Piłkarze Borussii Dortmund są blisko wywalczenia mistrzostwa Niemiec, a już mają zagwarantowany udział w Lidze Mistrzów. Prezes Hans-Joachim Watzke uważa, że z tego tytułu klub zarobi co najmniej 20 milionów euro. Połowa zostanie zainwestowana w drużynę.
Cztery kolejki przed zakończeniem sezonu Borussia, której zawodnikami są Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski, jest liderem i ma osiem punktów przewagi nad Bayerem Leverkusen.
Watzke w wywiadzie dla portalu “Der Westen” zapewnił, że pieniądze zarobione na udziale w Champions League zostaną rozsądnie zainwestowane, a klub nadal będzie prowadził politykę stosunkowo skromnych wydatków transferowych.
- Zakładamy, że z tytułu udziału w LM nasz budżet zasili kwota 20 mln euro. Połowę tej sumy zainwestujemy w drużynę. Pięć milionów przeznaczymy na modernizację stadionu, bo poprawy wymaga strefa mieszana, szatnie dla sędziów i strefa VIP. Ostatnią ćwiartkę podzielimy między zobowiązania, które nad nami ciążą, a to, co zostanie… odłożymy na gorsze czasy – powiedział Watkze.
Za jego kadencji klub nie wydał na jednego piłkarza więcej niż pięć milionów euro. Takiej strategii Watzke nie zamierza zmieniać. – To oczywiście tylko nasze założenie, a nie Biblia, ale zamierzamy rozsądnie wydawać pieniądze. Na drużynę chcemy wydać 10 mln euro, więc by pozyskać piłkarza za 12, on sam musiałby zapłacić brakujące dwa… – zaznaczył szef Borussii.
Obecnie na wynagrodzenia piłkarzy klub wydaje rocznie 36,5 mln euro. Po zdobyciu tytułu, jak szacuje Watzke, ta pozycja budżetu wzrośnie do 40 mln. – Podwyżki nie będą więc duże, ale sukces trzeba docenić – oznajmił.
Jego zdaniem, kluczowi zawodnicy powinni pozostać w klubie. – Oferty oczywiście będą, z tym się liczymy. Ale nie po to w marcu przedłużamy z kimś kontrakt, by w czerwcu go sprzedać. Co prawda trudno byłoby nam powstrzymać piłkarza przed transferem do Realu Madryt czy Barcelony, ale tam też mają tylko 11 miejsc w składzie… – dodał, zaprzeczając, że “Królewscy” złożyli konkretną ofertę pozyskania tureckiego pomocnika Nuriego Sahina.
- I o tej propozycji wiedzą rzekomo wszyscy, a tylko nic nie słyszeli o niej Real, Borussia i Nuri – uciął temat prezes dortmundzkiego klubu.
źródło: sportowefakty.pl
