Archive for luty, 2012
Robertowi Lewandowskiemu już po zakończeniu obecnego sezonu może ubyć rywal do gry napadzie Borussii Dortmund. Jak donosi “Sina Sports” swoje zainteresowanie Lucasem Barriosem zgłosił chiński klub – Guangzhou Evergrande.
Barrios nie ma obecnie zagwarantowanego miejsca w podstawowym składzie Borussii i coraz częściej mówi się o jego odejściu z Signal Iduna Park. Bardzo blisko pozyskania Paragwajczyka podczas zimowego okna transferowego było angielskie Fulham, jednak w ostatniej chwili negocjacje zostały zerwane i Barrios został w Dortmundzie.
Jak donoszą media, Guangzhou jest gotowe do wyłożenia za Barriosa w lecie nawet 15 milionów euro. Oprócz snajpera Borussii, na liście życzeń Chińczyków znajdują się tacy piłkarze jak Didier Drogba i Michael Ballack. Wcześniej, za Wielki Mur powędrował były napastnik Chelsea Londyn Nicolas Anelka.
źródło: pilkanozna.pl
Niemcy i Hiszpania są zdaniem prezydenta Europejskiej Unii Piłki Nożnej (UEFA) faworytami tegorocznych mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie.
- Niemcy to aktualnie najlepszy zespół w Europie. Jest młody i kreatywny. W eliminacjach nie stracili ani jednego punktu i razem z Hiszpanami są wielkimi faworytami Euro 2012 – powiedział Platini w wywiadzie w niedzielnym wydaniu “Welt am Sonntag”.
- Szkoda, że do tego grona nie mogę zaliczyć moich rodaków. Po nieudanych mistrzostwach świata w RPA w 2010 roku mamy reprezentację w budowie. Gra w niej dwóch, trzech rzeczywiście dobrych zawodników, jak Karim Benzema czy Franck Ribery. Reszta to melodia przyszłości – dodał szef europejskiej centrali piłkarskiej, mistrz Europy z 1984 roku.
źródło: sportowefakty.pl
Mainz było faworytem meczu z Kaiserslautern. Ekipa Eugena Polanskiego chciała za wszelką cenę wygrać i udało jej się to. Wygrana 4:0 z drużyną Ariela Borysiuka to najniższy możliwy wynik. Szczególnie cieszy dobra forma Polanskiego, który znakomicie dyryguje grą kolegów w środku pola. Martwić za to może dyspozycja Ariela Borysiuka i brak w kadrze meczowej Jakuba Świerczoka.
Mecz 23. kolejki Bundesligi rozpoczął się wybornie dla gospodarzy. Wspaniałe podanie z głębi pola otrzymał Mohamed Zidan. Egipcjanin spokojnym strzałem już w 2. minucie zdobył bramkę, która od samego początku ustawiła Mainz dzisiejsze spotkanie.
Piłkarze Kaiserslautern byli ewidentnie zaskoczeni tym, że od samego początku spotkania musieli gonić wynik. Ariel Borysiuk i jego koledzy wyglądali jak drużyna juniorów grająca przeciwko seniorom. Gospodarze skrzętnie to wykorzystywali, grając pewnie, spokojnie i dokładnie. W środku pola w drużynie Mainz wszystkim wspaniale dowodził Eugen Polanski, którego forma cały czas idzie w górę.
Kolejny cios Mainz zadało w 17. minucie. Doskonałe rozegranie w środku pola. Soto dograł do Szalaia, a Węgier spokojnie zdobył gola na 2:0. Przy tej bramce swój udział niestety miał Ariel Borysiuk, który powinien wcześniej przerwać akcję.
Gospodarze ewidentnie szli za ciosem. Kilkanaście sekund po golu na 2:0, Szalai powinien zdobyć gola numer trzy. Jednak w tej sytuacji napastnikowi Mainz zabrakło celności.
Drużyna Kaiserslautern przebudziła się dopiero w 26. minucie, kiedy Destroff strzelając z dystansu pomylił się nieznacznie. To podrażniło gospodarzy, bowiem w 30. minucie przeprowadzili akcję, która dała im bramkę numer trzy. I ponownie jednym z antybohaterów był Ariel Borysiuk. Były zawodnik Legii Warszawa potknął się na środku boiska, co wykorzystali gracze Mainz rozgrywając szybką akcję, wykończoną ładnym strzałem i bramką Mullera.
Bramka na 3:0 zdecydowanie podcięła skrzydła piłkarzom Kaiserslautern na dłuższy czas. Pod koniec pierwszej połowy koledzy Ariela Borysiuka mogli „napocząć” grających już na luzie gospodarzy. Ale najpierw w poprzeczkę trafił Tiffert, a potem głowę strzelał Abel. Ale w pierwszej połowie bramki gościom to nie przyniosło.
