Polacy budują potęgę Bundesligi

Piszczek broni, Błaszczykowski podaje, a Lewandowski strzela i klub z Dortmundu jest już wiceliderem Bundesligi. Borussia wraca na salony. Podopieczni Jürgena Kloppa wygrali w środę czwarty ligowy mecz z rzędu i awansowali na pozycję wicelidera Bundesligi.

Spory w tym udział Polaków, którzy w ostatnich dwóch spotkaniach mogą pochwalić się łącznie dwoma golami i trzema asystami. – To nie sen, mój zespół naprawdę zasłużył na ten dorobek – chwalił podopiecznych Kloppa po rozgromieniu Kaiserslautern 5:0.

12 punktów po pięciu seriach spotkań to najlepszy start Borussii od dziewięciu lat. – Na razie nie ma co mówić o celach, po prostu robimy swoje. Liga jest tak wyrównana, ze wszystko może się jeszcze odwrócić – tonuje nastroje Robert Lewandowski.
Ale fani pamiętają, że po poprzednim tak udanym starcie sezonu Borussia zdobyła mistrzostwo Niemiec, a na dodatek doszła do finału Pucharu UEFA. To był jednak łabędzi śpiew wielkiej drużyny z przełomu wieków, która w 1997 r. wygrała Ligę Mistrzów. Potem z powodu kłopotów finansowych klub opuściła większość czołowych graczy, a na ich miejsce przyszli znacznie tańsi i słabsi zawodnicy. Jeszcze na przełomie wieków Borussia potrafiła wydać 25 mln euro na Marcio Amoroso czy 15 mln na Tomasa Rosickiego. Potem klub popadł jednak w ogromne długi, wprowadzono wariant oszczędnościowy i kupiony za 4,5 mln Robert Lewandowski to najdroższy transfer klubu z Zagłębia Ruhry od siedmiu lat. Ta cena pokazuje jak duże oczekiwania są z nim związane. To jego ogromna sylwetka reklamuje sklep firmowy Borussii w centrum miasta.

źródło: onet.pl

Comments are closed.

Subscribe feed