie zamierza odchodzić z bawarskiego klubu.

- Zostanę w Bayernie przynajmniej do lata – powiedział jednoznacznie Ivica Olić.

W obecnym sezonie Ligi Niemieckiej Olić zagrał w siedmiu spotkaniach. Najdłużej na boisku przebywał przez 39 minut.

źródło: pilkanozna.pl

Bayer i Hannover tracą kontakt z czołówką, prowadząca “5″ wyraźnie z przodu

Po sobotnim pojedynku z Hannoverem coraz mniej prawdopodobna jest obrona wicemistrzostwa przez Bayer Leverkusen. Otwierające tabelę Bayern, Schalke, Borussia, Gladbach i Werder uciekły Aptekarzom na znaczną odległość.
Trener Aptekarzy, Robin Dutt niespodziewanie zmienił ustawienie zespołu z 4-2-3-1 na 4-4-2. Bayer bardzo rzadko występuje ze Stefanem Kiesslingiem i Erenem Derdiyokiem równocześnie na murawie. Ofiarą roszad padł Michael Ballack, którego pozycja w wyjściowej “11″ od wielu tygodni była niezagrożona. Tym razem w jego miejsce zagrał Simon Rolfes, ale 98-krotny reprezentant Niemiec zastąpił go już w przerwie.

W początkowych 45 minutach zabrakło dogodnych okazji bramkowych. Żaden z zespołów nie chciał podjąć ryzyka, zdając sobie sprawę, że porażka na AWD-Arena może definitywnie przekreślić jego szanse na dołączenie do czołówki. Jedynie w 20. minucie groźny strzał Derdiyoka przeleciał centymetry obok bramki Rona-Roberta Zielera.

Po zmianie stron przycisnęli Die Roten, a Bayer znalazł się w defensywie. W 57. minucie Mohammed Abdellaoue w dogodnym położeniu trafił wprost w Bernda Leno. Kilkadziesiąt sekund później spudłowali Lars Stindl i Konstantin Rausch. Od 65. minuty obraz gry uległ zmianie i to przyjezdni przejęli inicjatywę. Aktywni byli w tym okresie Andre Schuerrle wraz z Sidney’em Samem.

Na tym emocje się skończyły. W końcówce Bayer sprawiał wrażenie zadowolonego z podziału punktu i nie zagroził Zielerowi. Hannover pozostaje bez zwycięstwa od 7 meczów ligowych! Po raz ostatni zespół Mirko Slomki wygrał 23 października z Bayernem. Po raz drugi z rzędu w kadrze meczowej H96 zabrakło Artura Sobiecha.

źródło: sportowedakty.pl

Subscribe feed