Druga połowa powinna rozpocząć się bramką na 4:0. Jednak Ariel Borysiuk tym razem stał się bohaterem wybijając piłkę z linii bramkowej. Kolejne minuty nie przynosiły wielu emocji. Druga połowa wyglądała tak, jakby po pierwszej części meczu zawodnicy gospodarzy wyczerpali akumulatory i tylko spokojnie kontrolowali grę. Ciekawiej zrobiło się dopiero w 67. minucie. Caliguri znalazł się sam na sam z bramkarzem Kaiserslautern, jednak przegrał pojedynek z zawodnikiem gości.
Ponownie gorąco na trybunach w Moguncji zrobiło się w 74. minucie za sprawą Choupo-Motinga. Napastnik gospodarzy wykorzystał kiks Jorgensena i wbił kolejny gwóźdź do trumny Kaiserslautern.
Ponownie ciekawiej zrobiło się w 80. minucie. Strzelał Wagner, ale jego uderzenie było jak postawa Kaiserslautern – fatalne.
Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic istotnego, no może oprócz zejścia z boiska Eugena Polanskiego, którego żegnały na prawdę głośne oklaski. Mainz pewnie wygrało 4:0 i z optymizmem może przygotowywać się do następnej ligowej kolejki, którą to możesz już obstawiać dzięki zakładom sportowym.
Japończyk Shinji Kagawa może być gotowy do gry na najbliższe spotkanie Bundesligi z Hannoverem 96. Pomocnik Borussii Dortmund wrócił we wtorek do treningów z zespołem.
- Wszystko wygląda dobrze – powiedział trener mistrzów Niemiec, Juergen Klopp po treningu. – Musimy poczekać i zobaczyć jak zareaguje jego kostka. Nie chcemy wywierać na niego żadnej presji – dodał.
Kagawa wrócił do zajęć z zespołem zaledwie sześć dni po tym, jak nabawił się swojego urazu w czasie treningu, a z jego powodu nie zagrał w wygranym 1:0 spotkaniu z Herthą Berlin. Przed kontuzją 22-latek był w doskonałej formie i strzelił cztery gole w ostatnich czterech meczach.
źródło: onet.pl
Sebastian Boenisch otrzymał powołanie do reprezentacji Polski na mecz towarzyski z Portugalią (29 lutego), ale jego powrót do kadry w najbliższym spotkaniu “Biało-czerwonych” stanął pod znakiem zapytania. Piłkarz doznał kontuzji podczas treningu.
Z tego powodu Boenisch nie znalazł się w kadrze Werderu Brema na ostatni ligowy mecz z Hamburgerem i, jak podaje niemiecki “Kicker”, nie zagra także w kolejnym z FC Nuernberg. 25-letni obrońca ma jednak nadzieję, że będzie mógł wystąpić 29 lutego w spotkaniu reprezentacji Polski. Wszystko zależy jednak od badań, które wkrótce ma przejść.
Boenisch wrócił dopiero do gry po ciężkiej kontuzji kolana, którą odniósł we wrześniu 2010 roku.
Piłkarz urodzony w Gliwicach, a wychowany w Niemczech, zadebiutował w reprezentacji Polski 4 września 2010 roku w meczu towarzyskim z Ukrainą. Przed kilkoma dniami trener Franciszek Smuda powołał go do kadry na mecz z Portugalią, choć po kontuzji nie rozegrał ani jednego oficjalnego meczu w barwach swojego klubu.
źródło: interia.pl
Sezon Bundesligi wkracza w decydującą fazę, wszystkie najnliższe spotkania możesz obstawiać już dzisiaj na www.bwin.com Bayern Monachium walczy o mistrzostwo, ale Bawarczycy już myślą o kolejnym sezonie. Niedawno zapewnili sobie angaż utalentowanego Xherdana Shaqiriego, a teraz podpisali kontrakt z obrońcą Borussii Moenchengladbach Dante.
Bayern poinformował, że 28-letni Dante zostanie ich nowym zawodnikiem po zakończeniu sezonu. Według informacji “Bilda” Bawarczycy zapłacą za brazylijskiego piłkarza 4,7 miliona euro.
Dante jest podporą defensywy Borussii Moenchengladbach i to w dużym stopniu dzięki niemu “Źrebaki” zajmują drugie miejsce w tabeli i stracili tylko 13 goli.
- Mam wielki szacunek do tego, co udało nam się zrobić w Borussii. Jednak jeśli mam zagrać na mistrzostwach świata w Brazylii w 2014 roku, to będę miał na to większe szanse w takim klubie, jak Bayern, Barcelona lub Real Madryt – argumentował swoją decyzję Dante.
źródło: wp.pl
Borussia Dortmund pokonała w meczu 22. kolejki Bundesligi Herthę Berlin. W wyjściowym składzie mistrzów Niemiec zobaczyliśmy trzech Polaków. Spotkania nie dokończył Łukasz Piszczek, który z powodu kontuzji opuścił boisko w przerwie.
Zwycięstwo piłkarzom Kloppa nie przyszło łatwo. Nowy trener berlińczyków świetnie ustawił zespół. Hertha ograniczyła Borussii pole manewru w środku boiska i mistrzowie Niemiec mieli ogromne problemy ze stwarzaniem groźnych sytuacji.
Od pierwszych minut w ataku Borussii wystąpił Lucas Barrios. Tuż za nim miejsce kontuzjowanego Kagawy zajął Lewandowski. I w ataku Borussii często go brakowało. Paragwajczyk zmarnował w pierwszej części kilka świetnych okazji. Jedną miał też Łukasz Piszczek. Polski obrońca nie wykorzystał jednak pojedynku jeden na jeden z bramkarzem Herthy Kraftem.W drugiej połowy Piszczka na boisku już nie zobaczyliśmy. Jak się okazało, jeszcze przed przerwą Polak odniósł kontuzję i jego miejsce w drugiej odsłonie zajął Owomoyela. Dalej grali dwaj Polacy, ale w pierwszym kwadransie świetne okazje stwarzali sobie gospodarze, głównie za sprawą fatalnych błędów w obronie mistrzów Niemiec.
Gdy wydawało się, że Borussia tego meczu nie ma prawa wygrać, w 66. minucie zobaczyliśmy świetną akcję w wykonaniu Polaków. Po dośrodkowaniu Błaszczykowskiego i ładnym uderzeniu głową Lewandowskiego piłka najpierw odbiła się od rąk Krafta, a później od poprzeczki. Na szczęście dla gości spadła pod nogi Grosskreutza, który przewrotką pokonał bramkarza.
Po stracie gola gospodarze zwątpili w osiągnięcie dobrego wyniku. Borussia kontrolowała przebieg meczu i wygraną dowiozła do końca.
źródło: sport.pl
Napastnik Hamburgera SV Paolo Guerrero chce założyć się ze swoim kolegą z reprezentacji Peru i Werderu Brema Claudio Pizarro, kto wygra sobotni mecz ligi niemieckiej. Stawką miałby być… koń.
28-letni Guerrero od lat jest miłośnikiem jeździectwa. W swoim kraju jest właścicielem dziewięciu wierzchowców, ale marzy o takim, który mógłby wygrywać gonitwy.
Taką samą pasję ma Pizarro, ale ma również więcej szczęścia. Jego konie są znane na wyścigach na całym świecie i nie raz triumfowały.
Guerreo i Pizarro poznali się przed dziesięcioma laty w Monachium. Od tamtej pory są przyjaciółmi i spędzają razem wiele wolnych chwil.
źródło: przegladsportowy.pl
Kilkanaście dni temu Juergen Klopp przedłużył kontrakt z Borussią Dortmund do czerwca 2016 roku. Władze mistrzów Niemiec są przekonane, że to był strzał w dziesiątkę.
Praca Kloppa jest oceniana bardzo wysoko, ale nie może być inaczej. Przecież ten trener poprowadził Borussię w zeszłym sezonie do mistrzostwa Niemiec. Obecnie zespół z Dortmundu udowadnia, że może obronić tytuł.
Jednak co będzie w momencie, kiedy Borussia zacznie zawodzić? Długoterminowy kontrakt sprawia, że zwolnienie trenera wiązałoby się z gigantycznym odszkodowaniem. Tym w Dortmundzie nikt się nie przejmuje.
Niemcy: Nowy kontrakt dla Lewandowskiego? – KLIKNIJ!
- Mogę wykluczyć taki scenariusz, że przed 2016 rokiem powiem Juergenowi: musimy się rozstać. Mamy do niego absolutne zaufanie – powiedział Hans-Joachim Watzke, prezes Borussii.
źródło: pilkanozna.pl
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach Robert Lewandowski przedłuży kontrakt z Borussią Dortmund. Mistrzowie Niemiec robią wszystko, by zatrzymać swojego najlepszego strzelca na wiele lat.
Czy dojdzie do sfinalizowania transferu pomiędzy niemiecka drużyną a polskim zawodnikiem? Sprawdź jak tę sytuacją oceniają zakłady bukmacherskie.
Jak informuje SportBild, Borussia Dortmund zaoferowała Robertowi Lewandowskiemu przedłużenie kontraktu do 30 czerwca 2016 roku. Obecna umowa Polaka wygasa w połowie 2014 roku. Doniesienia te potwierdza agent “Lewego”. – To prawda, rozmawialiśmy już o możliwym przedłużeniu umowy – stwierdził Maik Barthel.
23-letniemu napastnikowi podoba się w drużynie Juergena Kloppa i póki co nie ma zamiaru zmieniać barw klubowych, chociaż… – Dla mnie liczy się obecnie tylko Borussia, a następnie mistrzostwa Europy. Co będzie potem, nie mogę powiedzieć na 100 procent. Wszystko jest możliwe, to oczywiste. Jeśli pojawi się jakaś atrakcyjna oferta, będziemy ją rozpatrywać – mówi Lewandowski.
Niedawno media informowały, że polskim snajperem interesuje się Bayern Monachium. Karl-Heinz Rummenigge nie wyklucza, że jego klub spróbuje wyciągnąć Lewandowskiego z Dortmund. – Jak dotąd nie złożyliśmy oferty za niego – ucina.
źródło: sportowefakty.pl